Do Polski przypłynie więcej gazu z USA. Orlen z nową umową

Do Polski przypłynie więcej gazu z USA. Orlen z nową umową

Dan Brouillette i Daniel Obajtek
Dan Brouillette i Daniel Obajtek Źródło: Twitter / PKN Orlen
PKN Orlen z kolejną umową na dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych. „Uniezależnianie się od rosyjskich surowców”.

Do Polski przypłynie jeszcze więcej skroplonego gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych. PKN Orlen podpisał kolejną umowę. Podczas konferencji prasowej, która odbyła się 25 stycznia prezes Daniel Obajtek i prezes Dan Brouillette z Sempra Infrastructure złożyli podpisy pod kontraktem na 20 mln ton amerykańskiego surowca.

20 mln ton LNG ze Stanów Zjednoczonych

Jak powiedziano na konferencji prasowej, kontrakt został podpisany na okres 20 lat, co pozwoli na transport miliona ton LNG z USA rocznie. Surowiec będzie płynął do polskiego gazoportu, a niebawem dwóch terminali z Port Arthur w Teksasie. Kontrakt ma zaspokoić zapotrzebowanie 25 proc. gospodarstw domowych w Polsce.

– Wzmacniamy bezpieczeństwo energetyczne Polski nie tylko poprzez wielkie inwestycje w odnawialne źródła energii, ale też uniezależnianie się od rosyjskich surowców. Podpisaliśmy długoterminową umowę z Sempra Infrastructure, na mocy której sprowadzimy 20 mln ton skroplonego gazu LNG z USA – powiedział na konferencji prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Gazowce PKN Orlen

W koreańskiej stoczni w Ulsan powstały już dwa gazowce, które PKN Orlen wykorzysta do transportu LNG. Finalnie z Korei ma przypłynąć do Polski aż osiem tego typu jednostek. Będą one dostarczać skroplnony gaz do gazoportów w Świnoujściu, a także do powstającego w Gdańsku pływającego terminalu, na który Komisja Europejska przyznała współfinansowanie. Będzie ono pochodziło z instrumentu „Łącząc Europę” i jak podano, wyniesie 19,6 miliona euro, czyli blisko 80 milionów złotych.

„W koreańskim Ulsan odebraliśmy 2 z 8 gazowców zamówionych przez Grupę ORLEN. Własna flota umożliwi nam efektywny import LNG przede wszystkim z USA. Dostawy morskie już dziś pokrywają ok. 30 proc. zapotrzebowania kraju i obok Baltic Pipe są najważniejszym źródłem gazu dla Polski” – napisał na Twitterze prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Dodał także, że już teraz gaz sprowadzany do Polski pochodzi w całości z kierunku innego, niż Rosja.

Grupa Orlen będzie użytkować gazowce na podstawie długoterminowej umowy czarteru podpisanej z norweską spółką Knutsen OAS Shipping, która specjalizuje się m.in. obsłudze technicznej i handlowej statków do przewozu LNG. Zgodnie z umową armator będzie odpowiedzialny za obsadę załogi i stan techniczny jednostek. PGNiG Supply & Trading będzie miało pełną kontrolę handlową nad czarterowanymi gazowcami, podkreślono. Okres czarteru obejmuje 10 lat z możliwością przedłużenia. Każda z jednostek może przetransportować około 70 tys. ton LNG, co odpowiada ok. 100 mln m3 gazu ziemnego w stanie lotnym.

Czytaj też:
Orlen inwestuje miliardy w rafinerię w Gdańsku. Ruszyła budowa morskiego terminalu na Martwej Wiśle
Czytaj też:
Gazowe plany PKN Orlen na 2023 r.

 1

Czytaj także