Będzie pomoc dla kredytobiorców. A co z frankowiczami?

Będzie pomoc dla kredytobiorców. A co z frankowiczami?

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: Twitter / Kancelaria Premiera
Z korzyści ogłoszonej dziś przez premiera ustawy o wsparciu kredytobiorców nie skorzystają frankowicze. Premier wyjaśnił, że ich zobowiązania opierają się na wskaźnikach, na które NBP nie ma wpływu.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki przedstawił elementy rządowego wsparcia dla kredytobiorców. Na początek będą cztery miesiące wakacji kredytowych w tym i w przyszłym roku, finansowe wsparcie z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, a w początkiem 2023 roku WIBOR ma zostać zastąpiony przez inny wskaźnik.

– Chcemy przeprowadzić szybko działania, które mają pomóc Polakom w spłacie kredytów hipotecznych. Dzisiaj na Radzie Ministrów zaproponowaliśmy nowe rozwiązania, które zostaną skierowane do kilkudniowych konsultacji – powiedział premier na konferencji prasowej, w której wzięła także udział minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

twitter

Czy ustawa o wsparciu kredytobiorców obejmie też frankowiczów?

W części poświęconej na pytania dziennikarzy padło zapytanie o to, czy ustawa obejmie także spłacających kredyty w obcych walutach, przede wszystkim frankowiczów, którzy od kilku lat zgłaszają nieprawidłowości w swoich kredytach i zalewają sądy pozwami o unieważnienie umowy lub zmianę sposobu obliczania pozostałego do spłaty kapitału.

Premier rozwiał nadzieję zadłużonych we frankach, którzy mieli nadzieję, że i oni będą mogli liczyć na ustawowe wakacje kredytowe czy dopłaty. Wyraźnie powiedział, że to wsparcie wyłącznie dla spłacających kredyty złotówkowe. – Spłaty kredytów walutowych odnoszą się do innych wskaźników, np. Libor, ale nie podlegają zmianom, które reguluje Narodowy Bank Polski – powiedział Morawiecki.

Czytaj też:
Będzie pomoc dla kredytobiorców. Premier przedstawił szczegóły