Jeff Bezos nie jest już prezesem Amazona, ale nie raz jeszcze o nim usłyszymy. Najnowszy cel: kosmiczny wyścig

Jeff Bezos nie jest już prezesem Amazona, ale nie raz jeszcze o nim usłyszymy. Najnowszy cel: kosmiczny wyścig

Jeff Bezos
Jeff Bezos / Źródło: Newspix.pl
Jeff Bezos przekazał w poniedziałek 5 lipca stery swojej – zbudowanej w garażu – firmy w nowe ręce. To oznacza „mniej Bezosa w Amazonie”, ale nadal będzie miał w niej wiele do powiedzenia. I na pewno zaskoczy nas nowymi pomysłami.

Rodzinna legenda głosi, że Jeff Bezos dał się poznać jako organizator przestrzeni wokół siebie już jako maluch, kiedy to miał próbować rozkręcić z pomocą śrubokrętu barierki od swojego łóżeczka, by, jak wyjaśnił, rodzicom, spać na „dorosłym” łóżku. Kilkanaście lat później, już w szkole, przekonywał nauczycieli i kolegów, że „przyszłość ludzkości nie znajduje się na tej planecie”.

Ta pewność mu została i w 2000 roku założył firmę Blue Origin, która w niedalekiej przyszłości ma wysyłać w kosmos nie tylko astronautów, ale i turystów, którzy zapłacą za tę przyjemność grube tysiące dolarów. Rakieta New Shepard w ciągu kilku lat wykonała 15 lotów testowych bez załogi i nadszedł czas, by na jej pokładzie w przestrzeń wzniósł się człowiek. A właściwie kilkoro ludzi: 20 lipca Jeff Bezos, jego brat oraz osoba, która wylicytowała komercyjne miejsce za 28 mln dolarów udadzą się w trwający około 11 minut lot. Na pokładzie znajdzie się też gość honorowy: Wally Funk, która szkoliła się na astronautę w latach 60., ale z racji tego, że jest kobietą, ostatecznie nie mogła wziąć udziału w żadnej misji. Kapsuła wzniesie się na wysokość 103 km. Tam na 3 minuty załoga będzie w stanie nieważkości. Potem zacznie się powrót.

-
 0

Czytaj także