Semeniuk: Ceny węgla podbił strach i spekulanci. Jutro rządowy plan obniżek

Semeniuk: Ceny węgla podbił strach i spekulanci. Jutro rządowy plan obniżek

Olga Semeniuk
Olga SemeniukŹródło:Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Rząd przygotowuje plan obniżki cen węgla opałowego. Po Radzie Ministrów minister Anna Moskwa ma przedstawić szczegóły. Wiceminister Olga Semeniuk zdradził część założeń.

Rząd chce walczyć z rosnącymi cenami węgla opałowego, które są efektem embarga na rosyjski surowiec, ale także paniki na rynku. Na Radzie Ministrów 14 czerwca zostanie przedstawiony szczegółowy plan działania, który już 4 czerwca podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział wicepremier i prezes partii Jarosław Kaczyński. Za przygotowanie rozwiązań odpowiedzialne jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Jutro po radzie Ministrów zostanie przedstawiony pakiet wsparcia, który nie będzie podnosił inflacji, a skraca łańcuch dostaw – powiedziała Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju i technologii na antenie Polskiego Radia 24. – Właśnie ta logistyka, która będzie rozłożona równomiernie w całym kraju, jest bardzo ważna – dodała.

Rząd chce powrotu cen sprzed wojny

Głównym założeniem rządowego programu pomocy jest ograniczenie cen opału. Obecnie osiągają one pułap 2500, a w niektórych miejscach kraju nawet 3000 zł za tonę. Przedstawiciele władzy podpowiadają, że można się spodziewać, że zostanie zwiększone wydobycie z polskich kopalni, do polskich portów zawiną statki z importowanym węglem, a także ograniczone zostaną problemy logistyczne.

– Ceny chcemy spuścić do poziomu sprzed wojny, czyli około tysiąca złotych za tonę. To ma jedno zadanie. Rozmawiamy głównie o rosnących ratach kredytów, które są uciążliwe dla gospodarstw domowych, a jednocześnie wysokich cenach węgla, który zabezpiecza ciepło w domach – powiedziała wiceminister rozwoju i technologii.

Ceny nakręcane przez strach

Olga Semeniuk powiedziała, że obecne ceny wynikają nie tylko z braków surowca, spowodowanych embargo na import z Rosji, ale także przez strach, który pojawił się wśród Polaków ogrzewających domy węglem. – Strach nakręca popyt na dany popyt czy usługę. Wpływa na to, że dotujemy pośredników. To samo działo się dwa lata temu na początku pandemii. Widać to było m.in. po cenach maseczek. Wtedy też były głosy, że powinniśmy regulować ceny – powiedziała. Dodała także, że rząd chce ograniczać strach, a przez to także działania spekulantów. – Jeśli skrócenie łańcuchów dostaw nie pomogą, to będziemy reagować dalej – zapewniła wiceminister.

Czytaj też:
Galopujące ceny węgla. Minister Anna Moskwa zdradza szczegóły rządowego planu pomocy

Źródło: Polskie Radio