Rolnicy z Agrounii idą przez centrum Warszawy. Data protestu nie jest przypadkowa

Rolnicy z Agrounii idą przez centrum Warszawy. Data protestu nie jest przypadkowa

Protest Agrounii
Protest Agrounii Źródło: Facebook / Agrounia
Agrounia zapowiedziała protest, na który zaprasza nie tylko rolników, ale wszystkich, którzy uważają, że źle się w Polsce dzieje. Zwracając uwagę na bardzo drogie mieszkania i brak zdolności kredytowej, powiedział, że „za chwilę młodzi ludzie będą mieszkali w mieszkaniach, które będą wielkości budy dla psa”.

Rolnicy skupieni wokół Agrounii przyjechali do Warszawy i o godzinie 10 pod Pałacem Kultury i Nauki rozpoczęli protest. Protestujący najprawdopodobniej przejdą ulicą Marszałkowską do Ronda Dmowskiego, a później Al. Jerozolimskimi do skrzyżowania z Nowym Światem, którym dotrą do Wiejskiej. W rejonie tych ulic kierowcy powinni spodziewać się dużych utrudnień w ruchu.

Kołodziejczak zaprasza na protest przeciwko podwyżkom

Szef Agrounii Michał Kołodziejczyk zaprosił do udziału w proteście wszystkich, którzy czują rozgoryczenie polityką rządu, wysokimi cenami i rosnącymi stopami procentowymi. „Miarka się przebrała. Spokojne akceptowanie tego, co dzieje się w wielu tematach w Polsce to jak dezercja. Politycy zapomnieli o nas, o tych, co najwięcej pracują i w każdym miesiącu płacą coraz większe daniny” – napisał kilka dni temu na Facebooku.

facebook

Dzień protestu nie jest przypadkowy: po południu zbiera się Rada Polityki Pieniężnej, która prawdopodobnie ogłosi kolejną podwyżkę stóp. W tym tekście wyjaśniamy, dlaczego tym razem podjęcie tej decyzji przyjdzie Radzie wyjątkowo trudno.

– Spotykamy się pod Pałacem Kultury, kilkaset osób, idziemy pod Sejm, by wskazać na trzy bardzo ważne czynniki – chociażby to podnoszenie stóp procentowych, które nas dobija i wygania nas z domu, wygania nas do polityki, wygania nas do tych działań na ulicy. I to jest dopiero początek tego, co będzie się działo – mówił Kołodziejczak w programie Onet Radio.

Powiedział też, że „za chwilę młodzi ludzie będą mieszkali w mieszkaniach, które będą wielkości budy dla psa”. – Bo nas nie stać. Bo znowu nie ma prawa, które by to dokładnie definiowało, pokazywało, zmieniało – kontynuował lider Agrounii.

Kołodziejczak przekonuje, że jest mało polskiej żywności

Wymienił też problemy, które są mu bliskie jako rolnikowi: nieuczciwą konkurencję zachodnich producentów i trudne warunki dla krajowego rolnictwa.

– Dziś w Polsce jesteśmy oszukiwani, bo nie ma odpowiedniej wielkości produkcji żywności, tylko przywozi się żywność zza granicy, a w Polsce sprzedaje się jako polską. Większość Polaków żyje w bańce, myśląc, że mamy dużo wszystkiego. Tylko że to wszystko, co jest w sklepach bardzo często pochodzi z zagranicy, jest przepakowane w nasze opakowania, sprzedawane jako nasze polskie, krajowe, ale jeżeli importerzy zobaczą: no dobra, w Polsce jest bardzo mało tej żywności, możemy naliczyć bardzo wysokie marże, wtedy jesteśmy uderzeni – powiedział.

facebook

Na Facebooku można oglądać relację na żywo. Mężczyzna z mikrofonem, który przemawiał, zanim do głosu doszedł Kołodziejczak, mówił o potrzebie obalenia rządu oraz że „ulica musi obalić kapitalizm”. Kolejne hasła były coraz bardziej agresywne, np. „bruk na rząd, rząd na bruk”, a do prezesa NBP skierowane było skandowane przez tłum hasło „Glapiński, matole, przed ciebie ludzie zawisną w stodole”.

Czytaj też:
RPP planowała wziąć w sierpniu wolne od inflacji. Sytuacja się komplikuje

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także