Podsumowanie tygodnia: Inflacja w górę, średnie wynagrodzenie też. Niestety, to drugie bez większego wpływu na nasze życie

Podsumowanie tygodnia: Inflacja w górę, średnie wynagrodzenie też. Niestety, to drugie bez większego wpływu na nasze życie

Zakupy w sklepie
Zakupy w sklepie / Źródło: SM Sales Force Agency
Przeciętne wynagrodzenie w maju było wyższe o 10 procent w porównaniu do maja 2020. Powód do zadowolenia? Niestety, wyjaśnienie tego skoku jest prozaiczne.

Kończący się tydzień obfitował w ważne wydarzenia gospodarcze. Poznaliśmy m.in. dane dotyczące inflacji zebrane przez Główny Urząd Statystyczny i Narodowy Bank Polski.

Polska z jedną z najwyższych w Unii Europejskiej inflacji

Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że popis naszej drużyny narodowej na Euro 2020 nie przejdzie do historii bohaterskich zmagań sportowych, więc dyskusje o piłce nie rozpalają wyobraźni Polaków. Jest inny temat, który poruszamy w rozmowach towarzyskich przy stole, gdy spotykamy w centrum handlowym dawno niewidzianego znajomego i rozmawiamy z rodziną o tym, na co sobie pozwolić w najbliższym czasie. To ceny, które nieustannie idą w górę i niestety nic nie zwiastuje, by miały się zatrzymać.

Z danych Eurostatu wynika, że w maju 2021 roku wzrosły one w Polsce o 4,6 procent. To jeden z najwyższych odczytów we wszystkich państwach Unii Europejskiej. Z wyższą inflacją mierzą się tylko Węgrzy (5,3 procent). Na drugim biegunie jest Grecja, w której odnotowano spadek cen.

W Polsce ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju wzrosły o 4,7 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem – o 0,3 proc. – podał w Główny Urząd Statystyczny. Według przyjętej przez niego metodologii, inflacja wyniosła 4,6 procent, więc i tak jest minimalnie lepsza niż zakładano.

twitter

Jakie towary i usługi zadecydowały? Szczególnie mocno drożało mięso, które dołożyło 0,07 pkt. proc. w 0,3-proc. miesięcznym wzroście inflacji. W samym maju zdrożało o 1,1 proc., a rok do roku o 1,8 proc. Bardzo szybko w górę idą ceny mięsa drobiowego – o 6,2 proc. w maju i 18,5 proc. rok do roku.

Jakieś dobre wiadomości? W maju staniały paliwa o 0,9 proc., za co odpowiedzialne jest umocnienie złotego. To jednak tylko część większego obrazka: cena paliw poszła w górę o 33 proc. rok do roku.

Czytaj też:
Ceny nadal rosną. GUS: Inflacja ponownie w górę

Skok średniej płacy. Powód do zadowolenia?

Pocieszeniem może się okazać informacja, średnie wynagrodzenie w formach zatrudniających powyżej 9 osób wzrosło w porównaniu do maja 2020 roku o 10,1 proc. W piątek GUS podał, że wynosiło 5637,34 zł brutto.

Zadowolenie jest połowiczne: porównujemy zeszłomiesięczne dane z miesiącem, w którym gospodarka wyszła poturbowana po koronawirusie. W kwietniu i maju 2020 roku odnotowano gwałtowne wyhamowanie wzrostu płac. O ile przed pandemią rosły w tempie 6-7 proc., po jej wybuchu spowolniły do niecałych 2 proc. Ten właśnie efekt niskiej bazy porównawczej sprawił, że teraz statystyki są tak dobre – wyjaśnia serwis money.pl.

Podkreślmy: GUS podaje kwoty brutto. 5637,34 zł brutto daje pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę około 4 020 zł na rękę.

twitter

Spółka budująca elektrownię jądrową zmieniła nazwę

PGE EJ 1 powstałą w 2010 roku i miała być odpowiedzialna za budowę polskich siłowni jądrowych. Powstanie jakiejkolwiek to pieśń bardzo odległej przyszłości (jeśli w ogóle). 16 czerwca spółka zmieniła nazwę na Polskie Elektrownie Jądrowe.

W marcu 2021 roku spółka PGE EJ1 zmieniła właściciela. Skarb Państwa odkupił udziały od PGE, Enei, Tauronu i KGHM. Łączna kwota przekracza pół miliarda złotych.

– Nabycie przez Skarb Państwa 100 proc. udziałów w PGE EJ 1 jest elementem przygotowania do realizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowe [...]. Rezultaty działań prowadzonych przez spółkę będą niezbędnym wkładem do dokumentacji, która umożliwi rządowi podjęcie wiążącej decyzji dotyczącej wyboru technologii i partnera do budowy elektrowni jądrowych w Polsce – mówił pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, podpisujący umowę w imieniu Skarbu Państwa.

Czytaj też:
Co z PGE EJ 1? Spółka od elektrowni jądrowych w Polsce zmieniła nazwę

Koronawirus ponownie sparaliżował chińskie porty

Przewoźnicy morscy złapali oddech po tym, jak w marcu kontenerowiec Ever Given zablokował na kilka dni południową część Kanału Sueskiego i uniemożliwił transport. Każdy dzień opóźnień w dostawach to wielotysięczne straty dla armatorów oraz odbiorców towarów, np. zakładów czekających na części czy sklepów z elektroniką.

Po kilku dniach kanał był spławny i nie spełniły się czarne scenariusze, które zakładały nawet kilkutygodniowe udrażnianie go.

Cierpliwość odbiorców chińskich towarów ponownie została wystawiona na próbę. Z powodu pojawienia się nowych ognisk koronawirusa w południowych Chinach, wstrzymano pracę w kilku portach, z których każdego dnia powinno wypływać setki kontenerowców – informuje CNN.

Wprawdzie większość obostrzeń już odwołano, ale trudno nadgonić pracę, jeśli porty takie jak ten w Yantian (50 mil na północ od Hongkongu), przez który codziennie przechodzą towary mogące zapełnić 36 000 kontenerów, został zamknięty na prawie tydzień. Choć już otwarty, to nadal działa na 70 proc. swoich możliwości. CNN informuje, że pełną przepustowość odzyska najwcześniej na koniec czerwca. W innych portach w prowincji Guangdong sytuacja wygląda podobnie.

W Europie nie tylko dłużej poczekamy na zamówienia, ale też musimy się liczyć ze wzrostem cen importowanych z Dalekiego Wschodu towarów. Według londyńskiej firmy Drewry Shipping, stawki na ośmiu głównych trasach Wschód – Zachód wzrosły w porównaniu z tym samym okresem rok temu. Największy skok cen nastąpił na trasie z Szanghaju do Rotterdamu w Holandii (w górę o 534 proc. r/r).

Czytaj też:
Koronawirus znów paraliżuje chińskie porty. Zakupy mogą nie dotrzeć przed wakacjami

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także