Egzotyczna umowa miała być nadzieją dla Europy. Pozostał niesmak

Egzotyczna umowa miała być nadzieją dla Europy. Pozostał niesmak

Gaz
Gaz Źródło: GAZ-SYSTEM
Włosko-libijska umowa na produkcję została okrzyknięta przez włoskie media „historycznym porozumieniem”. Kilkadziesiąt godzin później okazało się, że do niczego nie doszło, bo przedstawiciel Libii nie miał pełnomocnictwa do reprezentowania kraju.

Włochy podpisały z Libią kontrakt w sprawie sprzedaży gazu na sumę 8 miliardów euro. Umowę z libijską państwową firmą Noc zawarł włoski koncern energetyczny Eni podczas wizyty premier Giorgii Meloni w Trypolisie w ostatni weekend – pisały 30 stycznia włoskie media. Szefowa rządu Włoch złożyła wizytę w Libii wkrótce po swej podróży do Algierii. Celem obu misji było zacieśnienie współpracy z jednymi z głównych dostawców gazu w związku z procesem odchodzenia od importu surowca z Rosji. Ekonomiczny dziennik „Il Sole-24 Ore” określił porozumienie mianem „historycznego”.

Umowa, której nie było

Produkcja miałaby się rozpocząć dopiero w 2026 r., a kontrakt obowiązywałby przez 25 lat.

Upłynęło kilka dni i okazuje się, że o sukcesie mówić trudno: niczego nie ustalono. Choć włoscy politycy zapewniali, że porozumienie określa zasady współpracy, to żadnych konkretów nie ma.

– Ta umowa jest nielegalna. Nie gwarantuje równości między stronami kontraktu, Włochami i Libią. A do tego wszystkiego została zawarta za plecami ministerstwa ropy i gazu, bez akceptacji rządu oraz przy naruszeniu porozumienia zawartego jeszcze w 2008 roku – powiedział cytowany przez „Rzeczpospolitą” minister Mohamed Aoun.

Zawiłości w libijskiej polityce

Jak to możliwe, że umowa zawarta w obecności najważniejszych polityków okazała się wydmuszką? „Rz” wyjaśnia, że w Libii funkcjonują dziś dwa rządy – w Trypolisie jest to tak zwany Rząd Jedności Narodowej, na którego czele stoi al-Dbeibah, a na wchodzie kraju, w w Tobruku, Rząd Stabilności Narodowej. Jak łatwo się domyślić, oba rządy się wzajemnie nie uznają.

„Taka jest dzisiejsza Libia: po obaleniu Muammara Kadafiego rządy w Trypolisie zmieniały się, jak w kalejdoskopie” – podsumowuje tę sytuację „Rz”. W liczącym zaledwie 6,7 mln ludzi istnieje wiele paramilitarnych organizacji zbrojnych, które reprezentują kiełkujące nieustannie różne organizacje plemienne.

Czytaj też:
Adani Group, czyli jak stracić 100 mld dolarów w kilka dni
Czytaj też:
Wielka Brytania na zakręcie. Nawet Rosja będzie się szybciej rozwijała

Źródło: Rzeczpospolita