Pandemia, lockdown, załamanie rynku. A oni i tak zarobili krocie

Pandemia, lockdown, załamanie rynku. A oni i tak zarobili krocie

Porsche 911 Turbo
Porsche 911 Turbo / Źródło: Porsche
Są takie firmy, które zarabiają mimo kłopotów. Porsche ogłosiło, że wyniki mimo koronawirusa to 1,2 mld euro zysku operacyjnego w pierwszej połowie 2020 roku.

W trudnej – jak przyznaje firma – pierwszej połowie 2020 r. Porsche AG osiągnęło zwrot ze sprzedaży na poziomie 9,9 proc. Przychody ze sprzedaży (12,42 mld euro) były o 7,3 proc. niższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, a zwrot ze sprzedaży (1,23 mld euro) spadł o 26,3 proc. Dobre wyniki na tle konkurencji to zasługa rozbudowanego programu poprawy progu rentowności, a także udanych nowych produktów Porsche.

– Obecna sytuacja stanowi wyzwanie dla naszej firmy. Odpowiedzialnie i systematycznie zarządzamy kryzysem koronawirusa, a jednocześnie dostrzegamy w nim szansę. Energii dodały nam nasze nowe, atrakcyjne produkty – od 911 Turbo po elektryczny samochód sportowy Taycan, który niedawno uznano za najbardziej innowacyjny samochód świata – powiedział Oliver Blume, prezes zarządu Porsche AG. – W ciągu najbliższych 5 lat tylko w nowe technologie zainwestujemy 15 miliardów euro”.

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2020 roku łączne dostawy na całym świecie spadły o 12,4 proc. do 116 964 pojazdów. Mimo że niektóre Porsche Centra przez kilka tygodni pozostawały zamknięte, dostarczono 4480 egzemplarzy nowego Porsche Taycan, a w przypadku 911 nastąpił wzrost liczby nabywców (+2,2 proc., 16 919 dostarczonych samochodów). Najchętniej wybieranym modelem było Cayenne, z wynikiem 39 245 aut, a za nim uplasował się Macan (34 430 sztuk). Największym pojedynczym rynkiem zbytu dla producenta samochodów sportowych w pierwszej połowie 2020 r. pozostały Chiny, z liczbą 39 603 dostaw. Europejskim klientom przekazano 32 312 samochodów. W Stanach Zjednoczonych w okresie od stycznia do czerwca Porsche dostarczyło 24 186 aut.

– W Europie i USA w pierwszej połowie 2020 roku doświadczyliśmy znacznych spadków. W Chinach i na innych azjatyckich rynkach, takich jak Korea i Japonia, od kilku tygodni sytuacja znów ma się dobrze – powiedział Lutz Meschke, wiceprezes i członek zarządu Porsche AG ds. Finansów oraz IT. Wciąż jeszcze za wcześnie, by prognozować wyniki w dalszej części roku. – Jesteśmy optymistami i sądzimy, że będziemy w stanie odrobić część strat z marca, kwietnia i maja. Oczywiście będzie to możliwe pod warunkiem, że nie wystąpią kolejne problemy związane z koronawirusem –wyjaśnia Meschke. W 2020 roku, roku koronawirusa, Porsche rezygnuje ze swojego strategicznego celu, jakim jest uzyskanie 15-procentowego zwrotu ze sprzedaży. – Ale dokładamy wszelkich starań, by także w 2020 roku ten zwrot był dwucyfrowy – powiedział Meschke.

Czytaj też:
O ile spadła sprzedaż Porsche z powodu pandemii?

Źródło: Porsche AG
 0

Czytaj także