Funkcja została zaimplementowana w przypadku iPhone'a 6, 6S oraz SE, w ubiegłym roku podczas aktualizacji oprogramowania. Na iPhone'ie 7 z kolei wprowadzone to zostało w grudniu z wersją iOS 11.2. W przyszłości planowana jest jego implementacja na nowsze urządzenia.
Apple twierdzi, że spowalnia tylko te telefony, które są wyposażone w starsze baterie, baterie o niskim poziomie naładowania lub które są zimne. – Naszym celem jest zapewnienie klientom jak najlepszych wrażeń, w tym ogólnej wydajności i przedłużenia żywotności urządzeń – przekazał rzecznik Apple.
Firma wyjaśnia, że jeżeli bateria jest w złym stanie, może nie być w stanie dostarczyć wymaganego przez procesor telefonu z pełną prędkością, maksymalnego poziomu naładowania. W takim wypadku iPhone może zostać nieoczekiwanie wyłączony w celu ochrony wewnętrznych komponentów. Był to jeden z czynników, który sprawiał, że telefony niektórych użytkowników iPhone'ów nagle wyłączały się, mimo iż były w 30-14 procentach naładowane.
– W ubiegłym roku zaimplementowaliśmy tę funkcję dla iPhone'ów 6, iPhone'ów 6S i iPhone'ów SE, aby wygładzić chwilowe wartości szczytowe tylko wtedy, gdy jest to konieczne, a przez to zapobiec nieoczekiwanemu wyłączeniu się urządzenia w tych warunkach – powiedział rzecznik Apple. – Teraz rozszerzyliśmy tę funkcję na iPhone'a 7 z systemem iOS 11.2 i planujemy dodać obsługę innych produktów w przyszłości – poinformował.