Zoo ostoją dla zagrożonych gatunków

Zoo ostoją dla zagrożonych gatunków

Dodano:   /  Zmieniono: 

Ogrody zoologiczne to nie tylko miejsca edukacji i rozrywki. Ich głównym zadaniem jest hodowla gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem. Co ciekawe, wiele z nich nie występuje już w naturze. Dzięki działalności zoo możemy je oglądać, a czasem - przywracać na łono przyrody, tak jak w przypadku żubra.

,,Ludziom wciąż się wydaje, że dyrektor zoo to osoba, która jeździ po świecie, łapie zwierzęta i pokazuje je w klatkach za pieniądze. Owszem, tak było - w XIX w. Obecnie działalność ogrodów zoologicznych opiera się na czterech filarach, z których najważniejszy to ochrona i hodowla zagrożonych gatunków zwierząt" - mówi serwisowi infoWire.pl dr Andrzej Kruszewicz, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie. Pozostałe cele to edukowanie, wspieranie nauki i dopiero na końcu - zapewnianie rekreacji.

Zoo współpracują z ośrodkami akademickimi badającymi psychikę i zwyczaje zwierząt. Opracowują również księgi rodowodowe oraz prowadzą monitoring pozwalający określić wielkość populacji i jej funkcjonowanie w naturze oraz hodowli. Ponadto wydają podręczniki - kompendia wiedzy o różnych gatunkach, zawierające informacje między innymi o żywieniu, fizjologii i rozmnażaniu.

,,Prowadzona hodowla wymaga niezwykłej dbałości. Przeziębieni pracownicy nie przychodzą do pracy, by zminimalizować ryzyko zarażenia podopiecznych. Zespół musi być zdrowy i - uwaga! - zgodny, ponieważ zwierzęta są bardzo wrażliwe. Goryle od razu wyczuwają konflikty między ludźmi. Są wówczas niespokojne, staramy się więc unikać wszelkich animozji" - opowiada ekspert.

Wszystko po to, by zapewnić zwierzętom właściwą opiekę, zdobyć o nich jak największą wiedzę i uchronić je przed wyginięciem. ,,To zadziwiające, jak wiele zwierząt nie występuje już w naturze. Wiele gatunków przetrwało właśnie dzięki zoo. Czasem któryś z nich udaje się przywrócić na łono przyrody. Obecnie pracujemy nad ponownym wprowadzeniem koni Przewalskiego na stepy Mongolii" - informuje rozmówca.

KO, KK



dostarczył infoWire.pl
 

Czytaj także