„Babciowe" nie dla wszystkich. Ta grupa będzie pominięta

„Babciowe" nie dla wszystkich. Ta grupa będzie pominięta

Babciowe
Babciowe Źródło:Shutterstock
Program "Aktywny rodzic", znany również pod nazwą „babciowe" nie będzie obejmował wszystkich. Nowy typ wsparcia nie będzie przysługiwał osobom pobierającym świadczenia pielęgnacyjne.

W ubiegłym tygodniu Sejm rozpoczął prace nad programem „Aktywny rodzic", znanym również pod nazwą „babciowe". Jak zauważa „Rzeczpospolita", nowy typ wsparcia nie będzie przysługiwał m.in. osobom, które pobierają świadczenie pielęgnacyjne.

Kto bez „babciowego"?

Dziennik zwraca uwagę, że kontrowersje budzi zastosowana w projekcie definicja „aktywności zawodowej”, która wyklucza z tego świadczenia niektóre grupy. Niekoniecznie zasadnie. – Rzeczywiście warto, aby ustawodawca zastanowił się np. nad osobami pobierającymi świadczenie pielęgnacyjne, zwłaszcza na nowych zasadach. Ono jest substytutem rezygnacji z aktywności zawodowej w celu opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem. W ten sposób taka osoba de facto wyręcza państwo w jego zadaniach – komentuje dla gazety dr Tomasz Lasocki z WPiA UW.

Ekspert zwraca uwagę, że podobnie wygląda sytuacja w przypadku osób pobierających świadczenie wspierające lub świadczenie pielęgnacyjne na starych zasadach. To instrumenty wsparcia, które przysługują osobom z niepełnosprawnościami od ukończenia 18. roku życia lub ich opiekunom. – Jeżeli masz jedno dziecko z niepełnosprawnością lub sam rodzic jest niesamodzielny, to dodatkowe 1500 zł po pojawieniu się drugiej pociechy jest na wagę złota – podkreśla dr Lasocki.

Ekspert zwraca też uwagę na pominięcie członków rad nadzorczych. – To też trudno wyjaśnić. Być może ta grupa nie kojarzy nam się z najbardziej potrzebującymi, ale też przecież płaci składki – mówi rozmówca gazety.

Przypomnijmy, że „babciowe" składa się z trzech komponentów:

  • „Aktywni rodzice w pracy” skierowany będzie do rodziców dziecka w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. Świadczenie w wysokości 1500 zł miesięcznie rodzice będą mogli przeznaczyć na opiekę sprawowaną przez babcię lub dziadka (w tym pobierających emeryturę) na podstawie umowy uaktywniającej, takiej samej jak zawierana z nianią. Pieniądze będą wypłacane przez 24 miesiące;
  • „Aktywnie w żłobku” zastąpi obowiązującą dopłatę w wysokości do 400 zł do opłaty za pobyt dziecka w żłobku, w klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna. Wyniesie 1500 zł, ale nie więcej niż wysokość opłaty, jaką rodzic ponosi za pobyt dziecka w instytucji opieki;
  • „Aktywnie w domu" będzie stanowiło wsparcie dla rodziców dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia, którzy nie będą uprawnieni lub z własnej woli nie zdecydują się na skorzystanie z dwóch wyżej opisanych świadczeń. Będzie to w szczególności dotyczyć sytuacji, gdy rodzice pozostaną nieaktywni zawodowo i nie będą mogli uzyskać prawa do świadczenia "aktywni rodzice w pracy" lub ich dziecko nie będzie uczęszczało do instytucji opieki i nie będą mogli pobierać świadczenia "aktywnie w żłobku". „Aktywnie w domu" będzie przysługiwało na podobnych zasadach jak obecnie funkcjonujący rodzinny kapitał opiekuńczy, z tym że będzie można je otrzymać już na pierwsze i jedyne dziecko rodzinie (obecnie obowiązujący program „premiuje” rodzeństwa) w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. Będzie to 500 zł miesięcznie przez 24 miesiące.

Polacy o babciowym

Z niedanego sondażu SW Research dla „Wprost" wynika, że „babciowe" nie budzi zbyt wielkiego entuzjazmu wśród Polaków. Na pytanie: „Czy popiera Pan/Pani pomysł «babciowego»?", twierdzącej odpowiedzi udzieliło 43,5 proc. ankietowanych. Przeciwnego zdania jest jedna czwarta respondentów (24,8 proc.). Co dziesiąty badany nie słyszał o pomyśle, a 22,4 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

Czytaj też:
„Babciowe" w Sejmie. Wątpliwości w koalicji
Czytaj też:
Babciowe a umowa zlecenia i działalność gospodarcza. Da się - ale są warunki

Źródło: Rzeczpospolita, Wprost.pl