Marcin Dobrock, prezes Mondelez Polska: Pandemia nas zahartowała, ale nie spowolniła

Marcin Dobrock, prezes Mondelez Polska: Pandemia nas zahartowała, ale nie spowolniła

Marcin Dobrock, dyrektor zarządzający Mondelez Int. w Polsce i krajach bałtyckich
Marcin Dobrock, dyrektor zarządzający Mondelez Int. w Polsce i krajach bałtyckich / Źródło: Materiały prasowe
Biznes Mondelez w Polsce jest w dobrej kondycji, nadal rośnie, tak jak to było przez ostatnie 5 lat. Nie obyło się bez trudności, ale dzięki wspólnemu zaangażowaniu wszystkich pracowników i natychmiastowej adaptacji do nowych warunków, wprowadziliśmy większość planów strategicznych, mamy dobre wyniki sprzedaży, a nasze fabryki pracowały i nadal produkują bez przestojów – mówi w rozmowie z „Wprost” Marcin Dobrock, dyrektor zarządzający Mondelez Int. w Polsce i krajach bałtyckich.

Pandemia koronawirusa znacznie wpłynęła na podejście do biznesu. Jakie wartości według Pana stały się kluczowe w obecnej sytuacji?

Pandemia koronawirusa zmieniła naszą rzeczywistość. To doświadczenie było i jest niezwykle trudne, ale skłoniło nas też do ważnych refleksji. Dowiedzieliśmy się, że tak podstawowe sprawy jak regularne spotkania z bliskimi, czy pójście do biura, nie są już takie oczywiste. Pandemia między innymi pokazała jak ważna jest empatia, zarówno w życiu codziennym, jak i w biznesie. Wpłynęła na nasze relacje i sposób, w jaki się komunikujemy, ale nie zmieniła ich znaczenia oraz tego, jak bardzo ich potrzebujemy na co dzień. Kluczowe więc jest bycie blisko siebie, nawet jeżeli w inny sposób niż normalnie.

Jakie kroki podjęliście, aby ograniczyć negatywny wpływ koronawirusa?

Bardzo szybko dostosowaliśmy się do wyzwań, jakie przyniosła pandemia i do nowej rzeczywistości. Zdrowie i bezpieczeństwo naszych pracowników, które zawsze były dla nas priorytetem, teraz nabrały jeszcze większego znaczenia. Z perspektywy odpowiedzialności społecznej ważne było ograniczenie transmisji wirusa, a jednocześnie umożliwienie pełnienia ról społecznych naszym pracownikom np. opiekuna starszych rodziców, czy dzieci uczących się z domu. Stworzyliśmy specjalny zespół, którego zadaniem było dostosowanie do nowych realiów sposobu naszego działania, m.in. poprzez wprowadzenie pracy zdalnej, którą kontynuujemy, czy reorganizację sprzedaży terenowej na początku pandemii. Ponadto, zapewniliśmy pracownikom wszelkie niezbędne środki ochrony osobistej, nowe narzędzia i rozwiązania technologiczne ułatwiające kontakt i codzienną pracę, udział w szkoleniach oraz wsparcie emocjonalne. Umożliwiliśmy dostęp do konsultacji psychologicznych oraz organizowaliśmy różnego rodzaju warsztaty. Istotna była też komunikacja. Zależało nam nie tylko na utrzymaniu stałego kontaktu i zaangażowania naszych pracowników oraz wsparciu ich w tej trudnej sytuacji, ale także zachęceniu do zachowań prozdrowotnych i przestrzegania reżimu sanitarnego. Dlatego, we wszystkich naszych lokalizacjach prowadziliśmy kampanie informacyjne na ten temat.

Jak jest zabezpieczona produkcja firmy przed ewentualnymi przypadkami zachorowań wśród pracowników?

Mamy aż 7 fabryk w Polsce, więc skala naszej odpowiedzialności oraz ewentualnego ryzyka jest bardzo duża. Jesteśmy producentem żywności, dlatego nasze standardy dotyczące bezpieczeństwa i reżimu sanitarnego utrzymywane w fabrykach zawsze były na bardzo wysokim poziomie. Co więcej, w trakcie pandemii wprowadziliśmy dodatkowe środki ochrony, a nasze restrykcje znacznie wykraczały poza wymogi sanepidu. Na przykład, stosowaliśmy kamery termowizyjne, przeprowadzaliśmy masowe badania przesiewowe, jak również ściśle przestrzegaliśmy regularnego mycia rąk, przed przystąpieniem do pracy i w jej trakcie.

Czy oprócz dbania o zdrowie i bezpieczeństwo swoich pracowników, wprowadzono jakieś zmiany we współpracy z partnerami zewnętrznymi?

W trosce o ich zdrowie i bezpieczeństwo wprowadziliśmy zmiany w sposobie pracy z dostawcami, jak również w naszych planach biznesowych. Jednym z przykładów jest produkcja reklamy nowej linii produktów Milka dla dzieci. Pierwotny plan zakładał zdjęcia w specjalnym studio z nadzorem dużego zespołu, z zagranicznym reżyserem na czele. Ostatecznie, reklamę nakręciliśmy w domu operatora, który jednocześnie był aktorem, a w rolę dziecka wcieliła się jego córka. Z dodatkowej ekipy na miejscu był tylko reżyser. Surowe obostrzenia i reżim sanitarny zapewniły bezpieczeństwo, a udział ojca z córką pozwolił ukazać prawdziwą historię rzeczywistych chwil zabawy, które inspirują do wspólnego spędzania czasu z dziećmi bez wychodzenia z domu.

Żeby sprostać oczekiwaniom klientów, otworzyliście oficjalny sklep Mondelez na Allegro. A nie dalej jak 3 lata temu nie widzieliście potrzeby inwestycji w sprzedaż internetową. Co się zmieniło od tego czasu i na ile istotnym w strategii rozwoju firmy jest w tej chwili kanał e-commerce?

Sprzedaż internetowa zawsze leżała w obszarze naszych zainteresowań natomiast kilka lat temu w branży spożywczej był to obszar niszowy. Nadal stanowi on jedynie 1,5 proc. całości biznesu, ale zdajemy sobie sprawę, że to kanał przyszłości także w naszej branży ponieważ rośnie dwucyfrowo. Jego zaletą jest wygoda i dostęp do znacznie szerszej niż w sklepach stacjonarnych, oferty, a także bezpieczeństwo zakupów, które w obecnych czasach nabrało szczególnego znaczenia. Cieszę się, że dzięki współpracy z Allegro konsumenci będą mogli wybierać produkty spośród niemal całego naszego portfolio. Warto również pamiętać, że działania w obszarze e-commerce rozwijamy także z innymi naszymi klientami.

Początek pandemii to czas, gdy firmy mierzyły się przede wszystkim z podstawowymi potrzebami zapewnienia bezpieczeństwa oraz ochrony zdrowia pracowników i klientów. Potem zaczęły odpowiadać także na potrzeby otoczenia. W jakie obszary zaangażował się Mondelez?

To dla nas naturalne, że szczególnie w tak trudnej sytuacji, wykorzystujemy naszą skalę i możliwości, żeby wspierać potrzebujących. Powiedziałbym, że to nasze zaangażowanie można podzielić na trzy obszary – inicjatywy korporacyjne, brandowe oraz oddolne akcje pracowników, które zawsze chętnie wspieramy. Globalnie przekazaliśmy potrzebującym 27,9 mln $, co blisko dwukrotnie przekroczyło zakładany pierwotnie poziom wsparcia. W Polsce kwotą 150 tys. zł wsparliśmy Fundusz Interwencyjny WOŚP, produktowo zaangażowaliśmy się w wielkanocną akcję PCK oraz regularne działania Banków Żywności. Z kolei jedną z inicjatyw społecznych podejmowanych przez nasze marki była kampania marki Milka „Czas delikatności”, w ramach której zorganizowaliśmy loterię promocyjną „Wygrywaj i pomagaj z Milką”, w ramach której łącznie przekazaliśmy 400 000 zł dla trzech organizacji charytatywnych: Stowarzyszenie Mali Bracia Ubogich, Fundacja Czerwone Noski Klown w Szpitalu, Fundacja Zwierzęca Polana.

Wspomniał Pan, że w akcje niesienia pomocy zaangażowali się także oddolnie sami pracownicy. Co udało się zorganizować?

Takich akcji było naprawdę wiele. Autentyczne zaangażowanie pracowników i ich oddolne inicjatywy to jest coś, co wyróżnia Mondelez. I dla mnie osobiście jest to szczególnie cenne, że nasi pracownicy niezależnie od tego czy pracują w biurze, fabryce, globalnym Centrum RDQ czy sprzedaży terenowej chcą pomagać innym i zapraszają do tego także pozostałe osoby z naszej firmy. Jedną z pierwszych inicjatyw w 2020 roku była aukcja charytatywna owieczek w maseczkach ręcznie robionych przez naszą koleżankę z firmy.

Akcja była popularna nie tylko w Polsce. Dołączyli do niej pracownicy z całej Europy. Dzięki zebranym środkom wsparliśmy wiele organizacji walczących z COVID-19. Inną akcją była zbiórka charytatywna wyposażenia szkolnego dla potrzebujących dzieci w naszych fabrykach, którą nazwaliśmy „Pierwszy dzwonek”. Z kolei w warszawskim biurze przed Świętami, nasi pracownicy spełnili marzenia ponad 40 dzieci z lokalnej świetlicy środowiskowej, które napisały listy do Św. Mikołaja. To tylko trzy przykłady z wielu.

Jakie jeszcze działania w tym zakresie planuje firma?

Planów i pomysłów mamy wiele. Zawsze szczególnie bliska była mi troska o edukację młodych ludzi, a także docenianie tych, którzy na co dzień pomagają innym. Staramy się być aktywni również w tych obszarach. Obecnie jesteśmy w trakcie organizacji wirtualnych warsztatów dla młodzieży oraz wolontariuszy organizacji pozarządowych. Tematów jest bardzo dużo, zaczynając od rozwoju kariery zawodowej, przez komunikację, zarządzanie zespołem i projektami, aż po dzielenie się pasją i dbanie o siebie, co jest szczególnie istotne w obecnych czasach.

Które obszary odpowiedzialnego biznesu są dla Państwa kluczowe?

W Mondelez skupiamy się na tych obszarach, gdzie możemy mieć największy pozytywny wpływ dzięki naszej globalnej skali. Dbamy o otoczenie na każdym etapie naszej działalności – od wydajności gospodarstw rolnych, na których uprawniane są surowce wykorzystywane do produkcji naszych wyrobów, przez ograniczenie negatywnego wpływu naszej produkcji na środowisko, aż po umożliwienie recyklingu opakowań naszych produktów. Mamy wiele globalnych programów, które nam to umożliwiają np. Harmony, które dotyczy zrównoważonego pozyskiwania pszenicy oraz Cocoa Life, w ramach którego ziarno kakaowca jest uprawiane z troską o naturę i lokalne społeczności. Ważne jest dla nas wprowadzanie zmian systemowych w całej branży, które realnie odpowiadają na potrzeby dzisiejszego świata. Dlatego na co dzień współpracujemy z rolnikami, rządami, organizacjami pozarządowymi i stowarzyszeniami, które wspierają nas w osiąganiu tych celów. Osiągnięte postępy w realizacji naszych zobowiązań szczegółowo przedstawiamy w publikowanym co roku raporcie Snacking Made Right.

Do momentu wybuchu pandemii priorytetowym kierunkiem działań CSR dla wielu przedsiębiorców na całym świecie była ekologia. W jaki sposób Mondelez dba o środowisko?

Jednym z działań, które przedstawiamy w naszym corocznym raporcie jest podejście proekologiczne w łańcuchu dostaw i produkcji. Dzięki naszym działaniom zmniejszamy zużycie wody, ograniczamy emisję CO2, czy dążymy do tego, aby wszystkie nasze opakowania nadawały się do recyclingu – jesteśmy już na poziomie 93 procent. Staramy się także iść o krok dalej i zachęcać naszych konsumentów do odpowiedzialnego postępowania z odpadami. Dlatego wspólnie z innymi firmami i zewnętrznymi partnerami pracujemy nad rozwiązaniami systemowymi i edukacyjnymi w tym zakresie.

Skupiamy się również na dalszym rozwoju naszych kluczowych programów zrównoważonego rozwoju – na przykład we wrześniu 2020 roku do programu Harmony dołączyły Delicje, co zostało odzwierciedlone pojawieniem się logo na opakowaniach marki.

Ponadto, organizujemy kampanie komunikacyjne i mini akcje lokalne takie jak sadzenie drzew w okolicy naszych fabryk, które dostosowaliśmy do aktualnej rzeczywistości i panujących restrykcji. Zachęcamy także naszych pracowników do aktywności proekologicznych również w domu i w swoim najbliższym otoczeniu.

Czy zrównoważony biznes się opłaca? Jak wpływa na zwiększenie wartości firmy?

Nie patrzę na to w kategoriach opłacalności. Według mnie bycie wiodącą firmą to nie tylko powód do dumy, ale także ogromna odpowiedzialność. Jako lider rynkowy patrzymy na biznes długofalowo i sami musimy analizować czy sposób w jaki go prowadzimy jest jednocześnie dobry dla środowiska i społeczeństwa. W Mondelez społeczna odpowiedzialność to dla nas coś naturalnego, co przenika wszystkie obszary, w jakich funkcjonujemy. To część naszej strategii i odzwierciedlenie naszej kultury organizacyjnej, w której CSR był zawsze jednym z filarów. Takie podejście przynosi korzyści dla środowiska i lokalnych społeczności. Pozytywnie wpływa również na nasz wizerunek jako odpowiedzialnego producenta przekąsek oraz wartościowego pracodawcę, który zachęca pracowników do życia w zgodzie ze swoimi wartościami, daje przestrzeń do realizacji swoich projektów, które mają bezpośredni wpływ na ich najbliższe otoczenie.

A czym dla Pana jest codzienne myślenie prospołeczne i prośrodowiskowe? I czy ten aktualny, globalny trend ekologii jest trwały czy tylko modny?

Moim zdaniem mamy do czynienia ze strukturalną zmianą, a nie tylko chwilową modą. Warto tutaj zwrócić uwagę na nowe pokolenia, które świadomie działają na rzecz ochrony środowiska. Rzeczy materialne są dla nich mniej ważne, a istotny jest głębszy cel i misja. To dla nich naturalne. Dla mnie osobiście też jest to ważne. Mam obsesję na punkcie segregacji śmieci, a w ostatnich dwóch latach zmniejszyłem też konsumpcję mięsa o 90 proc. Przekonały mnie do tego kwestie środowiskowe, dobrostan zwierząt, a także wpływ na zdrowie.

Od czego dzisiaj zależy biznesowy sukces firmy?

Profesjonalny, pełen pasji i zaangażowania zespół, który na co dzień się wspiera i umie dostosować się do zmieniających się wymagań rynku, konsumentów i dzisiejszego świata jest kluczowy zarówno od strony biznesowej, jak i personalnej. Kolejnym czynnikiem jest odpowiedź na potrzeby konsumentów - słuchanie ich, obserwowanie trendów i oferowanie im wysokiej jakości produktów, które wpiszą się w ich potrzeby. Co więcej, konsumenci przy zakupie produktów coraz częściej zwracają uwagę na to, jakie wartości prezentuje dana marka i jaki wpływ ma produkcja ich ulubionej przekąski na środowisko. Podobnie pracownicy chcą pracować dla firm, które działają zgodnie z ich wartościami i w swoich działaniach nie kierują się tylko zyskiem. Natomiast w przypadku klientów, kluczowe jest partnerstwo i wzajemne zrozumienie. Widzimy, że zachowania kupujących w trakcie pandemii się zmieniły – naszą ambicją jest dopasowanie się do nich wspólnie z naszymi klientami.

2020 z pewnością był rokiem specyficznym. Jak Pan ocenia obecną sytuację firmy, prawie rok po wybuchu pandemii?

Biznes Mondelez w Polsce jest w dobrej kondycji, nadal rośnie, tak jak to było przez ostatnie 5 lat. Pandemia nie wpłynęła na nasze wyniki. Nie obyło się bez trudności, ale dzięki wspólnemu zaangażowaniu wszystkich pracowników i natychmiastowej adaptacji do nowych warunków, wprowadziliśmy większość planów strategicznych, mamy dobre wyniki sprzedaży, a nasze fabryki pracowały i nadal produkują bez przestojów.

Jakie wyniki finansowe w obecnej sytuacji osiąga firma Mondelez International na świecie i w Polsce?

Globalnie przychody netto Mondelez wzrosły w ostatnim roku o 3,7 proc. W Polsce i krajach bałtyckich, za które jestem odpowiedzialny odnotowaliśmy wzrost o ponad 5 proc. To było możliwe tylko dzięki elastyczności i zaangażowaniu naszych pracowników.

Chociaż nie wiemy, co nas jeszcze czeka przez najbliższe miesiące, to te wyniki wzmocniły zaufanie naszych pracowników i ich wiarę w nasze możliwości. Pracownicy widzą, że damy radę nawet w trudnych warunkach. W trakcie pandemii skupiliśmy się na tym, żeby poradzić sobie jak najlepiej, wspierać się i działać razem. Zadbaliśmy o swoje bezpieczeństwo, przestawiliśmy się na nowy tryb pracy i skoncentrowaliśmy na zapewnieniu ciągłości biznesu. Nasze dobre wyniki są tego efektem.

Czy zauważalne są w ostatnim czasie zwiększone zakupy na słodycze i przekąski czy wręcz przeciwnie? Mondelez będzie zwiększać w związku z tym produkcję czy nie ma takiej potrzeby?

Z naszego globalnego raportu Snacking Made Right wynika, że spożycie przekąsek na całym świecie w 2020 r. wzrosło. Blisko 90 proc. ludzi podczas pandemii je więcej (46 proc.) lub tyle samo (42 proc.) przekąsek, co wcześniej. Globalnie kategorie przekąsek nadal rosną, a Mondelez zwiększa swoje udziały. Zmieniła się natomiast rola przekąsek – wcześniej jedliśmy je w biegu, między kolejnymi spotkaniami. W trakcie pandemii drobna przekąska pomagała oderwać myśli od trudnej rzeczywistości, była namiastką normalności i pozwalała na chwilę wytchnienia. Co więcej, stała się również sposobem na nawiązanie kontaktu z innymi, nawet na odległość. Jednocześnie konsumenci są bardziej świadomi, patrzą na jakość przekąsek i kontrolują ilość i wielkość porcji. Co do zwiększania produkcji, to na bieżąco dostosowujemy ją do zapotrzebowania rynku.

A jakie produkty są najchętniej kupowane w ostatnim czasie?

Konsumenci stawiają na znane i sprawdzone marki np. Milka czy Delicje. Ta oferta podstawowa była bardziej popularna niż marki mniej znane. Dodatkowo, kiedy większość czasu spędzaliśmy w domach, zwiększyło się zapotrzebowanie na produkty w formatach familijnych lub takich, którymi można się dzielić np. tabliczki Milka i Nussbeisser. Kategoria tabliczek wzrosła o prawie 6 proc. w 2020 r. Również kategoria ciastek w Polsce pokazuje dobre wyniki. Widzimy też, że konsumenci więcej i chętniej sięgali po tańsze ciastka i bardziej zwracali uwagę, czy cena jest adekwatna do jakości. Z naszego portfolio np. Łakotki zanotowały dwucyfrowy wzrost.

Jakie są plany inwestycyjne dla firmy na rok 2021?

Mamy zdrowy biznes, który rośnie w tempie 5 procent rok do roku. Moim zadaniem jest kontynuacja tego trendu. Będziemy więc kontynuować inwestycje w nasze marki i ich odpowiednie wsparcie, zarówno marketingowe, jak i sprzedażowe.

A jakie są Pana przewidywania co do przyszłości firmy, jeśli koronawirus nie da za wygraną i będziemy się z nią zmagać przez kolejnych kilka miesięcy, a może nawet lat? Czy z powodu efektów pandemii Mondelez będzie zmuszony zmienić strategię?

Pandemia nauczyła nas pokory i tego, że wielu rzeczy nie da się przewidzieć, ale przekonaliśmy się, że jesteśmy w stanie szybko dostosować się do panujących warunków. Jestem fanem Formuły 1 więc posługując się analogią tego sportu do naszego biznesu: reguły gry się zmieniają i my jako zespół przechodzimy regularnie testy i sprawdzamy, jak dopasować nasz samochód, styl jazdy i narzędzia takie jak portfolio, plany promocyjne i dystrybucję do zmieniających się warunków – to dla nas coś naturalnego. Nieustannie obserwujemy rynek i wpływ jaki ma na niego pandemia. Podejmujemy decyzje i wprowadzamy zmiany do naszej strategii i planów. Nie mówię, że będzie lekko, jestem świadomy, że jeszcze wiele wyzwań przed nami, ale wierzę, że dzięki elastycznemu podejściu, doświadczeniom z minionego roku a przede wszystkim świetnemu i zaangażowanemu zespołowi damy radę.

Artykuł został opublikowany w 7/2021 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także