Bomby z opóźnionym zapłonem

Bomby z opóźnionym zapłonem

Dodano:   /  Zmieniono: 
UE narażona jest dziś na znacznie większe ryzyko systemowe niż na początku kryzysu. Dochodzący do tego flirt z deflacją przyczyni się do zwiększenia kosztu obsługi rosnącego długu. A to się może okazać zabójcze.

Nie trzeba deszczu, by rosły odsetki – mówi żydowskie przysłowie. Wyjaśnia ono większość obecnych wydarzeń. W dalszym ciągu pracujemy według tego samego sfatygowanego scenariusza, który otrzymaliśmy pięć lat temu, kiedy rynki stabilizowały się po kryzysie finansowym: utrzymujemy wystarczająco niskie stopy procentowe, by obsłużyć obciążenie długiem. Udajemy, że mamy rzetelny plan, ale nigdy nie dotykamy strukturalnego problemu, a jedynie gramy na czas. Jednak mimo iż przez wyjątkowo długi czas udawało nam się utrzymać tę iluzję, w tej chwili dynamika się zmienia, gdyż dla strategii „przeciągania i udawania” nieprzekraczalną barierę stanowi ryzyko niskiej inflacji (a wręcz deflacji). Tak, nie potrzeba deszczu, by odsetki rosły, a koszt utrzymania i obsługi długu rośnie szczególnie szybko w otoczeniu deflacyjnym.

Więcej możesz przeczytać w 40/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także