DW: Niemcy straciły na wojnie 260 mld euro

DW: Niemcy straciły na wojnie 260 mld euro

Niemcy
Niemcy Źródło: Pixabay
Niemcy wskutek wojny na Ukrainie i wysokich cen energii straciły 260 mld euro - podaje Deutsche Welle, powołując się na analizy kilku instytutów badawczych. Trwająca niemal pół roku wojna szkodzi także rynkowi pracy.

Wojna w Ukrainie i wysokie ceny energii kosztują Niemcy setki miliardów euro. Do takiego wniosku doszły trzy instytuty badawcze: Instytut Badań nad Zatrudnieniem (IAB), Federalny Instytut Kształcenia Zawodowego (BIBB) oraz Towarzystwo Badań Strukturalnych nad Gospodarką (GWS), które opublikowały wspólne opracowanie.

Ile konkretnie stracili nasi sąsiedzi na wojnie i wysokich cenach energii? W publikacji, której szczegóły opisuje Deutsche Welle pada kwota 260 mld euro.

Negatywny wpływ wojny na rynek pracy

Badacze zwracają również uwagę, że trwająca blisko pół roku wojna szkodzi także rynkowi pracy. Prognozy wskazują, iż w nadchodzącym roku zatrudnienie może znaleźć ok. 240 tys. osób mniej niż w czasach bez wojny, a przewidywana średnia dla lat 2022-2028 wynosi 150 tys.

To nie koniec negatywnych prognoz. Według ekspertów niemiecki produkt krajowy brutto w ujęciu cenowym w całej gospodarce będzie w przyszłym roku o ok. 1,7 proc. niższy niż gdyby nie doszło do rosyjskiego ataku na Ukrainę. – Wzrost gospodarczy jest osłabiany szczególnie przez wzrost cen surowców kopalnych. Obciążają zarówno gospodarkę eksportową, jak i opcje konsumpcyjne gospodarstw domowych – podkreślono w opracowaniu.

Autorzy dokumentu założyli, że sankcje wobec Rosji będą obowiązywać do 2030 roku, nawet jeśli do tego czasu wojna się skończy. – Z powodu skutków wojny nie nastąpiło ożywienie gospodarcze po koronakryzysie – podkreśla cytowany przez Deutsche Welle Enzo Weber z Instytutu Badań nad Zatrudnieniem.

Badacze zwracają uwagę na fakt, iż za sprawą obecnej sytuacji ponownie w kłopotach znajdzie się branża hotelarska, która już została mocno dotknięta pandemią, a teraz prawdopodobnie odczuje skutki utraty siły nabywczej klientów. Innymi przegranymi są branże energochłonne, takie jak przemysł chemiczny i produkcja metali, ale także usługi społeczne.

Na rok 2030 autorzy opracowania przewidują pozytywne zjawisko w postaci 60 tys. pracowników. Jednak tylko przy założeniu, że ceny energii nie wzrosną jeszcze bardziej. Jeśli tak się stanie, Niemcy – jak przewiduje Weber – wpadną w recesję. W scenariuszu z dwukrotnie wyższymi cenami energii badacze przewidują najsilniejszy wpływ tego zjawiska na rynek pracy w roku 2024 – 660 tys. osób mniej zatrudnionych niż w czasach bez wojny.

Czytaj też:
Dobre wieści z Niemiec. Chodzi o inflację

Źródło: Deutsche Welle
 2

Czytaj także