Belka wierzy w złotego. "Raczej się umocni"

Belka wierzy w złotego. "Raczej się umocni"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Marek Belka (fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz)
- W długim okresie można spodziewać się umocnienia złotego - ocenił prezes NBP Marek Belka po posiedzeniu RPP. Jego zdaniem, w kolejnych miesiącach będzie wiadomo, czy spowolnienie gospodarcze w Polsce się pogłębi.
- Dzisiaj złoty na pewno odchylił się w dół od poziomu, który można przyjąć jako fundamentalny. W długim okresie można się raczej spodziewać wzmocnienia złotego - powiedział szef Narodowego Banku Polskiego po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Podkreślił, że jeżeli bank centralny obserwuje wzmożoną dynamikę zmian na rynku walutowym, prawdopodobnie związaną z krótkoterminową spekulacją, to wtedy działa na rynku razem z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

"Nie zmieniamy prognozy, ale..."

Według prezesa NBP, w kolejnych miesiącach będzie wiadomo, czy  spowolnienie gospodarcze w Polsce pogłębia się. - Obserwujemy dane statystyczne, kształtowanie się tendencji w gospodarce bardzo uważnie i  można to, co się dzieje w gospodarce interpretować jako dostosowanie w  dół np. w tempie produkcji przemysłowej - mówił Belka.

- Jednak od kilku miesięcy nie obserwujmy pogłębiającego się spowolnienia w gospodarce. Chcemy zobaczyć w kolejnych miesiącach, czy  mamy do czynienia z zahamowaniem tempa wzrostu i utrzymaniem się na  poziomie, czy też spowolnienie się pogłębia - dodał.

- Nie zmieniamy naszej prognozy, ale to są prognozy z miesiąca na  miesiąc. Natomiast rzeczywiście one przewidują niższe tempo wzrostu niż  jeszcze 2-3 miesiące temu, ale tak naprawdę to, co nasi analitycy sądzą, dowiemy się, jak będzie projekcja PKB i inflacji. Wtedy zobaczymy, jak to się układa w trochę dłuższym horyzoncie - powiedział.

"Stopa rezerw jest bardzo niska"

Pytany o ewentualne obniżenie bankowych rezerw obowiązkowych prezes NBP powiedział, że Rada nie rozważa zmiany ich poziomu. - Stopa rezerw jest bardzo niska. Poza tym brak płynności nie jest wielkim utrapieniem banków. Jedynym powodem ewentualnego obniżania, patrząc wstecz, jest chęć zasygnalizowania zmiany nastawienia. Nie rozważaliśmy tego, ale zmiany rezerw nie mają większego znaczenia dla płynności -  wyjaśnił.

W komunikacie po zakończeniu posiedzenia RPP napisała, że polskie dane o PKB potwierdziły, iż wzrost gospodarczy stopniowo się obniża. "Dane miesięczne o produkcji w przemyśle i budownictwie, a także o  sprzedaży detalicznej w kwietniu wskazują na możliwość dalszego obniżenia dynamiki wzrostu gospodarczego" - napisano. Wskazano, że inflacja wzrosła w kwietniu do 4 proc., pozostając wyraźnie powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.); wzrosła również inflacja bazowa.

Stopy bez zmian

"W ocenie Rady, w najbliższych miesiącach inflacja prawdopodobnie utrzyma się powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego, do  czego będzie się przyczyniać wysoka dynamika cen administrowanych, a  także niższy niż w ubiegłym roku poziom kursu złotego" - uważa RPP.

Według Rady w średnim okresie inflacja będzie ograniczana przez spowolnienie wzrostu gospodarczego, a także dokonane w tym i ubiegłym roku podwyższenie stóp procentowych NBP. "Napływające dane, a także lipcowa projekcja makroekonomiczna NBP, umożliwią pełniejszą ocenę skali spowolnienia wzrostu gospodarczego i  zmian poziomu inflacji w Polsce, a tym samym ocenę zasadności ewentualnego ponownego dostosowania stóp procentowych" - podsumowano w  komunikacie.

RPP na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na  niezmienionym poziomie; referencyjna stopa procentowa NBP wynosi nadal 4,75 proc. w skali rocznej, stopa lombardowa - 6,25 proc., depozytowa -  3,25 proc., a redyskonta weksli - 5,00 proc.

zew, PAP

 0

Czytaj także