Ceny prądu i gazu mogą zrujnować najbiedniejszych. Trwają prace nad pakietami osłonowymi

Ceny prądu i gazu mogą zrujnować najbiedniejszych. Trwają prace nad pakietami osłonowymi

Ogrzewanie elektryczne
Ogrzewanie elektryczne / Źródło: Fotolia / Evgen
Wobec rosnących cen energii i gazu, zarówno Komisja Europejska, jak i państwa członkowskie muszą opracować mechanizmy, które ochronią przed podwyżkami osoby w najtrudniejszej sytuacji finansowej.

Komisja Europejska przygotowuje zestaw narzędzi dla państw członkowskich UE, aby poradzić sobie z trwającym wzrostem cen energii bez szkody dla jednolitego rynku – informuje „Rzeczpospolita”. Swoje regulacje przygotowują także państwa członkowskie. Polskie Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wzmocnić pozycję odbiorcy wrażliwego za pomocą mechanizmów wsparcia finansowego, jak modyfikacja dodatku energetycznego, a także wprowadzić narzędzia wsparcia niefinansowego. Projekt ustawy czeka na rozpoczęcie prac legislacyjnych.

Ulżyć potrzebującym można również poprzez obniżenie podatków. Daniny publiczne stanowią ok. 41 proc. rachunków za energię w gospodarstwach domowych, a 30–34 proc. w przypadku przemysłu. Udzielanie bezpośredniego wsparcia przedsiębiorcom jest obwarowane licznymi warunkami, ale jak informuje portal EurActiv, Komisja Europejska przymknie oko także na bezpośrednie wsparcie dla małych przedsiębiorstw, które najbardziej odczuwają skutki wzrostu cen energii.

Narzędzia wsparcia dla potrzebujących będą omawiane podczas szczytu szefów państw UE 21–22 października.

Koszty ogrzewania mogą wpędzić najbiedniejszych w długi

Nadchodząca zima będzie droga również w związku z cenami ogrzewania. Bardzo trudno oszacować skalę podwyżek gazu w najbliższych miesiącach, gdyż niespodziewane zwyżki nie są wynikiem normalnych procesów rynkowych, ale działań Gazpromu, który zmniejsza ilość przesyłanego do Europy gazu. Chce w ten sposób przymusić regulatora unijnego do certyfikowania gazociągu Nord Stream 2. Eksperci prognozują, że za kilka miesięcy sytuacja wróci do normy, ale wcześniej musimy przetrwać zimę, która – biorąc pod uwagę koszty ogrzewania - prawdopodobnie okaże się wyjątkowo droga.

O tempie podwyżek niech świadczy fakt, że we wtorek na Towarowej Giełdzie Energii w transakcjach spotowych cena gazu osiągnęła poziom 484,1 zł za MWh (megawatogodzina). Tydzień wcześniej za błękitne paliwo płacono 395,51 zł, miesiąc wcześnie 240,33 zł, a w październiku 2020 roku zaledwie 55,52 zł.

Aby pomóc najbardziej potrzebującym przetrwać zimę z cieple, a przy tym nie zadłużyć się, państwa członkowskie mogą wspierać potrzebujących dotacjami finansowymi, czy to z dodatkowych podatków, czy z dochodów z systemu handlu emisjami CO2 (ETS). Piszemy o tym tu.

Czytaj też:
Kolejne podwyżki cen gazu są nieuniknione. Przez szantaż Gazpromu trudno prognozować ich wysokość

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita
 0

Czytaj także