Nerwowo nie tylko na giełdach i w kryptowalutach. Niepewny jest także kurs złota

Nerwowo nie tylko na giełdach i w kryptowalutach. Niepewny jest także kurs złota

Polska rezerwa złota
Polska rezerwa złota Źródło: Narodowy Bank Polski
Inwestorzy przeżywają bardzo trudny czas. Nie dość, że dołują giełdy, a kryptowaluty spadły do poziomów niewidzianych od roku, to niepewne jest także złoto.

Podczas środowej sesji najwięcej uwagi inwestorów na rynku złota przyciągały dane dotyczące inflacji w Stanach Zjednoczonych. Te kluczowe dane makro były zresztą ważne na rynkach także wielu innych aktywów, głównie ze względu na ich oczekiwany wpływ na wartość amerykańskiego dolara.

Rzeczywiście, najwięcej emocji oraz zmienności na rynkach finansowych pojawiło się właśnie tuż przed oraz bezpośrednio po publikacji danych dotyczących inflacji w USA. Dane te pokazały bowiem, że w kwietniu inflacja CPI w USA znalazła się na poziomie 8,3% rdr, co było niższym odczytem niż inflacja marcowa (8,5% rdr), jednak wyższym odczytem niż spodziewano się na rynku (8,1% rdr). Podobnie wyglądał odczyt w przypadku inflacji bazowej CPI, która wyniosła 6,2% rdr przy poprzedniej wartości 6,5% rdr, ale oczekiwaniach 6% rdr.

Złoto reaguje na inflację w USA

Reakcja notowań złota na dane dotyczące inflacji w Stanach Zjednoczonych była niejednoznaczna. W godzinach poprzedzających odczyt notowania złota rosły, odreagowując straty z wcześniejszej części tygodnia, jednak tuż pod odczycie cena złota tąpnęła w dół. Była to reakcja na wspomniane wyższe od oczekiwań odczyty, które sprawiły, że pojawiły się oczekiwania wyraźnie jastrzębiego nastawienia Fed do polityki monetarnej (była to również reakcja na umocnienie amerykańskiego dolara). Jednak zniżka po danych była krótkotrwała, a notowania złota szybko powróciły do zwyżek. Ostatecznie kontrakty na kruszec zamknęły sesję powyżej poziomu 1850 USD za uncję.

W czwartek rano notowania złota znów delikatnie zniżkują, utrzymując się jednak w rejonie środowego zamknięcia. Kluczowym czynnikiem powstrzymującym notowania złota od dalszych zniżek może być status złota jako bezpiecznej przystani. Ostatnie dni na globalnych rynkach finansowych pokazały, że wśród inwestorów coraz wyraźniejsze są nastroje risk-off oraz strach przed spowolnieniem gospodarczym. W takich uwarunkowaniach, wielu inwestorów może chcieć posiadać złoto w swoim portfelu, nawet jako jego niewielką część. Natomiast ci inwestorzy, którzy już kruszec mają, raczej niechętnie będą się go pozbywać.

Czytaj też:
Złoto znów drożeje. Decyzja Fed zadziałała także na metale szlachetne

Źródło: ISBnews / Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI