Branson bał się utraty swojego imperium. Opowiedział o kulisach

Branson bał się utraty swojego imperium. Opowiedział o kulisach

Richard Branson
Richard Branson Źródło: Shutterstock / Sunshine Seeds
Jeden z najbardziej znanych i najbardziej kontrowersyjnych miliarderów, opowiedział o tym, jak z jego punktu widzenia wyglądała pandemia koronawirusa. Przyznał, że na szali była praca 60 tys. pracowników.

Brytyjski miliarder Sir Richard Branson, właściciel grupy Virgin przyznał, że pandemia koronawirusa była dla niego czasem wielkich niewiadomych. Ekscentryczny przedsiębiorca powiedział, że „bał się, że straci wszystko”.

Imperium Bransona było na skraju upadku

Sir Richard Branson mierzy się ze skutkami swoich decyzji w pandemii koronawirusa. Przedsiębiorca zderzył się z falą krytyki po tym, jak okazało się, że w czasie lockdownu wnioskował do brytyjskiego rządu o pomoc w utrzymaniu linii lotniczej Virgin Atlantic.

Krytycy zarzucają mu, że przy tak dużym majątku i wielu posiadłościach, w tym prywatnej rezydencji na Wyspach Kanaryjskich, nie powinien ubiegać się o pieniądze podatników. Sam Branson twierdzi inaczej. W rozmowie z BBC powiedział, że koronawirus oznaczał dla niego stratę aż 1,5 miliarda funtów z prywatnych środków.

Jak powiedział, problemy z tym związane sprawiły, że przez kilka miesięcy był przygnębiony. Przyznał, że „nigdy wcześniej niczego podobnego nie doświadczył”.

Uziemione samoloty

Branson wylicza, że w czasie lockdownów, uziemionych było 60 samolotów linii Virgin Atlantic, a także zamknięte były inne należące do niego biznesy. Jak podliczył w rozmowie z BBC, łącznie na szali było zatrudnienie ponad 60 tysięcy osób.

Jak powiedział, ze względu na to, że brytyjski rząd odmówił pomocy publicznej, to firma była zmuszona do szukania środków na rynku. Od inwestorów i kredytobiorców udało się pozyskać miliard funtów. Dodatkowo Branson zainwestował dodatkowe 200 milionów funtów z prywatnych środków.

„Był moment, gdy myślałem, że stracimy wszystko” – powiedział w rozmowie z BBC. Branson przyznał, że w celu ratowania swoich spółek, zmuszony był sprzedać część udziałów.

Czytaj też:
Miliarder Richard Branson po raz drugi pojechał do Kijowa. Zatrzymał się też w Buczy
Czytaj też:
„Kosmiczna dziewczyna” więcej nie poleci. Firma Bransona ogłasza upadłość