Polską kolej czekają reformy. Nowak: szukam sojuszników

Polską kolej czekają reformy. Nowak: szukam sojuszników

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nowak: w kwestii bezpieczeństwa na kolei - związki moimi sojusznikami (fot. PAP/Piotr Polak) 
Minister transportu Sławomir Nowak powiedział, że uważa za sojusznika każdego, kto chce zwiększenia bezpieczeństwa na kolei. Odniósł się w ten sposób m.in. do zarzutów kolejowych związkowców, którzy - po sobotniej katastrofie - skrytykowali sytuację na kolei.

Komentując zarzuty związkowców Nowak stwierdził, że w kwestii podnoszenia bezpieczeństwa liczy na otwartość i zaangażowanie ze strony związków zawodowych - "nawet jeżeli będzie to wymagało nakładania większych obowiązków na kolejarzy". Wcześniej na konferencji prasowej OPZZ szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek mówił, że "do tej katastrofy (pod Szczekocinami - red.) nie doszłoby, gdyby w polskich kolejach były nowoczesne systemy bezpieczeństwa, stosowane w większości krajów europejskich". W ocenie Miętka do takich katastrof prowadzi też sytuacja na kolei i  ignorowanie sygnałów o niebezpieczeństwie. Przypomniał, że po  poprzednich katastrofach jego związek zgłaszał zaniedbania na kolei do  prokuratury, jednak ta - jak mówił - nie podjęła działań w tej sprawie.

Nowak czeka na raport

Nowak - jak przekonywał - liczy, iż raport komisji badania wypadków kolejowych wskaże zaniedbania, a to co trzeba poprawić, będzie konsekwentnie wdrażane. - Wierzę w dobrą wolę związków zawodowych w tym obszarze i wierzę, że  będziemy znajdowali takie rozwiązania, które nie będą wprowadzały na  rynku niepotrzebnych barier, w ich centrum będzie bezpieczeństwo pasażera, a niekoniecznie partykularny interes np. grup zawodowych -  dodał minister.

Szkolenie w 3 miesiące?

Miętek podkreślał, że załamał się system kształcenia kolejarzy, nie  ma średnich szkół kolejowych, a firmy oferujące szkolenia chcą maksymalnie skrócić ich czas. - Zdarzają się firmy, w których szkolenie maszynisty trwa zaledwie trzy miesiące, choć zgodnie z ustaleniami zespołu ds. bezpieczeństwa transportu kolejowego, powinno to być minimum 1,5 roku - mówił.

- Technika kolejowa się zmienia, maszyniści wyszkoleni 20-30 lat temu muszą przechodzić ustawiczne dokształcanie. Liczę, że ze strony związków zawodowych i w tym obszarze będę miał sojusznika, że nie będziemy hibernowali skostniałego systemu, ale ustawicznie będziemy podnosili wykształcenie maszynistów - stwierdził Nowak.

Minister przypomniał, że w styczniu podpisał rozporządzenie wdrażające unijną dyrektywę dotyczącą licencji i świadectw bezpieczeństwa maszynistów i zapowiedział, że będzie kolejne rozporządzenie dotyczące standardów szkolenia maszynistów. - To jest postulat realizowany wspólnie ze związkami zawodowymi już od pewnego czasu - podkreślił.

eb, pap