Ciężki transport idzie na tory. Na początek mobilność militarna

Ciężki transport idzie na tory. Na początek mobilność militarna

PKP Cargo
PKP Cargo Źródło: Shutterstock / SaskiaAcht
Szybkie przemieszczanie sił zbrojnych – oto czego podjęła się kolejowa spółka PKP Cargo we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej. Czyli da się jednak przerzucić w Polsce transport na tory? Tak.

2,4 mld straty to już przeszłość. Spółka PKP Cargo przeszła restrukturyzację, poprawia wyniki i wychodzi na prostą. Słowo klucz do odzyskania utraconej pozycji to tym razem „dual use”, czyli podwójne zastosowanie infrastruktury – kolej na co dzień będzie nadal osiągała cele komercyjne, ale w sytuacjach kryzysowych lub w czasie wojny skupi się na realizacji zadań wojskowych.

Ministerstwo Obrony Narodowej oraz PKP Cargo podpisały porozumienie dotyczące współpracy w zakresie kolejowego transportu wojskowego. Umowa ma zwiększyć możliwości szybkiego przemieszczania i zdolności do sprawnego transportu żołnierzy i ciężkiego uzbrojenia na terenie Polski oraz w ramach działań sojuszniczych NATO.

MON ratuje komercyjne przewozy kolejowe

– PKP Cargo to spółka, którą objęliśmy w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Od dwóch lat wyprowadzamy tę spółkę na prostą – powiedział Władysław Kosiniak – Kamysz, szef Ministerstwo Obrony Narodowej – Polska jest jednym z największych obszarów, które są brane pod uwagę do przeprowadzenia kluczowych ćwiczeń dla NATO, bardzo często gościmy wojska sojusznicze. To także transport sprzętu dla walczącej Ukrainy. Wszystko wymaga współpracy między nami a resortem infrastruktury, między nami a PKP – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

– PKP Cargo wraca do systemowej i strategicznej roli nie tylko jako przewoźnik będący kręgosłupem gospodarki, ale także istotny element bezpieczeństwa i obronności państwa – tłumaczył minister infrastruktury Dariusz Klimczak. O takie rozwiązanie od lat walczyły w PKP Cargo związki zawodowe.

Zyskają też polskie drogi, które nie będą rozjeżdżane przez ciężki sprzęt, także podczas wojskowych ćwiczeń. Umowę można potraktować także jako krok milowy i ważny dowód w dyskusji o przerzuceniu w niedalekiej przyszłości części towarów transportowanych przez Polskę do tej pory przez TIR-y.

Węgiel pociągnął PKP Cargo na dno

2025 rok był pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania spółki PKP Cargo na zasadach określonych prawem restrukturyzacyjnym – w ramach postępowania sanacyjnego. Działania optymalizacyjne objęły strukturę organizacyjną, zatrudnienie (grupowe zwolnienie 500 osób), sposób zarządzania majątkiem oraz procesy operacyjne. Rok podatkowy 2025 zakończył się dla PKP Cargo zyskiem netto w wysokości 73,7 mln zł, a dla grupy kapitałowej – dodatnim wynikiem netto 39,4 mln zł, wobec 2,4 mld zł straty z 2024 roku.

Plan Restrukturyzacyjny dla PKP Cargo został zatwierdzony przez Sędziego-Komisarza 18 marca 2026 roku. Spółka dąży też do zawarcia układu z wierzycielami.

Spółka złożyła pozew przeciwko Skarbowi Państwa na kwotę ponad 1,5 mld zł, twierdząc, że to wykonanie polecenia rządu PiS dotyczące transportu węgla w czasie kryzysu energetycznego w 2022 roku przyniosło jej gigantyczne straty. PKP Cargo zrealizowała te narzucone przewozy odrzucając inne, bardziej zyskowne komercyjne zlecenia. Problemem był też niedopasowany do potrzeb rynku kosztowny tabor. Z powodu utraty wartości niepotrzebnych węglarek spółka musiała zrobić odpis w wysokości 2,1 mld zł, który mocno obciążył wynik finansowy za 2024 rok.

Czytaj też:
Rozhuśtany kurs akcji PKP Cargo. Marcin Wojewódka odwołany
Czytaj też:
Niesprzedany węgiel sprowadzony przez PiS w 2022. Poważne problemy