Kiedy czternasta emerytura? Koncepcja rządu może się nie spodobać

Kiedy czternasta emerytura? Koncepcja rządu może się nie spodobać

Emeryci
Emeryci Źródło: Shutterstock / Oleg Elkov
Jeszcze w tym miesiącu rząd ma przyjąć ustawę dotyczącą czternastej emerytury. Wszystko wskazuje na to, że świadczenie będzie wypłacane na podobnych zasadach jak dotychczas. Zmiany mogą natomiast dotyczyć terminu wypłat dodatku, co może spotkać się ze sceptyczną reakcją seniorów.

Czternasta emerytura to rządowy dodatek dla seniorów, którego wyjściowa wysokość jest równa kwocie minimalnej emerytury. Świadczenie po raz pierwszy wypłacono pod koniec 2021 roku, wypłacono je również na przełomie sierpnia i września roku ubiegłego. Od tego roku „czternastka" – tak jak trzynasta emerytura – ma być świadczeniem stałym, co zapowiedział w październiku zeszłego roku prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Czternasta emerytura. Jaki termin?

Obecnie trwają prace nad ustawą ws. czternastej emerytury. Projekt ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów pod koniec marca. Z dotychczasowych wypowiedzi przedstawicieli rządu wynika, że nie ma co liczyć, by świadczenie – wzorem „trzynastki" – trafiało do wszystkich emerytów. Dodatek w pełnej wysokości (1588,44 zł brutto) otrzymają ci, których emerytura nie przekracza 2900 zł brutto. W przypadku pozostałych zastosowany ma zostać mechanizm „złotówka za złotówkę", co oznacza, że osoby z emeryturą na poziomie 4500 zł, w ogóle świadczenie nie otrzymają.

Zmiany mogą natomiast terminu wypłaty czternastej emerytury. Jak wspomniano, w roku ubiegłym miało to miejsce na przełomie sierpnia i września. Jak będzie w tym roku? Póki co nie wiadomo, bowiem jak ujawniła w niedawnym wywiadzie dla Polsat News minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, rząd przewiduje elastyczny zapis odnośnie terminu wypłaty świadczenia. Minister ds. zabezpieczenia społecznego – jak wyjaśniała szefowa resortu rodziny – ma w rozporządzeniu co roku wskazywać datę wypłaty czternastego świadczenia.

– Tego rodzaju zapis pozwoli wypłacać świadczenie w najbardziej odpowiednim momencie. Bo przypomnijmy, że czternasta emerytura trafia do osób, które mają najniższe świadczenia – powiedziała Maląg.

To oznacza, że nie będzie jednego sztywnego terminu wypłaty „czternastek" wpisanego do ustawy i to minister ma decydować, kiedy pieniądze popłyną do seniorów.

Ekspert krytykuje

Koncepcję tą krytykuje w rozmowie z „Faktem" dr Tomasz Lasocki, ekspert z Wydziału Prawa i Administracji UW. – Emeryci, którzy z czternastek finansują większe wydatki np. zakup lodówki czy rehabilitację, teraz nie będą wiedzieli, kiedy dostaną pieniądze – mówi Lasocki, zdaniem którego to uzależni wypłaty czternastek od decyzji politycznej.

– Seniorzy tak naprawdę nie będą pewni, czy te pieniądze będą, czy nie będę wypłacone. Politycy będą chcieli je wypłacać na pewno przed wyborami. Te kilkanaście miliardów stanie się zabawką w rękach polityków – podkreśla ekspert.

Czytaj też:
Maląg: Historycznie najwyższa waloryzacja
Czytaj też:
Bezrobocie w lutym. Ministerstwo podało dane