Urząd skarbowy wystawia na licytację dom z widokiem na Tatry. Czy powtórzy historię bentleya?

Urząd skarbowy wystawia na licytację dom z widokiem na Tatry. Czy powtórzy historię bentleya?

Dom w Kościelisku
Dom w Kościelisku Źródło: Pixabay
Urząd Skarbowy w Zakopanem zlicytuje część domu typu bliźniak w malowniczym Kościelisku. Cena wywoławcza to 1,6 mln zł.

Już jutro pod młotek pójdzie nieruchomość należąca do Urzędu Skarbowego w Zakopanem, która zlokalizowana jest w nieodległym Kościelisku. Nieruchomość jest częścią „kompleksu mieszkalno-użytkowego o podwyższonym standardzie o regionalnej, góralskiej architekturze”.

Urząd Skarbowy w Zakopanem licytuje dom w Kościelisku

Licytowany dom ma ponad 110 m kw. i stanowi odrębną część budynku w zabudowanie bliźniaczej. Składa się z jasnego przyziemia, parteru oraz dwu kondygnacyjnego poddasza.

Małopolski Urząd Skarbowy informuje, że istnieje także możliwość „nabycia na wolnym rynku drugiej części i zakupu całej nieruchomości”. Wyjaśnia też w komunikacie, że urzędy skarbowe, w ramach postępowań egzekucyjnych, sprzedają na licytacjach rzeczy oraz nieruchomości. „Niektóre z nich są prawdziwą okazją, jak opisany lokal lub licytowany wcześniej”.

Wartość licytowanego domu została oszacowana przez biegłego rzeczoznawcę na prawie 2,3 mln zł. Cena wywoławcza to 70 proc. tej kwoty, czyli nieco ponad 1,6 mln zł.

W Zakopanem wylicytowano bentleya

W lutym zakopiański US przeprowadził inną interesującą licytację, dzięki której ktoś kupił luksusowy samochód za niewielką część ceny. W październiku 2022 roku na licytację urzędu trafił 15-letni bentley continental z 2008 roku. Rzeczoznawca wycenił wartość supersamochodu na 235 tysięcy złotych, a cena wywoławcza wyniosła 3/4 tej kwoty, czyli około 176 tysięcy złotych. Samochód odebrany przez komornika od jednego z małopolskich przedsiębiorców stał na parkingu przez blisko pół roku, zanim trafił w nowe ręce. Konieczna była kolejna obniżka ceny wywoławczej, ale i pomimo tego nie doszło do sprzedaży. Bentleya udało się sprzedać z wolnej ręki dopiero na przełomie stycznia i lutego. Ostatecznie pojazd został sprzedany za 101 tysięcy złotych. To o ponad połowę mniej od wartości wyznaczonej przez rzeczoznawcę.

Czytaj też:
Wakacje kredytowe z kryterium dochodowym. Rząd proponuje dwa progi
Czytaj też:
Benefity za pracę w niedziele nie tylko dla pracowników handlu? Jest propozycja

Opracowała:
Źródło: Wprost