„Aktywny rodzic” może nakręcić gospodarkę. Umożliwi powrót do pracy wykluczonym z rynku

„Aktywny rodzic” może nakręcić gospodarkę. Umożliwi powrót do pracy wykluczonym z rynku

Donald Tusk i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
Donald Tusk i Agnieszka Dziemianowicz-Bąk Źródło: X
Projekt ustawy Aktywny Rodzic, zwanej popularnie „babciowym”, może wciągnąć na rynek pracy osoby, które z niego wypadły i nie były w stanie wrócić, bo przez pracodawców uważane były za mało atrakcyjne. Skorzystają więc nie tylko rodzice, ale też seniorzy i osoby niepełnosprawne – a pośrednio cała gospodarka.

Jedni powiedzą, że „babciowe”, czyli 1500 zł na opiekę nad dzieckiem w wieku 12-35 miesięcy to kolejny element rozdawnictwa publicznych pieniędzy, inni przyklasną, że rząd wprowadził rozwiązanie ułatwiające rodzicom godzenie pracy z życiem rodzinnym. Szymon Hołownia wyraził obawę, że sytuacja, w której dobrze zarabiający rodzice jednego dziecka dostaną pieniądze, a wielodzietna rodzina, w której matka musi pozostać w domu, by opiekować się kilkorgiem dzieci, już ich nie dostanie, może rodzić poczucie niesprawiedliwości.

„Babciowe” może pobudzić gospodarkę

Przedstawiciele organizacji zrzeszających pracodawców, z którymi rozmawiał PAP, wskazali natomiast na korzyści, jakie cała gospodarka odniesie z powodu aktywizowania społeczeństwa: z jednej strony rodziców (najczęściej matek), z drugiej – opiekunów, którzy podejmą legalną opiekę nad dziećmi.

Pozytywnym elementem tego pomysłu jest zamiar aktywizacji zawodowej nie tylko mam, ale też babć, czy w ogóle opiekunów dzieci. Tu jednak pojawia się pytanie, czy „babciowe” będzie też „dziadkowym”, bo to wcale nie wynika z projektu ustawy, a byłoby zaskakujące, gdyby dotyczyło tylko pań – powiedział główny ekonomista Pracodawców RP Kamil Sobolewski.

Sobolewski liczy na to, że program zaktywizuje seniorów, a także osoby niepełnosprawne czy chore.

– Gdyby udało się zaktywizować 20 proc. osób niepełnosprawnych i obłożnie chorych oraz 30 proc. opiekunów, wśród których jest spora grupa młodych emerytów, to moglibyśmy liczyć na 1,5 mln nowych pracowników, przy 14 mln, którzy obecnie pracują na etacie i 17 mln zatrudnionych w całej gospodarce.Nawet gdyby grupa zaktywizowanych podjęła pracę w skróconym o połowę wymiarze pracy, polska gospodarka zyskałaby dodatkowe 5 proc. PKB – oszacował.

Rząd przyjął projekt ustawy o wsparciu rodziców

Na wtorkowym posiedzeniu rząd przyjął projekt ustawy o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz w wychowaniu dziecka „Aktywny rodzic”. To realizacja tzw. babciowego, czyli świadczenia obiecanego przez Donalda Tuska w kampanii wyborczej.

Nowe świadczenie ma przysługiwać nie tylko tym rodzicom, którzy wrócą na rynek pracy w okresie obowiązywania ustawy, ale też tym, którzy na rynek pracy już wrócili i mają dziecko w wieku od 12 do 35 miesięcy. Politycy przekonują, że to sposób na ułatwienie rodzicom godzenia pracy z życiem rodzinnym.

„Babciowe”, czyli trzy różne świadczenia

Program ma składać się z trzech komponentów:

„Aktywni rodzice w pracy” skierowany będzie do rodziców dziecka w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. Świadczenie w wysokości 1500 zł miesięcznie rodzice będą mogli przeznaczyć na opiekę sprawowaną przez babcię lub dziadka (w tym pobierających emeryturę) na podstawie umowy uaktywniającej, takiej samej jak zawierana z nianią. Pieniądze będą wypłacane przez 24 miesiące.

„Aktywnie w żłobku” zastąpi obowiązującą dopłatę w wysokości do 400 zł do opłaty za pobyt dziecka w żłobku, w klubie dziecięcym lub u dziennego opiekuna. Wyniesie 1500 zł, ale nie więcej niż wysokość opłaty, jaką rodzic ponosi za pobyt dziecka w instytucji opieki.

„Aktywnie w domu" będzie stanowiło wsparcie dla rodziców dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia, którzy nie będą uprawnieni lub z własnej woli nie zdecydują się na skorzystanie z dwóch wyżej opisanych świadczeń. Będzie to w szczególności dotyczyć sytuacji, gdy rodzice pozostaną nieaktywni zawodowo i nie będą mogli uzyskać prawa do świadczenia "aktywni rodzice w pracy" lub ich dziecko nie będzie uczęszczało do instytucji opieki i nie będą mogli pobierać świadczenia "aktywnie w żłobku".

„Aktywnie w domu" będzie przysługiwało na podobnych zasadach jak obecnie funkcjonujący rodzinny kapitał opiekuńczy, z tym że będzie można je otrzymać już na pierwsze i jedyne dziecko rodzinie (obecnie obowiązujący program „premiuje” rodzeństwa) w wieku od 12. do 35. miesiąca życia. Będzie to 500 zł miesięcznie przez 24 miesiące. Obecnie obowiązujący program pozwala rodzicom na wybranie świadczenia w wysokości 1000 zł przez 12 miesięcy.

„Rodzic będzie miał możliwość, w miarę potrzeb i indywidualnej sytuacji, zmiany, nawet wielokrotnej, jednego świadczenia na inne. Przy czym na to samo dziecko za dany miesiąc, może być pobierane tylko jedno świadczenie wspierające rodziców w aktywności zawodowej oraz w wychowywaniu i rozwoju małego dziecka” zapowiada ministerstwo rodziny.

Opracowała:
Źródło: Wprost