Sasin o cenach paliw: Nie mówmy o bezradności rządu. Zrobiliśmy już wszystko, co się dało

Sasin o cenach paliw: Nie mówmy o bezradności rządu. Zrobiliśmy już wszystko, co się dało

Mateusz Morawiecki, Piotr Gliński i Jacek Sasin
Mateusz Morawiecki, Piotr Gliński i Jacek Sasin Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Rząd nie ma obecnie więcej narzędzi do obniżenia cen paliw. – Zrobiliśmy już wszystko. Zeszliśmy do minimów europejskich – zapewnia wicepremier Jacek Sasin.

Cena litra benzyny na polskich stacjach zbliża się 8 zł. Rząd zapowiada, że przedłuży obowiązywanie tarcz antyinflacyjnych, ale klienci przestają czuć ich wpływ. Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin wyjaśnia, że nie ma więcej narzędzi, które można zastosować zgodnie z prawem europejskim. Odniósł się także do krytyki, która spada w tej kwestii na rząd.

– Nie mówmy o bezradności rządu. Podjęliśmy te działania, które były możliwe w ramach prawa unijnego. Paliwo, mimo że jest bardzo drogie, to w Polsce nadal jest najtańsze w Europie. Robimy ile można. Trudno jest przekonać firmy, aby sprzedawały paliwo poniżej ceny surowca. Wpływ mają także kursy walut – tłumaczył wicepremier w Sednie Sprawy na antenie Radia Plus. – Zrobiliśmy już wszystko. Zeszliśmy do minimów europejskich. Zrobiliśmy to jako pierwsi – dodał.

Węgla nie powinno zabraknąć

Osoby ogrzewające domy za pomocą węgla również nie usłyszały optymistycznych wiadomości. Wicepremier nie zapewnił bowiem, że węgla przed zimą nie zabraknie. Powiedział, że nie powinno się tak stać, ale nie może tego obiecać.

– Robimy wszystko, aby nie zabrakło węgla. Nie powinno tak się stać, ale nie potrafię tego przewidzieć, bo pewne procesy przestały być przewidywalne – powiedział Jacek Sasin, jednocześnie wskazując działania rządu, które zostały w tej kwestii podjęte. – Chcemy zwiększać wydobycie w polskich kopalniach, co nie jest proste, bo wymaga nowych nakładów. Przez lata ta branża była bowiem przygotowywana do wygaszania – tłumaczył.

Tańszy węgiel z polskich kopalni ma zostać przeznaczony na rzecz odbiorców indywidualnych, którzy są bardziej narażeni na szoki spowodowane podwyżkami cen surowca. – Chcemy zwiększyć o 1-2 miliony ton wydobycie z polskich kopalni. Będzie także import, oczywiście droższy od węgla z Rosji. Chcemy zrobić tak, aby węgiel z Polski, który jest tańszy, trafiał do odbiorców indywidualnych, a tan droższy z importu przeznaczymy dla energetyki – powiedział Jacek Sasin.

Czytaj też:
Znikający ekogroszek i sprawa dla Sasina. Ludzie rzucili się na węgiel z e-sklepu PGG

Źródło: Radio Plus
 0

Czytaj także