Poważna konferencja NBP, a Adam Glapiński wtrąca cytat z celebrytki o szampanie. „Raz nie ma nawet wina owocowego”

Poważna konferencja NBP, a Adam Glapiński wtrąca cytat z celebrytki o szampanie. „Raz nie ma nawet wina owocowego”

Adam Glapiński
Adam Glapiński / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Konferencja szefa NBP była na poważne tematy i Adam Glapiński chętnie opowiadał o inflacji czy stopach procentowych. Jednocześnie wtrącał czasem dosyć specyficzne sformułowania, stąd słuchacze mogli zapoznać się z jego wiedzą o wypowiedziach celebrytek.

Prezes Adam Glapiński przez blisko dwie godziny odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas piątkowej konferencji, na której podsumowywał sytuację gospodarczą w Polsce w 2020 roku. Padło wiele ważnych dla Polski – ale już w 2021 roku – deklaracji. Np. jak ta o tym, że prezes NBP dopuszcza wprowadzenie w Polsce ujemnych stóp procentowych. Warto zaznaczyć, że Rada Polityki Pieniężnej w 2020 roku obniżała stopy aż trzykrotnie: łącznie o 1,4 pkt proc. do 0,1% w przypadku głównej stopy referencyjnej.

Prezes NBP: Dopuszczam obniżenie stóp, także stopy ujemne

– Jeśli będzie taka potrzeba, pójdziemy w kierunku obniżenia stóp procentowych – powiedział Adam Glapiński, dodając: – Dopuszczam obniżenie stóp. Tak, dopuszczam stopy ujemne, które – przypomnę – są w całej strefie euro i nie są żadnym ewenementem.

Glapiński wyjawił, że NBP już przeprowadził analizy dotyczące możliwości takiej obniżki. – Muszą zajść konkretne okoliczności, co do których zakładam, że nie zajdą. Mam nadzieję i zrobię wszystko (...), żeby do tego nie doszło. To by musiało być związane z radykalnym pogorszeniem ogólnej sytuacji gospodarczej, a zakładamy przeciwnie – że w tym roku stopniowo od tego kwartału będzie następowała poprawa koniunktury, a inflacja będzie zgodna z celem NBP – podsumował Glapiński.

Prezes NBP zaznaczył przy tym, że największą niewiadomą pozostaje rozwój sytuacji pandemicznej i jej wpływ na realia gospodarcze.

Inflacja w Polsce. Prognozy Adama Glapińskiego, który obwinia... wywóz śmieci

W trakcie konferencji Adam Glapiński powiedział, że przewiduje niską inflację w Polsce w tym roku. – Inflacja pozostanie na niskim poziomie w najbliższym okresie. Poziom inflacji jest obecnie zgodny z naszym celem, trochę niższym niż nasz cel o 0,1-proc. W grudniu nastąpił także znaczący spadek inflacji bazowej. Aktualne prognozy przewidują, że spadek ten będzie kontynuowany w bieżącym roku – mówił.

Prezes NBP wskazał też winnych ewentualnego wzrostu inflacji. Według niego zarówno, wywóz śmieci jak i ceny energii elektrycznej, które są kształtowane europejsko i które przychodzą do nas z zewnątrz, nie są w stanie podwyższyć inflacji o znaczący poziom.

– Nie może być tak, że banalny wywóz śmieci, podbija nam tak znacząco inflację i psuje charakter oddziaływania polityki pieniężnej – powiedział.

Adam Glapiński o frankowiczach. Wtrąca cytat z celebrytki i opowiada o „winie owocowym”

Podczas konferencji poruszono także temat frankowiczów i ich starć z bankami. Niedawno szef KNF Jacek Jastrzębski przedstawił nowe propozycje dla banków i kredytobiorców, co odnotował Glapiński. Jednak szef NBP, gdy wypowiadał się na ten temat, zachowywał dobry humor, co jakiś czas żartując.

– Przywykliśmy w Polsce do tego, że banki o wszystkim decydują, mają wpływ na wszystko. Natomiast ku zdziwieniu wszystkich, także i mojemu, sądy zaczęły nagle wydawać inne decyzje, zaczęły masowo orzekać w interesie kredytobiorców (frankowiczów – red.). Niektórzy żartują, że to dlatego, że sędziowie albo ich rodziny mają takie kredyty – mówił.

Prezes NBP pochylił się jednak nad sytuacją banków, które walczą w sądach z kredytobiorcami. – Banki według naszych analiz, szczegółowych, dadzą sobie radę z tym problemem. To oznacza dla nich bardzo bolesny cios, coś za coś – powiedział, po czym przytoczył obszerną anegdotkę, mającą najwidoczniej nawiązywać do ryzyka podejmowanego przez banki, gdy oferowały kredyty frankowe.

– Jak kiedyś jakaś celebrytka kiedyś mówiła... Że kto nie pije szampana... Nie, nie... Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Z tym ryzykowaniem jest tak, że raz się pije szampana, a raz niestety nie ma tego szampana, a nawet wina owocowego. Ryzyko ma to do siebie, że się ponosi koszty tego ryzyka – mówił Adam Glapiński.
Źródło: Wprost.pl, ISB News
+
 1

Czytaj także