Adani Group, czyli jak stracić 100 mld dolarów w kilka dni

Adani Group, czyli jak stracić 100 mld dolarów w kilka dni

Gautam Adani
Gautam AdaniŹródło:Materiały prasowe
Raport amerykańskiej firmy analitycznej kosztował najbogatszego indyjskiego przedsiębiorcę spadek z drugiego na jedenaste miejsce w zestawieniu najbogatszych ludzi świata. Niezależni analitycy zarzucili holdingowi kierowanemu przez Hindusa oszustwa księgowe i podatkowe. Nagła decyzja o sprzedaży akcji o wartości 2,5 mld dolarów zaniepokoiła inwestorów i interweniować musiał sam prezes.

Jeszcze tydzień temu Gautam Adani, prezes konglomeratu spółek działających w ramach Adani Group, był, w zależności od zestawienia, drugim lub trzecim najbogatszym człowiekiem na świecie. 60-letni dziś hinduski biznesmen założył swój biznes w 1988 r. Jego pierwsza firma zajmowała się handlem, a z czasem stała się największym indyjskim importerem i eksporterem.

Adani Group: od lokalnego handlu po międzynarodowy konglomerat

Stopniowo Adani Group zaczęła przejmować budowę portów i zarządzanie nimi, do portfolio doszły także działania związane z operacjami lotniskowymi, wydobyciem gazu ziemnego, przesyłem energii elektrycznej, opracowywaniem technologii energii odnawialnych…

Obecnie Adani Group to gigant z siedzibą w Ahmedabadzie. Działa jest w ponad 50 krajach, a rocznie notuje ok. 15 mld dol. przychodów. Koncernem wciąż osobiście zarządza Gautam Adani.

Gautam Adani jest jedynym multimilionerem w pierwszej dziesiątce najbogatszych, który pochodzi z Azji. Zestawienie bogaczy zdominowane jest przez Amerykanów – obok Adaniego, tylko Bernarda Arnault, prezes koncernu LVMH, do którego należą luksusowe marki takie jak Louis Vuitton, Bulgari, Dior, pochodzi z innego kraju.

Jeszcze do niedawna o wyjątkowości Adaniego świadczył jeszcze inny fakt: jako jedyny w pierwszej dziesiątce odnotował wzrost majątku od początku 2022 r., a nie spadek. Jeff Bezos czy Elon Musk to tracili, to zyskiwali, a Adani Group parło do przodu. Do czasu.

Analitycy znaleźli nieprawidłowości w dokumentach spółek należących do Adani Group

Majątek drugiego do niedawna najbogatszego człowieka wiata zaczął się kurczyć, gdy amerykańska firma analityczna i inwestycyjna Hindenburg Research wykazała, że spółki giełdowe składające się na konglomerat Adani Group, którego jest właścicielem, oszukiwały swoich zestawieniach. Arsenał stosowanych przez spółki oszustw księgowych był szeroki.

Przeceny akcji firm Adaniego rozpoczęły się w zeszłym tygodniu. „Kapitalizacja spółek należących do Adaniego spadła aż o 51 mld dol”. – informował kilka dni temu serwis parkiet.com.Tym samym majątek, który dawał Adaniemu drugie miejsce w rankingu najbogatszych ludzi – Bloomberg Billionaire – to już tylko wspomnienie. Terazindyjski potentat zajmuje miejsce zaraz za pierwszą dziesiątką.

Jeszcze w połowie zeszłego roku majątek Adaniego był szacowany na 90 mld dol. Między czerwcem a wrześniem wzrósł o 63 proc. do 147 mld dol. Dzięki temu Adani był drugim, po Elonie Musku, najbogatszym człowiekiem na globie.

Przedstawiciele Adani Group mówią o „złośliwej kombinacji”

I byłoby tak nadal, gdyby analitycy z Hindenburga nie wzięli pod lupę rozliczeń hinduskich spółek. W wyniku zakrojonych na dużą skalę badań analitycy znaleźli dowody, że spółki Adaniego m.in. wystawiały fałszywe dokumenty importu-eksportu, fałszując obroty. Duża część działalności została też przetransferowana do rajów podatkowych. „Zidentyfikowaliśmy 38 podmiotów fasadowych na Mauritiusie, kontrolowanych przez Vinoda Adaniego [starszy brat Gautama] lub jego bliskich współpracowników” – napisano w komunikacie Hindenburga.

Giełda momentalnie zareagowała na te doniesienia. Wartość spółek z grupy Adani w ciągu trzech dni spadły w sumie o ponad 68 mld dol., a majątek prezesa stopniał w tym czasie o 34 mld dol. – do 84,4 mld dol.

Przedstawiciele Adani Group zaprzeczają tym rewelacjom. Jej dyrektor finansowy Jugeshinder Singhokrelił raport mianem „złośliwej kombinacji selektywnej dezinformacji oraz nieaktualnych, bezpodstawnych i zdyskredytowanych zarzutów”.

Adani obiecał zrekompensować inwestorom straty

Rynek nie dał wiary tym zapewnieniom: w czwartek akcje grupy spadły tak dalece, że Adani podjęło decyzję o rezygnacji ze sprzedaży akcji o wartości 2,5 miliarda dolarów, pogłębiając straty rynkowe do ponad 100 miliardów dolarów i powodując obawy o dalszą wypłacalność.

Wstęp do katastrofy? Niekoniecznie. W środę Adani Group zapowiedziało, że zwróci inwestorom 2,5 miliarda dolarów, których nie zarobili w związku ze wstrzymaniem sprzedaży. – Decyzja nie wpłynie na naszą obecną działalność i przyszłe plany – powiedział prezes Gautam Adani.

„Posunięcie to kończy pełen wrażeń tydzień, który rozpoczął się od amerykańskiej firmy inwestycyjnej, która złożyła roszczenia o oszustwo przeciwko firmom z grupy Adani” – podsumowuje BBC. Czy aby na pewno to już ostatnie słowo?

Czytaj też:
Rewolucja na liście 100 najbogatszych Polaków. Najbogatsi biednieją. Wielkie zmiany w czołówce
Czytaj też:
„Nikt nie chce posady CEO Twittera”. Elon Musk już wykręca się z danego słowa

Opracowała:
Źródło: Wprost / BBC