Polacy pracują dużo i... niewiele z tego wynika

Polacy pracują dużo i... niewiele z tego wynika

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Pracujemy dużo, ale niewydajnie (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Jesteśmy pracowici, ale mało wydajni - wynika z danych Eurostatu. Statystyczny Polak pracuje w tygodniu 40,7 godziny (mimo że Kodeks Pracy przewiduje, że w tygodniu powinniśmy pracować równo 40 godzin) - ale w ciągu jednej godziny wypracowuje zaledwie 8,8 dolara. W tym samym czasie Holender jest w stanie wypracować 29,6 dolara, a Luksemburczyk - 54,5 dolara.
Dłużej niż Polacy pracują Grecy i Czesi (odpowiednio 42 i 41,5 godziny), ale również oni są znacznie wydajniejsi od mieszkańców naszego kraju. Grek w ciągu godziny wypracowuje 13,6 dolara, a Czech - 12,4 dolara. Wydajność pracy w badaniach Eurostatu liczy się dzieląc PKB przypadające na jednego mieszkańca przez roczny czas jego pracy. Wyliczenie to okazuje się dla nas skrajnie niekorzystne - mimo że pracujemy dużo, to nasza wydajność należy do najniższych w Europie. I to pomimo że rośnie w tempie 2-3 procent rocznie.

Powód? Pracodawcy skarżą się, że pracownicy mają niską motywację, co było szczególnie odczuwalne w czasie kryzysu ekonomicznego. Zwolnienia spowodowane kryzysem spowodowały spadek motywacji u tych pracowników, którzy uniknęli redukcji. W efekcie w kryzysowym 2009 roku wzrost wydajności wyniósł w Polsce jedynie 1,4 procent. W tym roku będzie wyższy - wyniesie 2,6 procent, ale to wciąż zbyt mało, by dogonić Europę.

Adam Sadowski z Centrum im. Adama Smitha tłumaczy, że sytuacja się nie poprawi, dopóki nie zmieni się kodeks pracy. Zdaniem Sadowskiego jest on zbyt sztywny - niezależnie od okoliczności zmusza pracowników do spędzania 8 godzin w pracy, mimo że są sytuację, w których - bez szkody dla firmy - ich praca mogłaby być krótsza. Na dowód tego, że nie jesteśmy "genetycznie" niewydajni Sadowski podaje przykłady Polaków pracujących zagranicą - ich motywacja rośnie, a wydajnością pracy nie ustępują kolegom z Włoch, Wielkiej Brytanii czy Niemiec.

"Dziennik Gazeta Prawna", arb



 3

Czytaj także