"Kopalnię sprzedano za złotówkę"

"Kopalnię sprzedano za złotówkę"

Dodano:   /  Zmieniono: 
"Sierpień'80" uważa, że kopalnię Silesia sprzedano za cenę węgla znajdującego się na jej zwałowiskach (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Nieprawidłowości m.in. przy sprzedaży czeskiemu inwestorowi majątku kopalni Silesia, zarzuca władzom Kompanii Węglowej związek Sierpień 80. Związek uważa, że kopalnię sprzedano razem ze zwałami za łączną cenę porównywalną z wartością zalegającego na zwałach węgla.
Według Kompanii, zarzuty Sierpnia są nieprawdziwe. Podczas wyceny kopalni dokonano bowiem przeglądu węgla, który w tym czasie znajdował się na zwałach i te zapasy ujęto w cenie sprzedaży, a dodatkowy węgiel, który po wycenie trafił na zwały, objęto osobną umową. Spółka nie podaje ceny sprzedaży kopalni, powołując się na tajemnicę handlową. Umowę sprzedaży Silesii - części należącej do Kompani wcześniejszej kopalni Brzeszcze-Silesia - sfinalizowano pod koniec grudnia. Majątek zakładu kupiło Przedsiębiorstwo Górnicze Silesia, należące do czeskiego Holdingu Energetycznego i Przemysłowego oraz załogi kopalni.

O wysłaniu w związku z tą transakcją zawiadomień do ABW i prokuratury poinformował lider Sierpnia 80 Bogusław Ziętek. - Zachodzi podejrzenie, że kopalnia Silesia została sprzedana poniżej wyceny, która była przygotowana przez spółkę - przekonywał. Związek wskazuje, że razem z kopalnią sprzedano jej zwałowiska, na których zalegało 94 tys. ton o wartości ok. 40 mln zł, podczas gdy całą kopalnię sprzedano za "niemal równoważną" kwotę. - Oznaczałoby to, że inwestor, który kupił kopalnię nabył ją za przysłowiową złotówkę, ponieważ równocześnie nabył zwały o wartości 40 mln zł - zauważył Ziętek. Inna sprawa związana ze sprzedażą Silesii dotyczy pracowników zakładu. - Zarząd Kompanii Węglowej twierdzi, że nie dał żadnych gwarancji inwestorowi w sprawie przekazania wraz z kopalnią całej zatrudnionej tam załogi - mówił związkowiec, pokazując pisma górników proszących przed sprzedażą kopalni o przeniesienie do innych zakładów i odmowne odpowiedzi spółki.

W obu tych sprawach Sierpień 80 przekazał zawiadomienia do ABW i prokuratury. Związek uważa, że w sprawie zwałów Silesii władze Kompanii działały na szkodę spółki, natomiast w przypadku odmowy przeniesienia pracowników spowodowały zagrożenia życia i zdrowia swych pracowników w innych zakładach - brakuje w nich bowiem doświadczonej kadry, a mogli do nich trafić górnicy sprzedanej kopalni. Przedstawiciele Kompanii odpierają zarzuty twierdząc, że są one "kompletnie nieprawdziwe". Rzecznik spółki Zbigniew Madej podkreśla, że nadzorowana przez kilka ministerstw sprzedaż Silesii została oceniona jako "transakcja modelowa". Zapewnia jednocześnie, że uwzględniono przy tym każdą tonę węgla ze zwałów kopalni. Odnosząc się do możliwości zmiany miejsca pracy przez pracowników Silesii, Madej wskazał, że pracownicy tego zakładu, chcący pracować w Kompanii, powinni zwolnić się u obecnego pracodawcy i złożyć podanie o pracę.

PAP, arb