Jak nie Chiny, to USA. Inwestorzy znów nerwowo oczekują na decyzję

Jak nie Chiny, to USA. Inwestorzy znów nerwowo oczekują na decyzję

Jerome Powell
Jerome Powell / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
Rynki finansowe nie znoszą próżni i w momencie, kiedy sytuacja wokół Evergrande zaczyna się stabilizować, do gry wchodzi Rezerwa Federalna, która w środę zadecyduje ws. poziomu stóp procentowych.

Evergrande poinformował obligatariuszy, że będzie w stanie uregulować część odsetkową należną w najbliższy czwartek. Nie jest jednak jasne co stanie się z częścią kapitałową. Kiedy emocje wokół chińskiego dewelopera nieco opadły inwestorzy błyskawicznie muszą przejść do obserwacji poczynań Rezerwy Federalnej, która w środę późnym wieczorem podejmie decyzję ws. poziomu stóp procentowych.

Fed nie podniesie stóp procentowych

O ile przesądzone jest, że Fed nie zmieni poziomu stóp procentowych (najpierw należy ograniczyć QE), o tyle rynek spiera się odnośnie tego, czy FOMC w komunikacie zaprezentuje szczegóły wychodzenia z programu skupu aktywów. W mojej opinii stanie się to dopiero na listopadowym posiedzeniu (choć i w tym przypadku trudno oczekiwać, aby Fed wyznaczył sobie klarowną datę), ale to nie znaczy, że wydźwięk całego wydarzenia będzie jednoznacznie gołębi.

Z uwagą należy śledzić publikacje tzw. dot plot chart, a więc wykresu przedstawiającego oczekiwania członków FOMC odnośnie ścieżki stóp procentowych. W tym przypadku możliwe jest, że większa liczba przedstawicieli Rezerwy wskażę na podwyżki już w 2022 roku. Z perspektywy rajdu ryzyka wskazania na podwyżki w 2022 roku byłoby niekorzystne, gdyż oznaczałoby definitywną konieczność szybkiego wychodzenia z programu luzowania ilościowego. W mojej opinii ta kwestia jest już przesądzona, ale rynek wciąż szacuje, kiedy (nie „czy?”) Fed rozpocznie zacieśnianie monetarne. W środę o poranku kurs EUR/USD utrzymuje się w okolicy poziomów odniesienia, przy 1,1725.

Złoty z lekkim odbiciem

Złoty, choć minimalnie się umacnia, to wciąż pozostaje jedną z najsłabszych walut krajów rozwijających się. W obecnym otoczeniu złoty nie ma większych szans na umocnienie względem głównych rywali, gdyż poza oczywistą awersją do ryzyka, złotemu brakuje wsparcia ze strony banku centralnego. W odróżnieniu od innych banków centralnych w regionie NBP utrzymuje akomodacyjną politykę pieniężną, co sprawia, że nawet jeśli inwestor potrzebuje ekspozycji na region Europy Środkowo-Wschodniej, to wybiera koronę czeską lub węgierskiego forinta.

Z tego też względu HUF/PLN urósł do 1,3080, a notowania CZK/PLN oscylują wokół 0,1820. Węgierski bank centralny wprawdzie podniósł we wtorek główną stopę procentową, ale nie o 25 pkt. bazowych, tak jak oczekiwał rynek, a o 15 pb. Obecnie główna stopa procentowa na Węgrzech wynosi 1,65 proc. Pomimo pewnego zaskoczenia MNB pozostaje jastrzębio nastawiony, a nieustępująca inflacja podsyca oczekiwania wyraźniejszych ruchów ze strony banku centralnego.

Czytaj też:
Inwestorzy boją się ryzyka. Cały świat czeka na rozwój sytuacji w Chinach

Źródło: TMS Brokers / Maciej Madej
 0

Czytaj także