Kaucja znika po najmie? Eksperci mówią wprost, co jest legalne

Kaucja znika po najmie? Eksperci mówią wprost, co jest legalne

Polski rynek najmu ma problemy?
Polski rynek najmu ma problemy? Źródło: Shutterstock / fizkes
Kaucja od lat wzbudza spory między właścicielami a najemcami. Eksperci tłumaczą jej zasady

Kaucja to jedno z częstszych źródeł konfliktów między właścicielami mieszkań a najemcami. Eksperci portalu GetHome.pl przypominają najważniejsze zasady związane z tym zabezpieczeniem interesów wynajmującego, które wciąż bywają nieznane obu stronom umowy.

– Gdyby ktoś pokusił się o przygotowanie rankingu aspektów najmu, które najczęściej powodują spory lokatorów z właścicielami mieszkań, to temat kaucji na pewno uplasowałby się wysoko – mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu GetHome.pl.

Jak zauważa, mimo rosnącej popularności profesjonalnych form najmu, kaucja nadal pozostaje standardowym zabezpieczeniem właścicieli mieszkań.

– Właściciele mieszkań na wynajem często nie wiedzą na przykład tego, że powinni zwrócić najemcy pieniądze po waloryzacji. Niewiedza stanowi problem również po stronie najemców (lokatorów) – podkreśla ekspert.

Lokatorska ustawa określa zasady kaucji

Problemy wokół rozliczania kaucji wynikają przede wszystkim z nieznajomości przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, która w przypadku najmu mieszkań ma pierwszeństwo przed ogólnymi regulacjami kodeksu cywilnego.

– To właśnie wspomniana ustawa jest kluczowa w kontekście wynajmu lokali mieszkalnych jako akt prawny bardziej szczegółowy względem kodeksu cywilnego. Ustawa o ochronie praw lokatorów wskazuje między innymi, że: „Zawarcie umowy najmu może być uzależnione od wpłacenia przez najemcę kaucji zabezpieczającej pokrycie należności z tytułu najmu lokalu, przysługujących wynajmującemu w dniu opróżnienia lokalu (…)” (art. 6 ust. 1). – wyjaśnia Prajsnar.

Wskazuje on również na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 grudnia 2013 r. (I OSK 2154/13), który potwierdza, że wpłacenie kaucji może być warunkiem zawarcia umowy najmu. Jednocześnie właściciel nie ma pełnej dowolności w jej ustalaniu – obowiązują bowiem limity ustawowe.

Ile wynosi maksymalna kaucja?

Zgodnie z przepisami maksymalna wysokość kaucji nie może przekraczać:

  • dwunastokrotności miesięcznego czynszu z dnia zawarcia umowy – ogólny limit dla zwykłego najmu,
  • sześciokrotności miesięcznego czynszu – limit obowiązujący w przypadku najmu okazjonalnego oraz instytucjonalnego.

– Niezależnie od rodzaju najmu, kaucja podlega zwrotowi w ciągu miesiąca od dnia opróżnienia lokalu, oczywiście po ewentualnym potrąceniu należności właściciela mieszkania. Wariant najmu (okazjonalny, instytucjonalny lub zwykły) nie ma również znaczenia w kontekście wymaganego waloryzowania kaucji – zauważa ekspert portalu GetHome.pl.

Waloryzacja kaucji

Jak tłumaczy Andrzej Prajsnar, mechanizm waloryzacji polega na uwzględnieniu zmian wysokości czynszu, jakie nastąpiły od chwili pobrania kaucji do momentu jej zwrotu.

– Innymi słowy, zwaloryzowany zwrot kaucji uwzględnia podwyżkę czynszu, która dokonała się od czasu zawarcia umowy najmu. Co ważne, waloryzacja nie może być ujemna w razie obniżenia czynszu. W takim przypadku właściciel mieszkania zwraca najemcy kwotę kaucji, jaką wcześniej pobrał (z możliwością ewentualnych odliczeń – np. za uszkodzenia lokalu) – wyjaśnia ekspert.

Waloryzowana kwota stanowi podstawę do dalszego rozliczenia. Dopiero od niej właściciel może potrącić należności przysługujące mu na dzień opróżnienia lokalu.

Czytaj też:
Ożywienie na rynku wtórnym. W tych miastach mieszkania drożeją

Kaucję mogą pomniejszyć nie tylko szkody w mieszkaniu

Jak wskazują eksperci GetHome.pl, katalog należności potrącanych z kaucji jest stosunkowo szeroki. Najczęściej obejmuje on:

  • niezapłacony czynsz oraz odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu,
  • zaległości związane z opłatami niezależnymi od wynajmującego (np. za wodę, ścieki, energię, gaz, wywóz odpadów),
  • koszty zużycia elementów wyposażenia technicznego mieszkania, o których mowa w art. 6b ust. 2 pkt 4 ustawy o ochronie praw lokatorów (np. równowartość zużycia kuchenki gazowej według cen z dnia rozliczenia),
  • należności wynikające z wykonania przez właściciela zastępczych robót związanych z odnowieniem lokalu lub naprawami obciążającymi najemcę,
  • odszkodowanie za udokumentowane i oszacowane szkody powstałe z winy najemcy.

Eksperci podkreślają jednak, że każde potrącenie musi mieć solidne uzasadnienie i odpowiednią dokumentację.

– Istnieje jednak wspólna zasada. Mianowicie, każde pomniejszenie powinno być odpowiednio udokumentowane w kontekście powodów. Próby wykorzystywania swojej przewagi przez wynajmujących poprzez nieuczciwe rozliczanie kaucji należy ocenić jednoznacznie negatywnie. Naturalnie, musimy też pamiętać o „grzechach” najemców, którzy czasem kwestionują oczywiste uszkodzenia mieszkania. Sprawniejsze procedury sądowe na pewno pomogłyby w eliminowaniu przykładów nieuczciwości – zarówno po stronie wynajmujących, jak i najemców. – podsumowuje Prajsnar.

Czytaj też:
Polacy budują na potęgę. Dane wskazują na mocny trend
Czytaj też:
Od liczb do uczuć. Rewolucja w mieszkaniówce

Źródło: WPROST.pl / GetHome.pl