Stopy procentowe w strefie euro. Decyzja spodziewana, ale inwestorzy i tak się łudzili

Stopy procentowe w strefie euro. Decyzja spodziewana, ale inwestorzy i tak się łudzili

Euro
Euro Źródło: Shutterstock / BurAnd
Europejski Bank Centralny na trzecim z kolei posiedzeniu nie zmienił poziomu stóp procentowych wywindowanych we wrześniu ub.r. do rekordowego poziomu 4 proc. Stopy pozostały na niezmienionym poziomie, choć inwestorzy od tygodni żyją perspektywą obniżek.

Decyzja ta była zgodna z prognozami ekonomistów. Europejski Bank Centralny (EBC) przeprowadził cykl zacieśniania polityki pieniężnej w okresie od października 2022 r. do września 2023 r., kiedy to władze monetarne przegłosowały 10 podwyżek z rzędu. Doprowadziło to do wywindowania stopy refinansowej na najwyższy w historii poziom – 4,5 proc. W grudniu EBC w sposób dość jasny ogłosił koniec cyklu podwyżek. Rynki finansowe odebrały ten sygnał i obecną słabość gospodarczą jako wyraźne oznaki zbliżających się cięć stóp.

EBC utrzymał stopy na dotychczasowym poziomie

Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl zauważył w komentarzu, że inwestorzy od wielu tygodni żyją już perspektywą obniżek.

– Budowaniu wyśrubowanych oczekiwań może sprzyjać rozwój sytuacji gospodarczej. W IV kw. 2023 r. PKB Eurolandu niechybnie się skurczyło, a inflacja konsumencka w rok po odnotowaniu wartości dwucyfrowych obniżyła się poniżej 3 proc. Apetyt na cięcia jest jednak zbyt mocny. Członkowie Rady Prezesów, podobnie zresztą jak przedstawiciele Fed, nie chcąc dopuścić do zbyt szybkiego poluzowania warunków finansowych mogącego zagrozić powodzeniu walki z inflacją, zaczęli tonować rynkowe oczekiwania. Okazja ku temu nadarzyła się m.in. podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Orędownik restrykcyjnej polityki Robert Holzmann zasugerował, że rozważanie cięć jest przedwczesne i mogą się one nie zmaterializować w całym 2024 r. – pisze analityk.

Równie radykalna nie była już prezes Christine Lagarde, która wskazała połowę roku jako najbardziej prawdopodobny termin pierwszej redukcji. – Mimo jasnego przekazu władz monetarnych, które mając na szali swoją wiarygodność, nie mogą pozwolić na przedwczesne luzowanie, inwestorzy wciąż wierzą w bliskość obniżek – dodaje Sawicki.

– Konsensus w Radzie Prezesów EBC jest taki, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by dyskutować na temat obniżek stóp – stwierdziła cytowana przez Rzeczpospolitą Christine Lagarde, prezes EBC. Spytana na konferencji prasowej o to, czy cięcie stóp w kwietniu jest wykluczone, odpowiedziała, że strefa euro przechodzi przez proces dezinflacji, ale musi stać się w nim bardziej zaawansowana.

Dodała, że podtrzymuje swoje wcześniejsze słowa, które sugerowały, że do pierwszego cięcia stóp dojdzie latem.

Analityk wskazuje na niełatwą sytuację, w której znajduje się EBC. – Stopy procentowe były podnoszone, gdy gospodarka balansowała na krawędzi recesji. Tymczasem koszt pieniądza będzie redukowany, gdy koniunktura zacznie dźwigać się z dołka. Języczkiem u wagi może być rynek pracy. Dynamika wynagrodzeń nie minęła jeszcze szczytu, a liczne sektory zmagają się z chronicznymi trudnościami w obsadzeniu wakatów. Budżety gospodarstw domowych odczuwają także ulgę po pierwszej, ostrej fazie hamowania inflacji. Dowody stopniowego ożywienia powinny studzić nadzieje na bardzo głębokie cięcia i tym samym w dwójnasób wspierać euro – pisze.

Prognozy Cinkciarz.pl zakładają, że długoterminowy trend wzrostu wartości euro w relacji do dolara, który obecnie podlega korekcie, nie załamie się na dobre. W szerszym horyzoncie wspólna waluta powinna zyskiwać także w relacji do franka i funta. Nasz fintech spodziewa się stopniowego wzrostu EUR/USD w kierunku 1,15, który sprawi, że pod koniec roku USD/PLN znajdzie się w okolicach 3,65.

Co to oznacza dla złotego?

W takim scenariuszu polska waluta nie powinna być zagrożona. Złoty jako tzw. satelita tradycyjnie zaliczany jest do grona głównych beneficjentów przyspieszenia wzrostu gospodarczego na Starym Kontynencie. Poza tym obniżki głównych banków centralnych mogą zmaterializować się nieco później, niż dziś zakładają to inwestorzy, ale są nieuniknione. Fintech Cinkciarz.pl zakłada jednocześnie, że RPP ma przestrzeń do co najwyżej symbolicznej obniżki. Oznacza to, że polityka pieniężna z balastu złotego zamieni się w najbliższej przyszłości w jego atut. Spodziewamy się nieznacznego pogłębienia przez EUR/PLN ubiegłorocznych spadków i osiągnięcia w czwartym kwartale przez kurs euro pułapu 4,25 zł.

Czytaj też:
Microsoft bije rekord. Wartość firmy przekroczyła 3 biliony dolarów
Czytaj też:
Ciemne chmury nad Izerą. Minister mówi o konieczności przemyślenia wydatków

Opracowała:
Źródło: Wprost