Spokojnie, chodzi o bezpieczeństwo

Spokojnie, chodzi o bezpieczeństwo

Dodano:   /  Zmieniono: 
- Banki muszą dbać o należyte zabezpieczenie kredytów, których udzieliły - mówi Przemysław Barbrich, rzecznik Związku Banków Polskich o nowej rekomendacji KNF 123RF
Żaden bankowiec na pewno nie będzie nikogo straszyć. Dla nas klienci są partnerami, dzięki którym zarabiamy, a nie wrogami, którym się robi na złość mówi Przemysław Barbrich, rzecznik Związku Banków Polskich, o nowej rekomendacji KNF.
Karol Manys: Komisja Nadzoru Finansowego przygotowała projekt zmian w rekomendacji dotyczącej gromadzenia przez banki danych o wartości kredytowanych przez nie nieruchomości. Czy to oznacza, że osoby, które mają kredyty walutowe przewyższające wartość ich mieszkań, powinny zacząć się obawiać kłopotów?

Przemysław Barbrich: Absolutnie nie. Banki muszą oczywiście dbać o należyte zabezpieczenie kredytów, których udzieliły. I do tego właśnie zmierza ta rekomendacja.

Część kredytobiorców może się obawiać, że bank zgłosi się do nich po dodatkowe zabezpieczenie. Dotyczy to szczególnie tych, których kredyty z powodu kursu złotego urosły przy jednoczesnym spadku wartości ich domów.

Na pewno nie będzie żadnego automatyzmu. Rozumiem, że komisji chodzi o to, by banki zbierały informacje i kontrolowały sytuację. A wszystko to dla bezpieczeństwa wszystkich. Dzięki temu nie będzie żadnych sytuacji skrajnych. Chodzi o to, by ryzyko ograniczać, zanim ono wystąpi, a nie martwić się, gdy sytuacja się komplikuje.

Czy to znaczy, że bank nie przyjdzie do mnie, gdy się okaże, że wartość mojego mieszkania jest mniejsza niż kredyt?

Na pewno żaden bankowiec nie będzie nikogo straszyć. Tym bardziej gdy klient solidnie spłaca kredyt. Proszę pamiętać, że dla bankowca klient jest partnerem, a nie wrogiem.

Nie muszę się obawiać wyrzucenia z mieszkania, gdy kredyt przewyższa jego wartość?

Jeśli kredyt rzeczywiście niebezpiecznie przewyższy wartość mieszkania, być może trzeba będzie porozmawiać o dodatkowym zabezpieczeniu, np. hipotece na innej nieruchomości, działce...

Nie mam.

Są poręczyciele...

Też nie znajdę.

W grę mogą wchodzić dodatkowe ubezpieczenia i wiele innych instrumentów. Banki żyją z pożyczania pieniędzy. Nie zajmują się obrotem nieruchomościami.
 0

Czytaj także