Zagrał w loterii, a później ją pozwał. Twierdzi, że wygrał 340 mln dolarów

Zagrał w loterii, a później ją pozwał. Twierdzi, że wygrał 340 mln dolarów

Kupony
Kupony Źródło: Shutterstock
Taki finał sprawy mógłby zaboleć każdego. Mężczyzna był pewien, że trafił w loterii szczęśliwe liczby, jednak ostatecznie okazało się, te były inne, niż ogłoszono na początku. Sprawa trafiła do sądu.

Sytuacja miała miejsce w USA. To właśnie tam John Cheeks był pewien, że wygrał w loterii Powerball aż 340 mln dolarów. Taki zastrzyk gotówki całkowicie mógł zmienić jego życie. Szybko okazało się jednak, że z pieniędzy nici. Doszło do fatalnego nieporozumienia, któremu winny był błąd strony internetowej. Mężczyzna postanowił, że się nie podda.

Wygrana czy fatalny błąd? Był pewien, że wygrał

Gracz o wygranej dowiedział się dopiero po dłuższym czasie, bo kuponu nie sprawdził natychmiast. Porównał swoje numery z tymi podanymi na stronie internetowej i przekonany był, że wygrał 340 mln dolarów. Faktem szybko zaczął chwalić się swojej rodzinie i nawet nie przyszło mu do głowy, że mogło dojść do pomyłki. Efekt był jednak inny.

Podczas sprawdzania wyników na stronie internetowej, zrobił zdjęcie, bo tak zalecał organizator. Szczęśliwy wynik widział w portalu przez około trzy dni, a po tym czasie udał się do odpowiedniej instytucji, by spieniężyć kupon. Wtedy pojawiły się problemy.

Mężczyzna oskarża loterię. Sprawa trafiła do sądu

Po tym jak okazało się, że wypłata nagrody nie jest możliwa, mężczyzna natychmiast udał się do centrum nagród Biura Loterii i Gier DC, które odpowiada za cały proces. Tam dowiedział się, że wcale nie wygrał. Okazało się, że jedna z liczb, która figurowała na jego kuponie, nie pokrywała się z tymi wylosowanymi w programie. Nie chodziło jednak o to, że mężczyzna coś przeoczył, sprawa jest bardziej skomplikowana.

Po czasie biuro loterii wyjaśniło mu, że doszło do błędu i na stronie opublikowano niewłaściwe liczby, które znajdowały się na kuponie mężczyzny. Zalecano mu, by wyrzucił kupon do kosza i odpuścił. Pokrzywdzony nie zamierzał się poddać. Zebrał wszystkie zdjęcia i dowody na wygraną, a następnie zgłosił się do adwokata. Prawnik natychmiast zasugerował, że organizator powinien wypłacić zadośćuczynienie, gdyż błąd nie był winą jego klienta. Po tym, jak sprawa od roku stoi w miejscu, zajął się ją sąd. Czy John Cheeks otrzyma, choć część pieniędzy, które miały trafić w jego ręce? Na ten moment nic nie wiadomo.

Wspomniana wygrana padła w 1 stycznia 2024 roku. W ręce zwycięzcy trafiło ponad 842 mln dolarów.

Czytaj też:
Wyniki Lotto z 17 lutego. Te liczby padły m.in. w losowaniach Mini Lotto
Czytaj też:
Szczęśliwiec rozbił bank. W moment został miliarderem

Opracowała:
Źródło: The Guardian