Firmy kuszą obcokrajowców. Tylu pracowników z zagranicy jeszcze u nas nie było

Firmy kuszą obcokrajowców. Tylu pracowników z zagranicy jeszcze u nas nie było

Pracownicy budowy
Pracownicy budowy Źródło: Pixabay
Nie ma jeszcze danych za cały rok, ale wszystko wskazuje na to, że będzie on rekordowy, jeśli chodzi o liczbę złożonych oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy obcokrajowcom. Nie zmienia to faktu, że wciąż jest wiele wakatów i być może obsadzą je pracownicy z Indonezji czy Nepalu.

W 2019 roku polscy pracodawcy złożyli 1,67 mln oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom. Kolejny rok nie przyniósł powtórzenia rekordu, bo wiosnę 2020 roku cechował raczej szybki odpływ obcokrajowców, którzy chcieli wrócić do swoich krajów przed zamknięciem granic. Na szczęście Polska nie przeżyła żadnego załamania gospodarczego w następstwie pandemii i szybko okazało się, że do obsadzenia są setki miejsc pracy. Wakaty są w większości branż, a pracodawcy deklarują, że gdyby mogli zrekrutować większą liczbę pracowników (lojalnych, którzy nie znikną po kilku tygodniach), to produkowaliby więcej i szybciej.

Rekordowa liczba oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy

Stąd tak ogromne nadzieje przedsiębiorcy pokładają w obcokrajowcach. „Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do danych resortu pracy, z których wynika, że od stycznia do września tego roku pracodawcy złożyli 1,523 mln oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom. Dane za ostatnie miesiące nie są jeszcze znane, ale można spokojnie zakładać, że rekord z 2019 roku zostanie pobity.

Dorota Siedziniewska-Brzeźniak z firmy rekrutacyjnej Idea HR Group przyznała w rozmowie z „DPG”, że lwia część oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy wystawiana jest Ukraińcom, którzy – obok obywateli Armenii, Białorusi, Mołdawii, Gruzji i Rosji – objęci są uproszczoną procedurą. Przez pół roku mogą pracować bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. To kuszące, ale przecież ukraiński rynek pracy nie jest z gumy i nie rozwiąże wszystkich naszych problemów z niedostatkiem pracowników. Ekspertka zaznaczyła, że firmy rekrutacyjne coraz większy nacisk kładą na pozyskiwanie pracowników z Gruzji i Mołdawii.

Pracownicy lecą do nas z Azji

Pracodawcy chcą widzieć u siebie również pracowników z bardziej odległych zakątków globu – od kilku lat działają u nas agencje pracy, które specjalizują się w zawieraniu kontraktów z obywatelami Bangladeszu czy Nepalu. Taki proces jest znacznie bardziej rozłożony w czasie, bo przeprowadzenie wszystkich procedur może zająć nawet pół roku. Utrudnieniem może być również to, że pracownicy pochodzą z innego kręgu kulturowego i to może utrudnić włączenie ich do pracy przedsiębiorstwa. Z drugiej strony pracodawcy, którzy zdecydowali się zatrudnić obywateli państw azjatyckich, często chwalą ich pracowitość i uczciwość.

Czytaj też:
Ustawowe nęcenie obcokrajowców. Ministerstwo chce ich zachęcić do „osiadania” w naszym kraju

Opracowała:
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
 0

Czytaj także