System kaucyjny. Sklepikarze boją się, że zasypią ich puste puszki i butelki

System kaucyjny. Sklepikarze boją się, że zasypią ich puste puszki i butelki

Odbiór puszek i butelek
Odbiór puszek i butelek Źródło: Filip Piotrowski, PSZW
To już pewne: od 1 stycznia 2025 roku będziemy mieć w Polsce system kaucyjny, który ma wymusić zwrot butelek i puszek do sklepów. Cieszą się organizacje ekologiczne, ale sklepikarze, którzy prowadzą mniejsze punkty handlowe, obawiają się nowych obowiązków i tego, jak w praktyce zorganizować odbiór przynoszonych przez klientów butelek, by nie było to zbyt absorbujące.

Ministerstwa Klimatu i Środowiska przedstawiło założenia systemu kaucyjnego na początku czerwca.. Najpóźniej do października dokument trafi do Sejmu. Do napojów w puszkach aluminiowych, butelkach plastikowych i szklanych doliczana będzie kaucja, która zwrócona zostanie z chwilą przyniesienia opakowania do sklepu. System będzie bezparagonowy, czyli butelki będzie można odnieść do dowolnego sklepu, niekoniecznie tego, w którym zostały kupione.

Na razie brak konkretów, mnożą się pytania

Znamy założenia systemu kaucyjnego, ale wciąż jest wiele wątpliwości dotyczących konkretnych kwestii technicznych i organizacyjnych.

Wątpliwości podnoszą przede wszystkim przedsiębiorcy prowadzący stosunkowo niewielkie sklepy. Boją się, że zostaną „zasypani” butelkami i puszkami, które najpierw będą musieli odebrać, następnie zwrócić kaucję, a na koniec odłożyć w miejscu, w którym będą czekały na odbiór. To wszystko zajmuje czas, a już w małych sklepach pracuje jedna osoba, która musi układać towar, pilnować porządku i oczywiście obsługiwać klientów. Dodatkowe obowiązki będą dla niej nie lada wyzwaniem.

Dla sklepów o powierzchni do100 m kw system kaucyjny nie jest obowiązkowy

Podkreślmy więc, że dla punktów handlowych o powierzchni poniżej 100 m2 udział w systemie jest dobrowolny. Pozostali nie będą mieli wyboru: będą odbierali puszki i butelki.

– Pod postami na facebookowym profilu Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste (PSZW) pojawiły się głosy zaniepokojonych sklepikarzy: A co z nami? Detaliści chcieliby wiedzieć: kto będzie odbierał opakowania? jak często? na jakich zasadach? gdzie magazynować opakowania? – komentuje Patrycja Kita, rzeczniczka prasowa kampanii Kaucja wraca z ramienia PSZW.

Na te i inne pytania rząd nie udzielił jeszcze odpowiedzi. Eksperci ze Stowarzyszenia spróbowali je znaleźć w obecnych i projektowanych systemach, tak by nie trzeba było wymyślać koła na nowo.

Co wiemy o systemie kaucyjnym? Tak ma to działać

Bezpośrednie koszty wprowadzenia systemu kaucyjnego zostaną pokryte przez operatora. Każda jednostka handlowa, która będzie przyjmowała opakowania i zwracała kaucję konsumentowi będzie otrzymywać opłatę manipulacyjną. Opłata będzie negocjowana z operatorem, a jej wysokość powinna pokryć wszystkie koszty bezpośrednie wynikające ze zbiórki, zarówno ręcznej, jak zautomatyzowanej (m.in. koszty pracownicze, koszty energii itp.). Przy czym kwoty te będą się różnić.

Ręcznie czy automatycznie? Automat się opłaci w większych punktach sprzedaży!

Przy okazji informacji o systemie kaucyjnym w mediach często pokazuje się automaty do zbierania opakowań. Warto jednak pamiętać, że system to także zbiórka manualna. W Niemczech w 80 proc. punktów odbiera się opakowania ręcznie.

Automat to wygoda, ale chętnych do ich postawienia zniechęcają wysokie koszty zakupu urządzeń. – Na przykładzie norweskim wiemy, że automaty działają ok. 11 lat, a zwrot poniesionych kosztów odbywa się w ciągu 5 lat, a kolejne lata to czas czystego zysku. Raty zostały spłacone, a opłata manipulacyjna od operatora wciąż spływa do sklepu – dodaje.

Regularny odbiór surowców

Właściciele, szczególnie małych sklepów, martwią się o brak miejsca na magazynowanie opakowań. W mediach pojawiły się głosy, że system zamieni sklepy w śmietniki. Po pierwsze, w przypadku systemu kaucyjnego mówimy o przechowywaniu surowców, a nie odpadów, a więc do ich przechowywania wykorzystywane są zwykłe powierzchnie magazynowe, które nie wymagają dodatkowych zabezpieczeń ani monitoringu. Punkty zbiórki kaucji są zwolnione z wymogów, którymi objęte są tradycyjne punkty zbiórki odpadów, tak jest np. w Łotwie.

Po drugie, system kaucyjny może skutecznie funkcjonować tylko pod warunkiem regularnego odbierania surowców w częstotliwości dogodnej dla sklepikarzy, którzy prowadzą mniejsze obiekty. Zapis o regularności i odpowiedniej częstotliwości musi się znaleźć w ustawie.

System kaucyjny. Tak to robią za granicą

To zrozumiałe, że detaliści obawiają się, że będą musieli przyjmować dużą ilość opakowań. Taka sytuacja byłaby faktycznie uciążliwa, a nawet dezorganizująca pracę sklepów. Wzorem innych państw, także i nasza ustawa powinna zawierać zapis, który jasno wskaże, że sklepy będą zobowiązane przyjmować tylko taką ilość opakowań w ramach kaucji, jaką sprzedają. W krajach skandynawskich, np. w Finlandii ustawodawca określił ilość opakowań, którą zbierają mniejsze jednostki handlowe jako racjonalną, a w Danii w małych sklepach ograniczono obowiązek zbiórki do typów opakowań, które są w nich sprzedawane.

Jeśli mały sklep nie sprzedaje danego typu opakowań, może, ale nie musi go przyjmować. Z kolei w Rumunii jasno określono, że wysokość zbiórki wynosi tyle, ile sprzedaż. Wszystkie te rozwiązania można przyjąć dla ochrony małych sklepów

Oczywiście jeśli sklep będzie chciał, może wziąć więcej opakowań, za co otrzyma dodatkową opłatę manipulacyjną.

System przystępny dla małych

Ministerstwo zapowiedziało obowiązek przystąpienia do systemu kaucyjnego dla sklepów o powierzchni powyżej 100 m2. – Są jednak takie kraje, jak np. Norwegia, które systemem objęły wszystkie sklepy i punkty handlowe, w tym nawet maleńkie stacje paliw. Ustawodawca podjął tam taką decyzję, chociaż udział sklepów wielkopowierzchniowych w rynku jest duży, zaś gęstość zaludnienia niska (14 os./km2). To ukłon w stronę konsumenta, aby system był dla niego jak najbardziej przystępny – wyjaśnia Patrycja Kita.

Czytaj też:
Rząd wprowadza system kaucyjny. Napoje podrożeją

Opracowała:
Źródło: Zero Waste / Wprost
 0

Czytaj także