Rekordowa inflacja w USA. Inwestorzy uciekają do „bezpiecznych przystani”

Rekordowa inflacja w USA. Inwestorzy uciekają do „bezpiecznych przystani”

Polska rezerwa złota
Polska rezerwa złota Źródło: Narodowy Bank Polski
Inflacja w USA bije rekordy. Odczyt na poziomie 6,8 proc. jest najwyższy od czerwca 1982 roku. Rynek nie został jednak w żaden sposób zaskoczony, ponieważ wszystkie wskaźniki wypadły „w punkt”.

Ceny konsumpcyjne w USA wzrosły w listopadzie o 0,8 proc. w stosunku do października. Po wyłączeniu cen energii i żywności, dynamika cen miesiąc do miesiąca wyniosła solidne 0,5 proc. W ujęciu rocznym CPI urósł z 6,2 proc. do 6,8 proc. To rekord od czerwca 1982 roku. Wskaźnik bazowy podniósł się z 4,6 proc. do 4,9 proc.

Dane wskazują szeroką presję inflacyjną. Ceny energii urosły o 3,5 proc., auta używane o 2,5 proc., nowe samochody o 1,1 proc., bilety lotnicze o 4,7 proc. a noclegi o 3,2 proc. Dużą rolę odegrał tu czynnik tzw. „wąskich gardeł” w produkcji oraz silniejszy popyt na usługi wymagające kontaktu z klientem. Wzrost tych składowych jest prawdopodobnie przejściowy. Bardziej Rezerwę Federalną powinna martwić sytuacja związana z cenami czynszów, które ponownie wzrosły. Stanowią one jedną trzecią koszyka CPI. W przyszłym roku presja cenowa prawdopodobnie utrzyma się na podwyższonym poziomie, nawet jeśli zatory w produkcji i niedobór materiałów znikną.

Rekordowa inflacja w USA. Fed przyspieszy działanie

Patrząc na piątkowe dane rośnie prawdopodobieństwo wcześniejszego wyjścia Fed-u z QE i taka decyzja może zapaść już w najbliższą środę. Ostatnio poznaliśmy także dobre dane z rynku pracy. Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do najniższego poziomu od ponad pół wieku. Możliwe jest, że padnie decyzja o podwojeniu ograniczenia do 30 mld USD miesięcznie. Oznaczałoby to wówczas, że zakupy aktywów z rynku zostałyby zakończone nie w połowie roku a pod koniec I kwartału.

Dolar zareagował po 14:30 osłabieniem. Dane CPI były identyczne co konsensus rynkowy, co oznacza, że w dużym stopniu były już wycenione. W średnim terminie USD powinien nadal zyskiwać w szczególności do euro. Polityka EBC wydaje się być nadal mocno akomodacyjna a pierwsza podwyżka stóp w strefie euro jest położona zdecydowanie dalej na horyzoncie niż ta w USA. Ponowne zejście w EUR/USD do poziomu 1,1200 to moim zdaniem tylko kwestia czasu.

Złoty się umocnił, ale czeka na kolejną decyzję RPP

Złoty cały czas od momentu ostatniej podwyżki stóp procentowych jest dość stabilny. EUR/PLN oscyluje między 4,62 a 4,60. Konferencja prasowa prezesa NBP lekko wpłynęła na umocnienie PLN, jednak ruch aprecjacyjny był kosmetyczny. Notowania pary walutowej cały czas znajdują się nad średnioterminową linią trendu wzrostowego.

W tym tygodniu poznamy odczyt inflacji CPI (finalny) oraz wskaźnik bazowy. Wyższe od oczekiwań wartości mogą być katalizatorem do tego, aby ten poziom techniczny został przełamany. Złotemu z pewnością pomogłaby gołębia decyzja Rezerwy Federalnej (mniej prawdopodobna), która osłabiłaby dolara a tym samym pozytywnie wpłynęła na waluty CEE.

Czytaj też:
Hardt z RPP: Inflacja będzie dalej rosła. Uważam, że podwyżki stóp procentowych były spóźnione

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik