Gigafabryka Tesli nieopodal polskiej granicy budzi kontrowersje. Elon Musk odpowiada

Gigafabryka Tesli nieopodal polskiej granicy budzi kontrowersje. Elon Musk odpowiada

Tesla Model 3
Tesla Model 3 Źródło: Shutterstock / Sundry Photography
Nowa gigafabryka Tesli powstanie niecałe 50 km od polskiej granicy. Inwestycja pod Berlinem wywołuje już kontrowersje. Elon Musk tłumaczy się na Twiterze. „Muszę wyjaśnić parę spraw” – napisał.

Czwarta gigafabryka ma powstać nieopodal polskiej granicy. Podberlińska inwestycja jest sukcesem władz lokalnych, ale ma też już swoich przeciwników. Wśród nich są m.in. ekolodzy, którzy zarzucają firmie, że fabryka będzie miała bardzo wysokie zużycie wody, a także do jej powstania konieczne będzie wykarczowanie dużych połaci lasu. Zużycie wody szacuje się na 372 m sześć.

Elon Musk odpowiada

Głos w sprawie zabrał aktywny w mediach społecznościowych prezes Tesli. w twicie napisał, że musi wyjaśnić kilka faktów dotyczących budowy gigafabryki. „Tesla nie będzie używała tak dużej ilości wody codziennie. Może do tego dochodzić wyłącznie w rzadkich, jednorazowych sytuacjach” – napisał. Odniósł się również do zarzutów dotyczących wycinki lasu. Ekolodzy, którzy protestują przeciwko inwestycji, zarzucają firmie, że konieczne będzie wykarczowanie dużych połaci naturalnego lasu. „To nie jest naturalny las. Został zasadzony na potrzeby pobliskiej wytwórni papieru. Tylko mała jego część zostanie wycięta pod budowę gigafabryki” – wyjaśnił szef Tesli.

twitter

Fabryka pod Berlinem ma powstać do 2021 roku. W początkowym etapie ma produkować 150 tys. pojazdów elektrycznych rocznie. Jej możliwości produkcyjne mają z czasem wzrosnąć do 500 tys. aut rocznie.

Europejska gigafabryka będzie czwartą tego typu na świecie. Dwie pierwsze pracują już w USA. W pierwszej, obok głównej siedziby Tesli w Kalifornii, oraz kolejna, która powstała na pustyni Newada. Trzeci obiekt to nowoczesna fabryka w Chinach.

Tesla na plusie

Pod koniec października Tesla po raz pierwszy od połowy 2018 wykazała zysk. Wcześniej, w historii firmy zdarzało się to tylko dwa razy – w 2013 i 2016 roku. Wynik był na tyle zaskakujący, że na wieść o nim, akcje firmy Elona Muska wzrosły o aż 20 proc. Analitycy nie wierzyli w tak dobry wyniki. Swoje oceny opierali głównie na ostatnich problemach firmy. Chodzi głównie o duże opóźnienia w produkcji Modelu 3, który jest pierwszym samochodem Tesli przeznaczonym dla masowego odbiorcy. Jego cena zaczyna się od 40 tys. dolarów.

Czytaj też:
Kolejna gigafabryka Tesli powstanie... nieopodal polskiej granicy