Zagraniczny kapitał wędruje na GPW

Zagraniczny kapitał wędruje na GPW

Dodano:   /  Zmieniono: 
Najaktywniejszymi zagranicznymi brokerami były firmy z Wielkiej Brytanii i Francji, których udział w obrocie (wśród inwestorów zagranicznych) wyniósł odpowiednio 54 proc. i 21,5 proc. 123RF
Aż 47 proc. obrotów na głównym rynku akcji warszawskiej giełdy w ubiegłym roku było dziełem inwestorów zagranicznych. Tak duża aktywność zagranicy na polskim rynku kapitałowym rodzi i szanse, i zagrożenia.
Najaktywniejszymi zagranicznymi brokerami były firmy z Wielkiej Brytanii i Francji, których udział w obrocie (wśród inwestorów zagranicznych) wyniósł odpowiednio 54 proc. i 21,5 proc. ? poinformowała giełda w komunikacie prasowym. Wśród krajowych instytucji dominowały Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych oraz firmy świadczące usługi animatorskie (m.in. pośrednictwo w przekazywaniu zleceń na giełdę itp.).

Polska jako kraj ze stabilnym wzrostem gospodarczym, wciąż rozwijającą się gospodarką oraz o relatywnie niskim długu publicznym jest atrakcyjna dla inwestorów z zagranicy, zwłaszcza w porównaniu z inwestycjami w krajach zaliczanych do podobnej tzw. klasy aktywów,  jak np. Węgry, Czechy i inne rynki wschodzące.

'Złoty jest jak księżyc obracający się wokół wielkiej planety euro' ? stwierdził w wywiadzie dla Studia Opinii prezes NBP Marek Belka. Zauważa on, że na rynku w Londynie handel polskim złotym jest większy niż handel brazylijskim realem, mimo że Brazylia ma kilkakrotnie większą gospodarkę od polskiej.

Jednocześnie jednak wysoka płynność złotego powoduje, że jak nigdy wcześniej jesteśmy narażeni na kryzysy w Europie i USA, bo potencjalnie każdy wzrost awersji do ryzyka sprawia, że kapitał zagraniczny gwałtownie wycofuje się z regionu, w wyniku czego polski złoty traci, a indeksy warszawskiej giełdy notują dramatyczne spadki. Zależność między zachowaniami polskiej waluty a rynkiem akcji nie jest przypadkowa. Inwestor zagraniczny, chcąc wycofać się z akcji danej spółki, musi najpierw je upłynnić w polskiej walucie, po czym złotówkę wymienić na swoją rodzimą walutę.

Wysoka płynność złotówki może się wiązać również z jej wysoką zmiennością, szczególnie w okresach gorszej koniunktury. Przy częstych i dużych wahaniach waluty trudniej prowadzi się politykę handlową między zagranicznymi kontrahentami. Z drugiej strony osłabienie złotówki na skutek kryzysu finansowego w 2008 r. wywindowało euro na ponad 4,5 zł, co pozwoliło przetrwać eksporterom ciężkie czasy.

'Gdyby nie kapitał z zagranicy, polska gospodarka rozwijałaby się i modernizowała wolniej, a ludziom żyłoby się gorzej. Z drugiej strony odbija się na nas prawidłowość, że w trudnych czasach kapitał staje się kapryśny i raz odpływa z takich krajów jak Polska, a potem znowu powraca' ? ocenił prezes NBP.
 0

Czytaj także