Jeśli nie Polska, to co?

Jeśli nie Polska, to co?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Słów kilka o funduszach zagranicznych.

Ostatnie dwa lata pokazały relatywną słabość polskiego rynku giełdowego, co przełożyło się na niesatysfakcjonujące wyniki rodzimych funduszy inwestycyjnych. Wprawdzie w 2013 r. uczestnicy funduszy otwartych mogli nieźle zarobić na MIŚS-ach, jednak jeżeli nie sprzedali jednostek uczestnictwa na początku bieżącego roku, ich wynik sukcesywnie topnieje. Sytuacja gospodarcza w naszym kraju nie sprzyjała rynkowi. Nic więc dziwnego, że inwestorzy szukający alternatyw inwestycyjnych zainteresowali się funduszami zagranicznymi, których oferta wśród dystrybutorów w naszym kraju jest bardzo szeroka. Spośród funduszy zagranicznych możemy wyróżnić trzy grupy produktowe: fundusze zarządzane w Polsce, ale lokujące aktywa poza granicami naszego kraju, fundusze o konstrukcji master-feeder, czyli nabywające tytuły uczestnictwa innych funduszy zarejestrowanych poza Polską, fundusze renomowanych na świecie podmiotów zarządzających aktywami, oferowane bezpośrednio.

Więcej możesz przeczytać w 50/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także