Buzek: Dobrze, że elektrownię jądrową zbudują Amerykanie. Były premier zwraca uwagę nie tylko na wątek energetyczny

Buzek: Dobrze, że elektrownię jądrową zbudują Amerykanie. Były premier zwraca uwagę nie tylko na wątek energetyczny

Jerzy Buzek
Jerzy Buzek Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Polska elektrownia jądrowa zostanie zbudowana przy współpracy z amerykańskim koncernem Westinghouse. Były premier Jerzy Buzek uważa, że to dobry wybór.

Polska wybrała partnera technologicznego do budowy pierwszej elektrowni jądrowej. W piątkowy wieczór premier Mateusz Morawiecki poinformował, że będzie to amerykański koncern Westinghouse. Jednocześnie trwają jednak nadal rozmowy z koreańskim KHNP w temacie budowy projektu komercyjnego.

– To dobrze, że amerykanie. Mamy dziś agresywną, działającą bestialsko Rosję. To bardzo groźna sytuacja dla Polski. Jakiekolwiek ocieplenie sojuszu z USA, a budowa tak ogromnego projektu tym jest, to zwiększenie bezpieczeństwa dla Polski – powiedział na antenie Polsat News były premier i eurodeputowany Jerzy Buzek, który zwrócił uwagę także na inny aspekt wyboru tego partnera.

Elektrownia jądrowa opóźniona o dekadę

Jerzy Buzek powiedział jednak, że polski projekt energetyki atomowej jest mocno opóźniony. Zaznaczył także, że wątpliwości budzi fakt, że decyzje w sprawie tak ważnej inwestycji były podejmowane bez konsultacji ze strony rządowej. – Ten projekt jest opóźniony co najmniej o dekadę. Będziemy mieli problem z cenami energii przez najbliższe lata – powiedział.

Były premier wskazał także, że obecnie w Unii Europejskiej coraz głośniej mówi się już także nie tylko o produkcji energetyki z OZE, ale także wodoru, który ma być paliwem alternatywnym. – Będziemy produkować energię z atomu i źródeł odnawialnych, ale musimy część tej energii przerobić na wodór. Nim będą zasilane samochody, statki, przemysł. To jest paliwo przyszłości i potrzebny jest do tego strategiczny program – powiedział.

Francuzi przegrali wyścig. Co na to Bruksela?

Jedną z trzech firm, które oferowały swoją technologię był francuski koncern EDF. To jednocześnie jedyny z europejskich partnerów. Były premier Leszek Miller zasugerował, że brak wyboru tej firmy może spowodować, że Unia Europejska będzie blokowała inwestycję. – Zawsze jest problem, jeśli z kilku ofert wybiera się tylko jedną. Pozostali są rozczarowani i mają pretensje. Nie znaczy to, że będzie to miało zasadnicze znaczenie. Ja nie sądzę, żeby Bruksela nam zablokowała tę inwestycję. Wybór inwestycji należy do nas – powiedział Jerzy Buzek.

Czytaj też:
Jacek Sasin w Korei Południowej. Rozmowy o uzbrojeniu i elektrowni jądrowej
Czytaj też:
„Ogromne wzmocnienie relacji”. USA komentują elektrownię jądrową w Polsce

Źródło: Polsat News
 3

Czytaj także