Sawicki: kryzys ekonomiczny odbija się na rolnictwie

Sawicki: kryzys ekonomiczny odbija się na rolnictwie

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Marek Sawicki (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Światowy kryzys ekonomiczny odbija się także na rolnictwie. W 2008 r. na rynkach żywności pojawił się kapitał spekulacyjny, podobna jest sytuacja w tym roku - powiedział podczas debaty w Sejmie minister rolnictwa Marek Sawicki.
Potrzebne są bardziej elastyczne instrumenty w ramach Wspólnej Polityki Rolnej; zbiurokratyzowana procedura nie pozwoliła na szybką interwencję na rynku mleka, w wyniku czego dochody rolników spadły - wyjaśniał Sawicki. Minister mówił, że Światowa Organizacja Handlu (WTO) nalega na liberalizację w tej dziedzinie. Natomiast od europejskich rolników wymaga się spełniania wielu kosztownych wymogów w zakresie środowiska i bezpieczeństwa żywnościowego, a to zmniejsza ich konkurencyjność.

Jak zaznaczył, mimo to Polska potrafi sprzedawać swoją żywność. W 2010 roku nasz kraj uzyskał dodatnie saldo w handlu artykułami rolno-spożywczymi, które wyniosło 2,6 mld euro. Głównym partnerem Polski w handlu żywnością są Niemcy. W ubiegłym roku wyeksportowaliśmy tam produkty spożywcze o wartości prawie 3 mld euro. W porównaniu z 2009 r. eksport do tego kraju wzrósł o ponad 13 proc., a w porównaniu z rokiem 2006 - aż o 40 proc. Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że anomalie pogodowe w ostatnich latach w całej Europie mają coraz większy wpływ na wyniki produkcji rolnej. Pogoda miała także wpływ na zbiory w Polsce. W 2010 r. produkcja rolnicza, po wzroście w trzech poprzednich latach, spadła o 1,8 proc., w tym produkcja roślinna o 7,5 proc.

Rośnie produkcja mleka

Systematycznie rośnie produkcja mleka i utrzymuje się na poziomie ponad 12,4 mld kg. Następuje koncentracja produkcji, obecnie mleko produkuje 168 tys. gospodarstw, podczas gdy w 2006 r. było ich o 40 proc. więcej. - Polska jest znaczącym producentem mięsa w Unii Europejskiej - poinformował Sawicki. W 2010 r. nasz kraj zajmował czwarte miejsce pod względem produkcji mięsa wieprzowego i drobiowego, był siódmym producentem wołowiny. Minister dodał, że poprawiła się sytuacja na rynku wieprzowiny - rosną ceny skupu tego mięsa. Sawicki zwrócił uwagę, że bardzo dobrze rozwija się produkcja drobiu. W ciągu siedmiu lat, od momentu wstąpienia Polski do UE, produkcja wzrosła o 50 proc., a eksport 3,5-krotnie. Udział eksportu w produkcji drobiu wynosi 30 proc., ceny skupu drobiu systematycznie rosną.

Dochody w górę

- Rosną dochody rolników, w 2010 r. przeciętny dochód z gospodarstwa rolnego wyniósł ponad 25,5 tys. zł rocznie i był o ponad 11 proc. wyższy niż w 2009 r. - powiedział Sawicki. Najwyższe dochody - prawie 290 tys. zł rocznie - uzyskiwali producenci drobiu. Powyżej średniej dochody uzyskały gospodarstwa nastawione na uprawy ogrodnicze, w tym głównie warzywa i kwiaty oraz producenci trzody, choć dochody tych ostatnich były znacznie niższe niż kilka lat wcześniej. Najmniejsze dochody uzyskali rolnicy z gospodarstw wielokierunkowych - poinformował Sawicki.

Co z tymi dopłatami?

Minister odniósł się do sprawy dopłat bezpośrednich. Obecnie ich wysokość jest różna w poszczególnych krajach UE. Składają się na nie dopłaty pochodzące z tzw. dwóch filarów płatności. Gdyby połączyć środki I i II filara, to średnia w Polsce wynosi 320 euro na hektar i jest na poziomie zbliżonym do średniej unijnej (345 euro/ha). Niższe niż w Polsce łączne średnie wsparcie otrzymują między innymi rolnicy brytyjscy i hiszpańscy. Najwyższe łączne dopłaty są w Grecji - 681 euro/ha, a najniższe ma Łotwa - 167 euro/ha - mówił Sawicki. Jego zdaniem, w przyszłej Wspólnej Polityce Rolnej trzeba oderwać się od narodowych "egoizmów", trzeba określić inne zasady podziału unijnych pieniędzy na podstawie nowych i prostych kryteriów. Minister poinformował, że odbył kilkadziesiąt spotkań z przedstawicielami innych krajów, by przekonywać do "nowatorskiego i ambitnego" podejścia do przyszłego kształtu WPR. Jak zauważył, od przystąpienia do Unii, polscy rolnicy w ramach płatności bezpośrednich otrzymali 64 mld zł. W tej kwocie są zarówno płatności finansowane ze środków unijnych, jak i z budżetu krajowego. Podkreślił, że te dopłaty pozwalają na poprawę dochodów rolników, wpływają stabilizująco na ceny produktów rolnych i artykułów spożywczych. Dodał, że obecnie stanowią one średnio ok. 45 proc. dochodów rolników. W 2004 r. udział dopłat wynosił 13,5 proc.

Wnioski uproszczone

Uproszczone zostały wnioski o dopłaty. Od 2009 r. wprowadzono "spersonalizowane", częściowo wypełnione przez Agencję, formularze wniosku, od 2010 r. rolnik wypełnia tylko jeden wniosek o wszystkie rodzaje płatności, a od tego roku taki dokument może być złożony przez internet - zaznaczył minister. Przypomniał, że Polska realizuje jeden z największych unijnych programów - Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Jego budżet to 17,4 mld euro. W ramach PROW rolnicy mogą starać się o wsparcie w 23 różnych działaniach. Najbardziej popularne - to modernizacja gospodarstw rolnych. Do końca maja 2011 r. zakontraktowano łącznie 43,7 mld zł (63 proc. budżetu PROW), zrealizowano płatności na kwotę prawie 24 mld zł - poinformował.

pap, ps

 1

Czytaj także