Gaz płynie z Rosji do Hiszpanii szybciej niż przed wojną. Ogromny wzrost importu

Gaz płynie z Rosji do Hiszpanii szybciej niż przed wojną. Ogromny wzrost importu

Pedro Sanchez
Pedro Sanchez Źródło: Newspix.pl / Eduardo Parra
Hiszpański premier zapewnia o potrzebie pomocy Ukrainie, był nawet dwukrotnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy w Kijowie. Jednocześnie import gazu ziemnego z Rosji do Hiszpanii zwiększył się od stycznia 2022 r. o ponad 190 proc.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez był jednym z polityków, którzy w rocznicę napaści Rosji na Ukrainę odwiedzili Kijów i wyrazili wsparci dla walczącego narodu. Jego wizyta w ukraińskiej stolicy została przyćmiona przez niespodziewany przyjazd prezydenta Joe Bidena trzy dni wcześniej, ale trzeba docenić odwagę, która wiąże się z przekroczeniem ukraińskiej granicy.

– Rosja nie wygra tej wojny. Cała Hiszpania stoi po stronie Ukrainy – oświadczył tuż po przybyciu.

Hiszpanie kupili więcej rosyjskiego gazu niż przed wojną

Okazuje się, że słowom wsparcia nie towarzyszą działania. W środę Korporacja Rezerw Strategicznych (Cores) poinformowała, że import gazu ziemnego z Rosji do Hiszpanii zwiększył się od stycznia 2022 r. o ponad 190 proc. Hiszpańskiej firmy w analizowanym okresie w Rosji Hiszpanie kupili gaz ziemny odpowiadający 6,3 tys. GWh.

Cores odnotował, że wyraźnie zwiększył się też udział rosyjskiego gazu w całości importu do Hiszpanii, z 5,8 proc. do 19,2 proc.

Dzięki temu Rosja jest już czwartym największym dostawcą gazu ziemnego do Hiszpanii, po Algierii, USA i Nigerii.

Rosja traci przez zachodnie sankcje. Dziura budżetowa w Rosji po dwóch miesiącach

Po dwóch miesiącach 2023 roku dziura budżetowa w Rosji zbliża się do poziomu szacowanego za cały rok. Dochody kraju z eksportu ropy i gazu zmniejszyły się o prawie 50 proc. Rosyjski resort finansów tłumaczy, że jest to spowodowane spadkiem notowań ropy Urals i spadkiem eksportu gazu. Ministerstwo przekonuje, że przyjęte zmiany w prawie podatkowym doprowadzą do przywrócenia zysków z sektora naftowo-gazowego.

Póki co – jak podaje „Rzeczpospolita" – Moskwa stara się zasypać dziurę w budżecie środkami z Funduszu Narodowego Dobrobytu (FND). Kreml przekonuje obywateli, że pieniądze te idą na pokrycie utraconych wpływów z ropy i gazu.

Jak niedawno informowaliśmy, deficyt budżetowy w Rosji wyniósł w styczniu br. 1,76 biliona rubli, co jest najwyższym miesięcznym poziomem od 25 lat. Po dwóch miesiącach 2023 roku deficyt wzrósł do poziomu 2,58 biliona rubli. Tymczasem rosyjskie władze założyły, że całkowity deficyt budżetowy w tym roku wyniesie niespełna 3 biliona rubli, co – biorąc pod uwagę powyższe dane – jest w tej chwili nierealne. Warto podkreślić, że w okresie styczeń-luty 2022 r. deficyt wynosił 415 miliardów rubli.

Czytaj też:
Ceny gazu spadają. Dawno nie było tak tanio
Czytaj też:
Putin spotkał się z prezesem największego banku. Musiał przyznać o „trudnościach i problemach”

Opracowała:
Źródło: PAP / Rzeczpospolita