Bezpieczne oszczędzanie w czasach deflacji

Bezpieczne oszczędzanie w czasach deflacji

Dodano:   /  Zmieniono: 
Miesiące wakacyjne przyniosły Polsce deflację, czyli spadek cen. To dla oszczędzających, przyzwyczajonych już do nieustannego spadku wartości pieniądza, sytuacja zupełnie nowa, skłaniająca do postawienia sobie pytania: gdzie w takim momencie bezpiecznie lokować swoje środki?

Poziom stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego jest obecnie bardzo niski (stopa referencyjna wynosi 2,5 proc.), co przekłada się na równie niski poziom oprocentowania lokat oferowanych przez banki. Według danych Open Finance z końca wakacji klienci mogli liczyć na odsetki średnio w wysokości 2,6-2,7 proc. w skali roku, a w największych bankach jedynie 1,6-2 proc. Po uwzględnieniu podatku Belki zysk z oszczędzania jest zatem mizerny. Wiele osób, zniechęconych tym faktem, rezygnuje z zakładania lokat i trzyma swoje pieniądze na kontach osobistych (najczęściej nieoprocentowanych). Według ekspertów popełniają jednak błąd.

DOBRY MOMENT

– To dobry moment dla wszystkich oszczędzających, niezależnie od tego, gdzie ulokowali środki – twierdzi Roman Przasnyski, analityk Open Finance. W sytuacji gdy mamy do czynienia z deflacją, wszystkie lokaty czy obligacje okazują się korzystne. Choć ich oprocentowanie nominalnie maleje – co z psychologicznego punktu widzenia może być niezbyt przyjemne i mylące – to w ujęciu realnym, po uwzględnieniu rzeczywistego wskaźnika cen, przynoszą większe zyski.

Więcej możesz przeczytać w 41/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także