Poczta rekrutuje kontrolerów abonamentu rtv. Niepłacący mają powód do obaw?

Poczta rekrutuje kontrolerów abonamentu rtv. Niepłacący mają powód do obaw?

Rząd chce monitorowania mediów
Rząd chce monitorowania mediówŹródło:Shutterstock / Balazs Bodo
Dolnośląski oddział Poczty Polskiej poszukuje kontrolerów abonamentu rtv. Czy powinno to niepokoić osoby posiadające telewizor lub odbiornik radiowy, ale uchylające się od płatności? Niekoniecznie.

Poczta Polska we Wrocławiu prowadzi rekrutację na stanowisko ds. kontroli abonamentu rtv. Wcześniej podobna rekrutacja miała miejsce także w innych dużych miastach – informuje serwis Wirtualne Media. Rzecznik prasowy tej instytucji Daniel Witowski odmówił odpowiedzi na pytania, czy zwiększanie zatrudnienia przełoży się na większa liczbę kontroli odbiorników telewizyjnych i radiowych w domach Polaków. – Poczta Polska nie udostępnia takich informacji – powiedział.

Poczta Polska szuka kontrolerów abonamentu

Z ogłoszenia wynika, że praca odbywa się od poniedziałku do piątku w godzinach 7-15, a kontrolerzy mogą liczyć na umowę o pracę. Ich zadaniem będzie „przeprowadzanie kontroli obowiązku rejestracji urządzeń RTV na terenie województwa dolnośląskiego, wsparcie w zakresie opracowywania odpowiedzi na pisma wyjaśniające od abonentów i promowanie rejestracji odbiorników RTV”.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji dysponuje danymi, z których wynika, że na prawie 2,4 mln płatników zobowiązanych do płacenia za abonament rtv, robi to tylko nieco ponad 800 tys. Czy niepłacących można przymusić do dokonania wpłat? Owszem, ale nie jest to łatwe.

Uprawnionym do przyjmowania wpłat abonamentu rtv jest Poczta Polska S.A. Ma ona pewne uprawnienia w zakresie ściągalności (egzekwowania) abonamentu, ale nie są one szerokie. Kilka dni temu Ministerstwo Finansów ujawniło najnowsze dane dotyczące ściągalności podatku radiowo-telewizyjnego – i nie ma zaskoczenia: jest ono na bardzo niskim poziomie.

Według wstępnych danych w okresie od stycznia do grudnia 2023 r., na podstawie tytułów wykonawczych wystawionych w związku z nieuiszczoną opłatą abonamentową za używanie odbiornika, wyegzekwowano 22,1 mln zł należności głównej. Od stycznia do grudnia 2022 r. była to kwota 43,5 mln zł, a w 2021 r. – 47,9 mln zł.

W minionym roku w związku z zapłatą zaległości zostały zakończone postępowania egzekucyjne prowadzone na podstawie 28,4 tys. tytułów wykonawczych. To o 50,8 proc. mniej niż w 2022 r., kiedy było ich 57,8 tys. Z kolei w 2021 r. takich tytułów było wystawionych 67,8 tys.

Miesięczna opłata za radioodbiornik wynosi 8,70 zł, a za odbiornik telewizyjny – 27,30 zł. Nie są to duże pieniądze, więc naturalnym jest pytanie, dlaczego Polacy odmawiają płacenia. Część z oszczędności, jeszcze inni nie chcą zarejestrować odbiorników, bo zdają sobie sprawę, że pozostawią w ten sposób ślad w dokumentach i w przyszłości uprawnione organy będą mogły łatwiej skontrolować, czy nadal mają obowiązek płacenia. Wielu Polaków zapewnia, że nie ogląda telewizji publicznej i nie słucha Polskiego Radia, lecz wybiera nadawców komercyjnych. Prawdą jest, że część posiadaczy telewizorów w ogóle nie ogląda telewizji jako takiej, a dużego ekranu używają do oglądania filmów ze streamingu albo gier. Przepisy nie nadążają za zmianami technologicznymi i zmianą przyzwyczajeń i nadal zakładają, że kto ma telewizor, ten ogląda telewizję (w tym kanały nadawcy publicznego). Nic dziwnego, że widzowie buntują się przeciwko takiemu podejściu.

Wbrew popularnemu przekonaniu, listonosze nie mają uprawnienia do kontrolowania, czy w mieszkaniu znajduje się odiornik radiowy lub telewizyjny. Warto to podkreślić, bo po tym jak taka informacja pojawiła się w przestrzeni medialnej, część niepłacących Polaków zaczęła bać się otwierać drzwi listonoszowi.

Abonament rtv: kto może kontrolować nasze mieszkania?

Chcąc obalić ten szkodliwy mit, kilka miesięcy temu Poczta Polska opublikowała na swojej stronie artykuł „Abonament RTV: obalamy mity, przedstawiamy fakty”. Podkreśliła w nim bardzo wyraźnie, że listonosze nie posiadają uprawnień do przeprowadzania kontroli obowiązku rejestracji odbiorników. „Dokonują tego wyłącznie upoważnieni pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej – nadmieniła Poczta Polska. Takie osoby podczas kontroli muszą pokazać legitymację służbową, a na życzenie kontrolowanego, także dowód osobisty” – czytamy w tekście.

Kontrolerzy rzadko prowadza działania w prywatnych mieszkaniach – w swojej pracy koncentrują się na firmach. „Zgodnie z ustawą obowiązek rejestracji odbiorników oraz obowiązek przeprowadzania kontroli dotyczy wszystkich użytkowników odbiorników RTV. Poczta Polska skupia się jednak głównie na firmach i instytucjach. Ilość kontroli w gospodarstwach domowych jest znikoma i stanowi jedynie odsetek wszystkich kontroli” – wyjaśnia PP.

Czytaj też:
Jest przełom ws. KPO. 600 mld zł trafi do Polski
Czytaj też:
„Kieślowski nie musiał dorabiać na Uberze”. O co chodzi w proteście młodych filmowców?

Opracowała:
Źródło: Wprost