Ceny złota mocno w górę. Inwestorzy nie szukają bezpiecznej przystani

Ceny złota mocno w górę. Inwestorzy nie szukają bezpiecznej przystani

Złoto
Złoto Źródło: Shutterstock
Ceny złota ustanowiły w tym miesiącu rekord, przekraczając poziom 2 200 USD za uncję. Eksperci zwracają uwagę, że tym razem nie chodzi o poszukiwanie bezpiecznej przystani przez zaniepokojonych inwestorów.

Cena złota ustanowiły w marcu historyczny rekord, przekraczając minimalnie poziom 2 200 USD za uncję. Minimalna cena złota z okresu ostatnich pięciu lat to 1 268 USD, z takiej perspektywy wzrost jest imponujący. Z perspektywy rocznej zmiany mamy odbicie do 2 200 USD z najniższej wyceny 1 825 USD za uncję.

Ceny złota w górę. „Inwestorzy szukają stóp zwrotu"

Na rynku mamy nietypową sytuację, bo indeksy giełdowe też są na bardzo wysokich poziomach. Wysoka cena złota nie jest zatem poszukiwaniem bezpiecznej przystani przez zaniepokojonych inwestorów.

– Inwestorzy szukają stóp zwrotu. Pieniędzy na rynku jest dużo, a nastroje inwestorów są dobre. Złoto goni pozostałe aktywa, których wyceny rosną od dłuższego czasu. Mam tu na myśli zwłaszcza indeksy giełdowe, ale też kryptowaluty, które mają bardzo dobry rok – komentuje w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.

– Inwestorzy na rynku złota wychodzą z założenia, że jeśli wyceniamy złoto w dolarach, to złoto nie jest tanie i było bliskie historycznego rekordu, ale jeżeli wyceniamy złoto w bitcoinach lub amerykańskich akcjach, to nagle okazuje się że jego cena drastycznie spadła w ostatnich kilkunastu miesiącach (...) I to właśnie ten aspekt dał paliwo, żeby ceny złota zaczęły rosnąć – dodaje.

Uwaga inwestorów skoncentrowana jest na inflacji w USA i kwestii ewentualnego obniżenia stóp procentowych przez FED. Ostatnie dane o inflacji w USA nie zachwycały. W lutym br. wyniosła ona 3,2 proc. To rezultat nieco wyższy od rynkowego konsensusu, jak również od odczytu za styczeń. Mediana prognoz ekonomistów zakładała stabilizację inflacji CPI na poziomie 3,1 proc.

– Dane za styczeń i luty pokazują, że nie ma jakiegoś dramatu, ale jednak drugi miesiąc z rzędu inflacja jest trochę wyższa niż spodziewał się rynek. Fed, który na styczniowym posiedzeniu miał taki przekaz, że w zasadzie jesteśmy blisko obniżek stóp procentowych, ale chcemy się upewnić, że problem inflacji jest za nami, teraz – po tych danych – nie będzie mógł powiedzieć z czystym sumieniem: faktycznie upewniliśmy się. Ponieważ te dane były gorsze – mówi główny ekonomista XTB.

Czytaj też:
Co mówiono o Polsce w Londynie czyli Polish Economic Forum
Czytaj też:
Koniec obniżek cen paliw na horyzoncie

Źródło: MarketNews24, Wprost.pl