W przededniu wodorowej rewolucji
Artykuł sponsorowany

W przededniu wodorowej rewolucji

Wodór
Wodór Źródło: Shutterstock / Kelly Marken
– Rewolucja wodorowa nie może odbyć się bez wykwalifikowanych kadr, których teraz jest dość duży deficyt na rynku. My dostrzegamy ten problem i stąd między innymi pomysł na Akademię H2 – mówi Grzegorz Jóźwiak, dyrektor Biura Wdrażania Paliw Alternatywnych, ORLEN S.A.

Jakie są długoterminowe cele biznesowe ORLEN w kontekście rozwoju technologii wodorowej?

Orlen, zgodnie z ogłoszoną w ubiegłym roku strategią, planuje przeznaczyć na rozwój technologii wodorowych ponad 7 mld zł. Wykorzystanie wodoru nastąpi na kilku płaszczyznach, w tym dekarbonizacji naszych aktywów, czyli przemysłu rafineryjnego i nawozowego oraz poprzez wdrażanie wodoru jako paliwa w transporcie. Przy okazji chcemy wykorzystać segment energetyki, czyli produkować wodór ze źródeł odnawialnych. Wielkoskalowe inwestycje będą oparte między innymi o synergie z morskimi farmami wiatrowymi.

Mamy również w planach produkcję wodoru z odpadów komunalnych, więc z takich źródeł, które pozwalają na osiągnięcie docelowo wodoru nisko lub zeroemisyjnego.

Do końca tej dekady, łączna produkcja wodoru odnawialnego, a więc właśnie z tych źródeł OZE i z przetwarzania odpadów komunalnych ma wynieść 130 tys. ton rocznie, co jest odpowiednikiem około jednego gigawata mocy zainstalowanej w tych źródłach.

Z wodorem związana jest również produkcja paliw syntetycznych, właśnie w oparciu o źródła odnawialne, na poziomie 70 tys. ton rocznie. Są to podstawowe cele, które przyjęliśmy w naszej strategii.

Jakie są plany Grupy ORLEN na rozwój sieci stacji tankowania wodoru w Polsce i za granicą?

W przypadku planów długoterminowych strategia nasza zakłada, że łącznie w centralnej Europie wybudujemy ponad 100 stacji tankowania wodoru, z czego w Polsce 57, w Czechach 28 i na Słowacji 26. Te stacje już powstają, w tym roku otworzyliśmy 2 stacje ogólnodostępne w Czechach – w Pradze i w Litwinowie. Ponadto, w zeszłym roku, w Krakowie uruchomiliśmy stację mobilną dedykowaną do takich pilotażowych, testowych dostaw wodoru z naszego hubu produkcyjnego w Trzebini. Stacja mobilna w Krakowie służy do tego, aby zasilać autobusy wodorowe.

Obecnie jesteśmy na etapie kończenia budowy stacji w Poznaniu i w Katowicach. W Poznaniu rozpoczęły się już testy tankowania wodoru na stacji i pojawiły się tam pierwsze autobusy wodorowe. Bo przypomnę, że Orlen podpisał umowę na dostawy wodoru właśnie dla miasta Poznań, dla zasilania co najmniej 25 autobusów wodorowych w okresie piętnastoletnim. Dlatego rozpoczynamy już pierwsze testy i działania związane z wdrażaniem wodoru w transporcie.

Grzegorz Jóźwiak, dyrektor Biura Wdrażania Paliw Alternatywnych, ORLEN

Jakie korzyści Grupa ORLEN widzi w inwestowaniu w technologie wodorowe oparte o OZE i technologię przetwarzania odpadów komunalnych do wodoru?

Przede wszystkim korzyść jest taka, że dywersyfikujemy źródła wodoru, czyli nie stawiamy na jedno źródło, czy to oparte OZE, czy o pochodzenie bio. Chcemy mieć niezależne źródła produkcji wodoru odnawialnego i zeroemisyjnego, w obu tych przypadkach chodzi o to, aby produkować wodór, który charakteryzuje się jak najniższą emisją dwutlenku węgla. Stąd przyjęty kierunek inwestycji. Mamy w planach między innymi produkcję wielkoskalową, zlokalizowaną na północy Polski, w pobliżu źródeł energii elektrycznej z morskich farm wiatrowych.

Natomiast jeżeli chodzi o przetwarzanie odpadów komunalnych do produkcji wodoru, to tu jest korzyść podwójna. Z jednej strony rozwiązujemy problem z gospodarką odpadami komunalnymi, bo mówimy tu głównie o odpadach zmieszanych, jako surowcach do tych procesów. Odpady komunalne można będzie zagospodarować w wieloetapowych procesach technologicznych, między innymi pirolizy i zgazowania, które pozwolą ostatecznie na produkcję wodoru niskoemisyjnego.

No i oczywiście ta druga korzyść to produkcja wodoru nisko i zeroemisyjnego w sposób ciągły. Jak doskonale wiemy, źródła OZE nie zawsze pozwalają na ciągłą produkcję, stąd pomysł na dywersyfikację źródeł. Pozwoli ona na stabilną produkcję i dostawy wodoru. Głównie chodzi o przemysł, bo tam te dostawy muszą być stabilne, aby instalacje produkcyjne mogły pracować bez zakłóceń.

Jakie są plany Grupy ORLEN na rozwój technologii wodorowej w transporcie kolejowym, ciężkim i publicznym?

W kontekście rewolucji wodorowej, Orlen głównie koncentruje się na obszarach związanych z transportem miejskim, ciężkim i kolejowym. Już dzisiaj wdrażamy wodór w transporcie miejskim, czego przykładem jest właśnie Kraków, Poznań i kolejne miasta, które planują zakup autobusów wodorowych i gdzie Orlen planuje budować stacje tankowania wodoru. Na dziś mamy podpisanych ponad 20 listów intencyjnych z miastami, które są zainteresowane wodorem. Równolegle też pozyskujemy środki, między innymi z funduszy unijnych, na realizację tych inwestycji.

Jeżeli chodzi o transport ciężki zasilany wodorem, to przewidujemy, że pojawi się on na drogach w drugiej połowie tej dekady, a więc po 2025 roku. Dlatego budujemy stacje w taki sposób, aby były one ogólnodostępne i umożliwiły tankowanie pojazdów ciężkich. Natomiast, w przypadku transportu kolejowego, koncentrujemy się na niezelektryfikowanych trasach kolejowych, gdzie wodór jest bardzo dobrą alternatywą, bo niepotrzebne są ogromne inwestycje w infrastrukturę kolejową. Wystarczą lokomotywy na wodór oraz infrastruktura do tankowania tego paliwa.

Dlaczego widzimy zastosowanie wodoru właśnie w tych segmentach? W transporcie ciężkim, miejskim, jak i na kolei, czas tankowania jest bardzo istotny, więc wodór jest doskonałą odpowiedzią na tego typu wyzwania. Nie bez znaczenia jest również fakt, że autobus ma możliwość przejechania na jednym tankowaniu ponad 350 km. Poza tym, w miastach, ważnym aspektem jest czynnik środowiskowy. Zastępując autobusy zasilane dieslem – wodorowymi, istotnie zmniejszamy emisje i hałas, co korzystnie wpływa na życie mieszkańców. Ma to szczególnie duże znaczenie w dużych aglomeracjach, takich właśnie jak Kraków czy Poznań.

Jakie były wyzwania związane z zakupem i testowaniem pierwszej w Polsce lokomotywy z napędem wodorowym?

Wyzwania były związane głównie z dopuszczeniem jej do ruchu, uzyskaniem homologacji i przygotowaniem pod względem bezpieczeństwa procesowego. Lokomotywa został wyprodukowana przez polskiego producenta PESA Bydgoszcz. Jest to zupełnie nowy pojazd na polskim rynku, a więc Orlen musi odpowiednio przystosować zakład produkcyjny. Wyzwania to również przygotowanie odpowiedniej infrastruktury do tankowania wodoru, a także całej logistyki dostaw tego paliwa..

Lokomotywa docelowo będzie poruszała się po zakładzie produkcyjnym w Płocku, dlatego musieliśmy przeprowadzić analizy związane z bezpieczeństwem procesowym. Wdrażamy rozwiązania zabezpieczające, opomiarowanie, czujniki, które będą pozwalały na bezpieczne poruszanie się lokomotywy na terenie zakładu.

Kolejne wyzwania związane są z serwisowaniem, do czego potrzebna jest również odpowiednia infrastruktura, w tym hala serwisowa, która musi spełnić określone standardy. Lokomotywa przez najbliżej kilka miesięcy będzie testowana w różnych lokalizacjach, między innymi w porcie Gdynia. W tym czasie zaczniemy też szkolić maszynistów i finalizować przygotowania wspomnianej infrastruktury. Wszystko po to, aby od połowy przyszłego roku lokomotywa mogła pracować w Płocku i wykonywać swoje zadania manewrowe.

Jakie są plany w kontekście projektu Bursztynowej Doliny Wodorowej – jakie są główne cele tej inicjatywy?

Jest to najnowszy projekt, drugi po Mazowieckiej Dolinie Wodorowej, w którym Orlen objął rolę lidera. Stworzyliśmy tę koncepcję wspólnie z dwunastoma partnerami, z których część to partnerzy zagraniczni. Przygotowaliśmy projekt wykorzystania wodoru w woj. pomorskim. Polega on na stworzeniu pełnego łańcucha wartości wodoru – od produkcji, poprze magazynowanie i dystrybucję, a kończąc na różnych zastosowaniach wodoru, w transporcie i przemyśle. Bursztynowa Dolina Wodorowa jest w Polsce jedyną doliną z europejskim certyfikatem Mission Innovation.

Wspólnie z partnerami przygotowaliśmy podział zadań związanych z realizacją tego projektu. Orlen, jak już wspomniałem, jest liderem tego przedsięwzięcia. W naszym zakresie jest przede wszystkim produkcja i dostarczanie wodoru do tych różnych zastosowań. Natomiast poszczególni partnerzy mają przydzielone inne role. Są oni odpowiedzialni między innymi za przygotowanie floty tych pojazdów, przygotowania lokalizacji dla posadowienia stacji tankowania wodoru. Docelowo koncepcja Bursztynowej Doliny Wodorowej opiera się również na wykorzystaniu Rafinerii Gdańskiej.

Jeśli chodzi o Trójmiasto to jest to doskonały przykład Doliny Wodorowej, bo zamierzamy wykorzystywać wodór w różnych miejscach. W portach morskich przewidujemy pojazdy i urządzenia do załadunku towarów, które napędzane będą paliwem wodorowym. Natomiast w transporcie miejskim wodór może być wykorzystywany zarówno do zasilania autobusów, jak też pojazdów osobowych w korporacjach taksówkarskich.

Jakie są główne motywacje dla prowadzenia takiego projektu jak Akademia Wodorowa w Polsce?

Akademia H2 obejmuje serię wykładów, warsztatów i spotkań, które umożliwią przekazanie wiedzy i doświadczeń przez ekspertów i naukowców z obszaru technologii wodorowych. Warsztaty odbywają się w różnych miejscach w Polsce i stanowią unikalną okazję, nie tylko do pogłębienia teoretycznej wiedzy, ale też do praktycznych doświadczeń z technologiami wodorowymi, a także spotkań z najlepszymi ekspertami w dziedzinie wodoru. Dzięki temu uczestnicy będą mieli okazję przekonać się na własne oczy, jak technologie wodorowe funkcjonują w praktyce i jakie korzyści mogą przynieść dla przemysłu.

Rewolucja wodorowa nie może odbyć się bez wykwalifikowanych kadr, których teraz jest dość duży deficyt na rynku. My dostrzegamy ten problem i stąd między innymi pomysł na Akademię Wodorową. Adresowana jest zarówno do studentów, jak i absolwentów wyższych uczelni.

Przeprowadziliśmy już I edycję Akademii H2. Wspólnie z partnerami położyliśmy nacisk na ten aspekt praktyczny. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć różne technologie do produkcji czy magazynowania wodoru. Mogli też przyjrzeć się z bliska, jak działają pojazdy zasilanie wodorem, takie jak samochód osobowy czy lokomotywa wodorowa. Bo naszymi partnerami były zarówno PESA Bydgoszcz, jak i Toyota. Partnerami merytorycznymi były uczelnie i Instytuty (Politechnika Gdańska, Łódzka, Warszawska oraz Instytut Kezo).

Od 18 września rozpoczął się nabór do II edycji Akademii Wodorowej i będzie trwał do 12 listopada. Chciałbym wszystkich zachęcić do aplikowania. Akademia jest przeznaczona dla studentów co najmniej 3 roku studiów i absolwentów, którzy w dniu składania dokumentów nie ukończyli 27. roku życia. W ramach aplikacji należy dostarczyć CV, list motywacyjny oraz opis tzw. mini projektu wodorowego. Chcemy wybrać 30 uczestników do 2 edycji, która startuje od lutego przyszłego roku. Główną korzyścią jest unikatowa możliwość zobaczenia wielu nowoczesnych technologii wodorowych.. Orlen przewidział również dla najlepszej piątki słuchaczy możliwość dalszej współpracy w postaci płatnych staży. Od września w Orlenie pracuje 5 stażystów z pierwszej edycji. Młodzi ludzie z pasją realizują nowe projekty, a także kontynuują te, które zgłosili w trakcie trwania Akademii.

Czy polska gospodarka jest gotowa na rewolucję wodorową?

Polska gospodarka, nawet jeśli nie jest jeszcze w pełni gotowa na wodór, to potrzebuje tej rewolucji z uwagi na to, że dzisiaj mamy wiele wyzwań związanych z obniżaniem śladu węglowego, zarówno przez duże przedsiębiorstwa, jak i małe i średnie firmy. Dlatego warto w nowych modelach biznesowych brać też pod uwagę zastosowanie technologii wodorowych.