Co dalej ze złotem? Cena może znów mocno podskoczyć

Co dalej ze złotem? Cena może znów mocno podskoczyć

Złoto i dolar
Złoto i dolar / Źródło: Shutterstock / Yee Hui Lau
Ostatnie tygodnie na rynku złota były okresem nerwowości i weryfikacji wcześniejszych założeń. Po tym, jak kontrakty na złoto przekroczyły barierę 2 tys. dolarów za uncję na początku sierpnia, wielu inwestorów wpadło w euforię, ale przeważać zaczęli ci, którzy realizowali wcześniejsze zyski. Notowania złota szybko powróciły poniżej tej bariery.

Opisywanej korekcie spadkowej notowań złota w ostatnim czasie sprzyjało odbicie wartości amerykańskiego dolara w górę. US Dollar Index zanotował korektę wzrostową i pojawiały się spekulacje, że może ona potrwać dłużej ze względu na wyraźne wyprzedanie dolara we wcześniejszych tygodniach.

Jednak korekta na dolarze ostatecznie potrwała krótko, co wynikało z działań amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Podczas wystąpienia w Jackson Hole, Jerome Powell przypomniał inwestorom jeszcze raz, że Fed nie cofnie się przed prowadzeniem wyjątkowo luźnej polityki monetarnej przez dłuższy czas. Takie słowa były ciosem dla amerykańskiego dolara, a tym samym, dały złotu szansę na powrót do zwyżek.

Założenia na globalnym rynku są takie, że Rezerwa Federalna będzie wspierać amerykańską gospodarkę tak długo, jak to będzie konieczne. A tymczasem nie widać końca kryzysu związanego z pandemią, co oznacza, że luźna polityka monetarna i tolerancja dla podwyższonej inflacji może się utrzymać przez dłuższy czas. To natomiast stwarza dogodne warunki fundamentalne do wzrostu notowań złota traktowanego jako zabezpieczenie przed inflacją.

Na początku tygodnia notowania kontraktów na złoto powróciły do okolic 2 tys. dolarów za uncję i zapewne w najbliższym czasie będą próbowały na nowo pokonać tę barierę, tym razem trwalej. Jeśli tak się stanie, to złoto ma duże szanse na kontynuację wzrostów, dotarcie do poprzednich rekordów z okolic 2080-2090 USD za uncję, a być może także ich pokonanie.

Czytaj też:
Koniec wakacji na giełdzie. Trend jednak utrzymuje się ten sam

Źródło: ISBnews / Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI
 0

Czytaj także