Ponad 200 osób widzi siebie w fotelu Obajtka. Minął termin składania podań

Ponad 200 osób widzi siebie w fotelu Obajtka. Minął termin składania podań

Logo Orlenu, zdj. ilustracyjne
Logo Orlenu, zdj. ilustracyjneŹródło:Netflix / Mateusz Slodkowski/Fotonews
260 osób widzi siebie w fotelach członków zarządu Orlenu. Termin składania zgłoszeń minął w piątek. Teraz wnioskom przyjrzy się rada nadzorcza.

Orlen kompletuje zarząd. 14 lutego minął termin zgłaszania kandydatów do objęcia funkcji prezesa i członków zarządu odpowiedzialnych za różne obszary działalności koncernu multienergetycznego. Zainteresowanie wyraziło 260 osób.

Orlen ogłosił konkurs na członków zarządu

Rada nadzorcza Orlenu chce wyłonić prezesa, wiceprezesa ds. finansowych oraz wiceprezesa ds. strategii i zrównoważonego rozwoju, a także sześciu członków zarządu – ds. upstream, energetyki i transformacji energetycznej, sprzedaży detalicznej, ds. korporacyjnych, ds. handlu hurtowego i logistyki oraz ds. produkcji.

twitter

Co dalej? Teraz zgłoszenia zostaną przeanalizowane przez działający w ramach rady nadzorczej Komitet Nominacji i Wynagrodzeń. 7 marca, po zbadaniu zgłoszeń pod względem formalnym i merytorycznym, przygotuje dla rady listę kandydatów i kandydatek na poszczególne stanowiska w zarządzie.

Kandydaci, którzy pozytywnie przejdą ten etap, zostaną zaproszeni na spotkania z zespołami Rady Nadzorczej w dniach 11-16.03.2024 r. W tygodniu następującym po dniu 18.03.2024 r. Rada Nadzorcza dokona wyboru członków/członkiń Zarządu – wylicza kolejne kroki spółka w komunikacie.

5 lutego Daniel Obajtek został odwołany z zarządu Orlenu

5 lutego rada nadzorcza odwołała dotychczasowego prezesa zarządu Daniela Obajtka. Wcześniej w wywiadach kilkakrotnie mówił, że sam odejdzie w razie przegranej PiS w wyborach parlamentarnych. – Sam odejdę, nie trzeba mi będzie nawet dziękować. Mam swój honor i swoją godność – mówił wiosną 2023 r. w RMF FM. Zapowiedzi nie spełnił, nie odszedł z własnej inicjatywy.

Obajtek nie daje jednak o sobie zapomnieć. Kilka dni temu ujawniono, że CBA podsłuchiwało i nagrywało jego rozmowy telefoniczne w ramach akcji pod kojarząca się z literatura nazwą „Vampiryna”.

Ujawniono stenogramy rozmów Obajtka z Adamem Burakiem

Ostatniego dnia lutego pojawił się materiał dziennikarza śledczego Jacka Harłukowicza. „Zapraszam na opowieść o tym, jak Daniel Obajtek od handlarza bronią, z różnym skutkiem, środki antycovidowe kupował i do papieża wysyłał, a CBA wszystko nagrywało” – tak zapowiedział swój materiał na platformie X redaktor, związany niegdyś z „Gazetą Wyborczą”. Do inwigilacji zastosowano m.in. izraelskie oprogramowanie Pegasus, którego użycie potwierdzić miało źródło portalu – „zaangażowany w sprawę informator”.

Z materiałów (jest to konkretnie 85 stron) dowiadujemy się, że Centralne Biuro Antykorupcyjne, za rządów Prawa i Sprawiedliwości (która dziś politycznie stoi w opozycji do Koalicji Obywatelskiej u władzy) miało „podsłuchiwać i nagrywać rozmowy telefoniczne prezesa Orlenu” – ujawnia portal. W stenogramach miały pojawić się dwa wątki: dot. pustego samolotu LOT-u z Chin, wynajętego przez Orlen, a także dot. wyposażenia ochronnego, które otrzymać miała podczas pandemii koronawirusa głowa Kościoła katolickiego.

Więcej o tych rewelacjach piszemy w artykule poniżej.

Czytaj też:
Stenogramy rozmów szefów Orlenu. Siemoniak: Nie może być zgody na to...
Czytaj też:
Doniesienia o podsłuchiwaniu Daniela Obajtka. CBA wydało komunikat

Opracowała:
Źródło: Wprost