Mniej zamówień w IT. Można powiedzieć, że programiści sami sobie winni

Mniej zamówień w IT. Można powiedzieć, że programiści sami sobie winni

Programista
Programista Źródło: Pixabay
Zagraniczne firmy przychodzą do polskich speców IT nie dlatego, że liczą na niższy rachunek, ale z powodu przekonania o ich kompetencjach. Menedżerowie analizujący rynek IT przyznają, że przez ciągła presję na podnoszenie wynagrodzeń polskie usługi przestały być tanie na tle usług oferowanych w innych krajach. Przełoży się to na zarobki programistów oraz ich możliwości negocjacyjne.

Jeszcze kilka miesięcy temu specjaliści w różnych obszarach IT – architekci, analitycy, programiści, spece od bezpieczeństwa systemów – mogli przebierać w ofertach pracy i odważnie negocjować podwyżki, bo argument, że czeka na nich kila innych firm, nie był ani trochę przesadzony.

Ile można było zarobić w IT w 2022 roku?

Branżowy magazyn Justgeek.it wyliczał jesienią 2022 roku, że kilka miesięcy wcześniej średnie zarobki w IT na stanowiskach juniorskich oscylowały między 5-7 tysięcy zł brutto. Najwięcej na start dostawali admini – 9500 zł brutto, mobile developerzy (Android, iOS) – 11 350 zł brutto, a także specjaliści/inżynierowie security – średnio 10k brutto.

„Najwyższe średnie zarobki na poziomie mid były w kategoriach: security – 16 667 zł, architecture – 16 766 zł i Scala – 17 556 zł. Jeśli chodzi o seniorów, tu również królowało security – seniorzy mogli liczyć średnio na nieco ponad 30k miesięcznie. Kolejno znalazły się devops (23 810 zł) i Go (22 065 zł)” – napisano. Dane dotyczące zarobków w 24 kategoriach pochodziły z Google Analytics oraz wewnętrznych statystyk Just Join IT.

Sytuacja zmienia się – nie dramatycznie, ale jednak na niekorzyść specjalistów IT. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że pogorszenie widać w danych GUS, według których średnia miesięczna płaca brutto w branży ICT, wynosiła w sierpniu tego roku 12,2 tys. zł, czyli o 9,1 proc. więcej niż rok wcześniej, (przy 10,1 proc. inflacji). Trzeba przy tym brać poprawkę na to, że dane GUS tylko częściowo oddają obraz sytuacji w branży, bo znaczna część specjalistów nie pracuje na etacie, lecz kontraktach B2B, a GUS nie uwzględnia danych o zarobkach przedsiębiorców.

Mrożenie podwyżek, mniejsze pole do negocjacji

Kilka dni temu w Warszawie odbyła się doroczna konferencja SoDA, która jest miejscem spotkania branży z całego kraju.

– Złote lata zarobków w IT to już przeszłość, która szybko nie wróci – ocenił cytowany przez „Rz” Konrad Weiske, wiceprezes SoDA i prezes giełdowej spółki Spyrosoft. Z jego rozmów z szefami spółek programistycznych wynika, że spora część z nich zakończy ten rok spadkiem przychodów w porównaniu z 2022 r. To efekt spowolnienia gospodarczego, które na całym świecie przyhamowało cyfryzację przedsiębiorstw i oznacza nie tylko mniej nowych projektów, ale też mniejsze budżety niż w czasach pandemicznej hossy technologicznej i boomu na rynku start-upów.

Dodał, że rok 2023 r. będzie okresem stagnacji i spadków. – W przyszłym roku powinno być trochę lepiej, ale nie widzę przesłanek do silnego ożywienia – dodał Weiske.

„Rz” relacjonuje, że słabsza koniunktura wpływa już i będzie nadal wpływać na poziom wynagrodzeń w IT. Już w tym roku branża mocno ograniczyła podwyżki; część spółek zamroziła płace, a wiele firm zdecydowało się też na restrukturyzację zatrudnienia, co niekiedy oznaczało zwolnienia.

Wielkiej likwidacji miejsc pracy jednak nie będzie: sporo spółek – licząc na ożywienie w kolejnych miesiącach – utrzymuje specjalistów czasowo pozostających bez projektu. Generuje to koszty dla firmy, ale chroni przed sytuacją, gdy w razie pojawienia się nowego klienta szybko trzeba będzie rekrutować specjalistów o odpowiednich kompetencjach.

Polskie firmy IT nie są już tanie

Ale czy zagraniczni klienci nadal będą przychodzić do polskich firm? Tak, jeśli szukać będą specjalistów. Nie, jeśli kryterium będzie cena. Przez nieustanną presję na podnoszenie wynagrodzeń Polska przestała być pod tym kątem konkurencyjna.

Zdaniem Konrada Weiske, polskie spółki IT muszą teraz nauczyć się działać w nowych realiach i obronić swoje wysokie koszty wysoką wartością dodaną. W rezultacie niektórzy pracownicy już w tym roku mogli odczuć realny spadek wynagrodzeń.

Czytaj też:
Koniec Eldorado w branży IT. Nadchodzi fala zwolnień
Czytaj też:
Przeciętny pracownik branży IT ma mniej niż 35 lat. Zamiast etatu woli umowę B2B

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita / Wprost