Komentarze z Fed w centrum uwagi

Komentarze z Fed w centrum uwagi

Dolar
Dolar Źródło: Pixabay
Media dużą uwagę poświęcają wizycie Nancy Pelosi w Taipei. Dziś oczekuje się, że odbędzie się wspólny briefing prasowy z prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen. Chiny zapowiedziały testy rakietowe i ćwiczenia wojskowe wokół tego kraju. Rynki w ostatnich kilkunastu godzinach żyją jednak serią jastrzębich komentarzy ze strony urzędników Fed.

Pekin uznał wizytę spikerki amerykańskiej Izby Reprezentantów za naruszenie suwerenności Chin. Wojska Państwa Środka są w gotowości. Gromadzony jest sprzęt na swoim nabrzeżu. Inwestorzy na razie nie reagują jakoś znacznie na te wydarzenia.

Liczy się Fed

Rynkami poruszyły komentarze urzędników Fed: Mary Daly, Loretty Mester i Charlesa Evansa. Stanowczo odrzucili oni sugestie, że Fed odchodzi od swojego jastrzębiego stanowiska. Amerykańskie akcje znalazły się pod presją, rentowność amerykańskich papierów wartościowych wzrosła na całej krzywej, a dolar wzrósł.

EUR/USD ponownie znalazł się przy dolnej bandzie konsolidacji, która jest widoczna na wykresie od kilku tygodni. Prezes Fed z San Francisco Mary Daly powiedziała we wtorek, że oczekuje na napływające dane, aby zdecydować, czy Rezerwa Federalna może obniżyć podwyżki stóp, czy kontynuować je w obecnym tempie.

Walka z inflację

Rzeczniczka Powella dodała, że praca nad walką nad inflacją nie została zakończona. Ze słów Daly wynika, że Fed ma w sobie wystarczająco dużo determinacji aby osiągnąć stabilność cen. Przed Fed-em jeszcze jednak daleka droga do realizacji tego celu – widać, że bank centralny w pełni jest tego świadomy. Daly jest z obozu gołębi, więc jastrzębie komentarze mają pewną wagę. Dziś poznamy kondycję amerykańskiego sektora usług.

Oczekuje się spadku wskaźnika ISM (do 53,5 pkt.) oraz PMI (do 47 pkt.). Z pewnością bacznie będzie obserwowany indeks cen płaconych oraz indeks zatrudnienia. Gorsze (od prognoz) wskaźniki koniunktury oraz wyhamowanie wzrostu cen powinno osłabiać USD i tym samym powodować wzrosty na Wall Street.

Dzisiejsze dane, o ile bardzo nie zaskoczą, nie powinny jednak wywoływać większej zmienności. Rynek czeka na piątkowy NFP. Najbliższe raporty z rynku pracy (za lipiec i sierpień) z pewnością przykują uwagę w większym stopniu niż w ostatnim czasie. Fed cały czas podkreśla silny rynek pracy, który pozwala na mocnie zacieśnianie. Jeśli pojawią się oznaki schłodzenia, pole do interpretacji będzie dość spore. Wrześniowa decyzja Rezerwy Federalnej będzie w dużym stopniu opierać się na tych odczytach.

Czytaj też:
Polskie złoto wyjeżdża za Odrę. Niemcy chętnie inwestują

Źródło: TMS Brokers
 0

Czytaj także